Wczorajszego kolejnego upalnego dnia
wakacji dzieciaki bardzo chciały jechać nad wodę i oczywiście
dopięły swego i namówiły nas. Oczywiście jak to dzieci nie mogły
się doczekać i od samego rana ciągle pytały kiedy jedziemy i
strasznie to wszystko przeżywały. Trzeba było najpierw się
wyszykować i dzieci również dlatego troszkę zeszło. Najpierw
zrobiłyśmy coś do jedzenia i zabrałyśmy sporo wody do picia.
Wiadomo że w takie upały nie bardzo jest ochota na jedzenie, ale
woda wyciąga i trzeba było zabrać jakieś specjały, najlepiej
jakieś najzdrowsze produkty mrożone. Kiedy już byłyśmy gotowe
wszyscy zapakowaliśmy się do samochodów i pojechaliśmy nad zalew
który znajduje się najbliżej nas. Jak tylko zajechaliśmy
dzieciaki od razu pobiegły na plażę ponieważ miały zapowiedziane
żeby od razu nie wchodziły do wody. Rozłożyliśmy koce i ręczniki
i powoli weszliśmy z dzieciakami do wody, jedne były na materacach
inne miały koła lub inne zabawki na których uczyły się pływać.
Miały także piłkę którą bardzo chętnie się bawiły w wodzie,
ale również na plaży. Miały wielką frajdę i ciężko było ich
wygonić z wody, woda była ciepła ale jak długo posiedziały to
widać było że już jest im zimno. Mieliśmy ze sobą także pyszne bakalie i ziarna oczywiście znane tylko marki Ambasador 92, a dokładniej orzeszki i
pistacje a także ziarenka słonecznika które nasze dzieciaczki
uwielbiają. Kiedy przyszedł czas pakowania i odjazdu zaczęło się
proszenie żeby jeszcze zostać. Tak im się podobało że w ogóle
nie chciały odjeżdżać i już pytały kiedy znowu przyjedziemy. Po
powrocie opowiadaniom nie było końca aż wykończone poszły smacznie spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz