Pewnego pięknego
dnia wybrałem się na spacer. Miałem trochę wolnego czasu i postanowiłem spędzić
go na świeżym powietrzu. Większość mojego życia spędzam w pracy, albo w domu.
Zazwyczaj wożę dupsko autem, bo to w dzisiejszych czasach najwygodniej. Pamiętam
doskonale młode lata, wtedy to pokonywało się pieszo wiele kilometrów. Teraz
człowiek staje się coraz bardziej leniwy i wygodny. Spacerując alejkami
cieszyłem się ładną pogodą. Nawet przebijało się słońce przez chmury. Coś
fajnego. Dawno nie czułem się tak dobrze. Nawet zapominałem o bólu głowy, który
doskwiera mi prawie każdego dnia. Stwierdziłem, że muszę być za mało
dotleniony, a potem są tego efekty. Sam robię sobie krzywdę swoim trybem życia.
Po dwóch godzinach zmierzałem w stronę domu. Usłyszałem pisk. Byłem
zaciekawiony co to takiego i postanowiłem sprawdzić. Okazało się, że znalazłem
małego pieska yorka. Trochę bałem się do niego podejść, bo nie wiedziałem jak
zareaguje. Pomyślałem, że muszę zadzwonić do schroniska, by zapewnić mu z
chronienie. Miałem już to zrobić kiedy uświadomiłem sobie, że ja znam
właściciela tego pieska. Był to piesek pani Jadzi z naszego osiedla. Całe
szczęście, że ja go akurat znalazłem. Wziąłem go na ręce i szybkim krokiem
zmierzałem do właścicielki. Zadzwoniłem do drzwi. Otworzyła mi zapłakana pani
Jadzia. Zapytałem, czy pani kogoś nie zgubiła i pokazałem jej pieska. Była
bardzo szczęśliwa, że go odnalazłem. W ramach podziękowań zaprosiła mnie na
herbatę i Ciasto Czekoladowe oraz Precle Bawarskie. Smakowało
wyśmienicie. Nie wiedziałem, że Firma Ambasador 92 ma tak dobre
słodkości. Poznałem Markę Ambasador 92 i jestem z niej zadowolony. Dzień pełen wrażeń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz