wtorek, 22 listopada 2016

Spacer



Pewnego pięknego dnia wybrałem się na spacer. Miałem trochę wolnego czasu i postanowiłem spędzić go na świeżym powietrzu. Większość mojego życia spędzam w pracy, albo w domu. Zazwyczaj wożę dupsko autem, bo to w dzisiejszych czasach najwygodniej. Pamiętam doskonale młode lata, wtedy to pokonywało się pieszo wiele kilometrów. Teraz człowiek staje się coraz bardziej leniwy i wygodny. Spacerując alejkami cieszyłem się ładną pogodą. Nawet przebijało się słońce przez chmury. Coś fajnego. Dawno nie czułem się tak dobrze. Nawet zapominałem o bólu głowy, który doskwiera mi prawie każdego dnia. Stwierdziłem, że muszę być za mało dotleniony, a potem są tego efekty. Sam robię sobie krzywdę swoim trybem życia. Po dwóch godzinach zmierzałem w stronę domu. Usłyszałem pisk. Byłem zaciekawiony co to takiego i postanowiłem sprawdzić. Okazało się, że znalazłem małego pieska yorka. Trochę bałem się do niego podejść, bo nie wiedziałem jak zareaguje. Pomyślałem, że muszę zadzwonić do schroniska, by zapewnić mu z chronienie. Miałem już to zrobić kiedy uświadomiłem sobie, że ja znam właściciela tego pieska. Był to piesek pani Jadzi z naszego osiedla. Całe szczęście, że ja go akurat znalazłem. Wziąłem go na ręce i szybkim krokiem zmierzałem do właścicielki. Zadzwoniłem do drzwi. Otworzyła mi zapłakana pani Jadzia. Zapytałem, czy pani kogoś nie zgubiła i pokazałem jej pieska. Była bardzo szczęśliwa, że go odnalazłem. W ramach podziękowań zaprosiła mnie na herbatę i Ciasto Czekoladowe oraz Precle Bawarskie. Smakowało wyśmienicie. Nie wiedziałem, że Firma Ambasador 92 ma tak dobre słodkości. Poznałem Markę Ambasador 92 i jestem z niej zadowolony. Dzień pełen wrażeń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz