środa, 12 sierpnia 2015

Książka

Wczoraj czytałam bardzo ciekawą książkę, która mnie wciągnęła do reszty. Napisana była przez młodą dziewczynę, która dopiero zaczynała swoja przygodę z pisaniem, prywatnie pracowała w firmie Ambasador 92. Tak naprawdę to nie miała zamiaru jej nawet nikomu pokazywać, przez przypadek trafiła w ręce znajomych, którzy po przeczytaniu nie odpuścili i zrobili wszystko aby była wydana i jak się okazało warta jej tego. Opisane są w niej losy rodziny, która składała się z rodziców i czwórki dzieci. Ojciec zapracowany człowiek, nie mający czasu dla rodziny, wszystko poświęcał aby zostać miliarderem, co w końcu mu się udało. Rodzina cały czas samotnie spędzająca czas i wszystkie święta w które to mieli najlepsze i najdroższe prezenty kolacja była iście królewska z najlepszych produktów gastronomicznych, cukierniczych. Z doskoku znająca ojca, który jak już się pojawił to nadrabiał wszystko pieniędzmi, ile tylko dzieci chciały dawał im i tym zagłuszał swoje wyrzuty sumienia. Aż w końcu kiedy dzieci były już praktycznie dorosłe, został wymarzonym miliarderem i tego samego dnia, była to wigilia, dostał telefon od żony że ich dziecko miało wypadek, w auto którym jechało wjechała ciężarówka. Rzucił wszystkie sprawy zawodowe do tej pory niemożliwe do odwołania i przyleciał do domu, a raczej do szpitala. Okazało się że potrzebny jest przeszczep nerki, ponieważ obie są do amputacji i jest w kolejce jako jedna z ostatnich osób na liście. Bardzo szybko zdecydował że musi oddać swoją i tak też się stało. Zrozumiał wtedy że pieniądze to nie wszystko i od tamtej pory postanowił że musi naprawić swoje błędy i życie. Przeprosił wszystkich, zaczął nowe życie od zabrania rodziny na pyszne lody.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz