poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Miłe spotkanie

Odkąd mam prawo jazdy komunikacja miejska odeszła na bok, bardzo rzadko zdarza mi się jechać jakimś autobusem. Nie mieszkam w mieście i aby się do niego dostać muszę skorzystać z auta, bądź właśnie z autobusu. Wolę oczywiście samochód ponieważ gdzie tylko chcę to podjadę, nie muszę czekać na przystankach, przesiadać się jednym słowem mówiąc wygoda i oszczędność czasu. Pewnego razu jadąc załatwić jakieś sprawy na przystanku zauważyłam koleżankę, zatrzymałam się i ją zabrałam. Okazało się że jedziemy w podobnej sprawie. Zaoszczędziłam jej czasu dlatego postanowiłyśmy podjechać jeszcze na kawę i ciastko do jakiejś fajnej kawiarenki. Chciała mi podziękować że ją zabrałam i nie musiała się tłuc autobusami. Nie spieszyło mi się nigdzie więc szybko dałam się namówić. Podjechałyśmy i po wejściu zamówiłyśmy sobie pyszną kawę oraz szarlotkę na gorąco z lodami. Kiedy zajęłyśmy miejsce przy stoliku i zabrałyśmy się za jedzenie ku naszemu i jak się okazało nie tylko naszemu zaskoczeniu weszły nasze dwie znajome. Zaprosiłyśmy je do nas a one bardzo chętnie skorzystały z zaproszenia i się przysiadły. Złożyły swoje zamówienia biorąc z nas przykład i pochłonęłyśmy się w rozmowie ale także w jedzeniu. Stwierdziłyśmy że jednak ten świat jest mały. Po godzinie postanowiłyśmy zamówić coś jeszcze okazało się że produkty w tej kawiarni mają tylko marki Ambasador 92, dlatego postanowiłyśmy zamówić sernik z najlepszego nabiału jaki jadłyśmy, był lekki, mięciutki, po prostu pyszny. Pogadałyśmy jeszcze chwilę i musiałyśmy się zbierać do domu ponieważ jakieś tam obowiązki jeszcze czekały. Dzień był fajny i jak się okazało z małymi niespodziankami oczywiście miłymi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz