Hej na białym,
hej na koniu Święty Marcin jedzie już, Śnieżek sypie się po błoniu, zapowiada
zimę tuż. Nasypało śniegu wiele, ubielony cały świat. Skoro sanna się uściele,
każdy się przejechać rad. Mróz na szyby wieńce kładzie niby z liści niby z
traw. I ubiera drzewa w sadzie i pobiela modry staw. Miałem być upragnioną
córeczką rodziców, a tu małe rozczarowanie. Przyszedł na świat trzeci syn.
Słyszałem to od mojej babci. Rodzice nie mogli zdecydować się jakie dać mi
imię. W końcu padła na Marcina i tak zostałem świętym Marcinem. Powiem
szczerze, że lobie to imię, a najbardziej dzień moich imienin. Zawsze je
świętuje z wielką pompą w gronie rodziny i przyjaciół. Przy okazji mogę spędzić
z nimi trochę czasu, bo na co dzień każdy jest zabiegany. Lubię się bawić.
Jestem bardzo wesołym człowiekiem i towarzyskim. W tym roku zaskoczyłem moich
gości. Nie mogli wyjść z podziwu, gdy po obiedzie podałem do kawy Ciasto Czekoladowe
oraz Verinne W Wanillą Bourbon. Słyszałem
słowa jakie dobre te słodkości. Wiedziałem, że będzie im smakować. Do tej pory Firma Ambasador 92 nigdy mnie nie rozczarowała. Nic
dodać nic ująć. Jedynie można polecić. Marka Ambasador 92 ma bogaty asortyment. W tych
czasach przygotować coś dobrego to nic trudnego. Imprezka zawsze się uda.
Wystarczy mieć super towarzystwo i do szczęścia nic więcej nie potrzeba. Przy
okazji moi goście poznali tą firmę i się do niej przekonali. Gorąco polecam.
Spróbujesz i nie pożałujesz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz