piątek, 14 sierpnia 2015

Remont

Miałam w domu remont, jak to w takich sytuacjach bywa jest bałagan i zamieszanie. Raz na jakiś czas trzeba przez to przejść i z zaciśniętymi zębami cierpliwie przeczekać. Remontowany był najpierw pokój, potem łazienka i korytarz na końcu. Co dzień przyjeżdżali pracownicy a dokładniej dwóch mężczyzn którzy zajęli się wszystkim od początku do końca. Ja korzystając z tego że siedziałam w tym czasie w domu przygotowywałam im posiłki, aby nie musieli sami sobie przywozić z domu czy kupować na miejscu. Wiem że w dzisiejszych czasach już raczej się tak nie robi, ale ja postanowiłam wypełnić ten swój wolny czas, aby mieć mniej czasu na patrzenie na ten cały rozgardiasz. Na drugie śniadania robiłam, bo od nich zaczynałam, przeważnie jakieś kanapki z pysznym chlebem pasterskim z najlepszych mieszanek piekarniczych z jakąś wędliną bądź pasztecikiem. Na obiad serwowałam jakąś zupę i ziemniaki albo z sosem albo jakimś mięskiem i do tego surówki. Picie mieli cały czas pod ręką. Na kolację zdarzało się różnie czasem zrobiłam pizzę, czasem kiełbaskę na gorąco z cebulką, czasem jajecznicę. Pewnego dnia postawiłam na najlepszy nabiał tylko marki Ambasador 92. Na szczęście panowie szybko się uwinęli i ku mojemu zaskoczeniu zostawili po sobie porządek tak, że ja nie miałam już za wiele pracy. Byli bardzo sympatyczni i kulturalni, można się było z nimi pośmiać i po żartować. Na koniec pomogli nam jeszcze poustawiać meble które kupiliśmy, co prawda nie był tego wiele ale i tak byliśmy wdzięczni za pomoc. Także wszystko jest do przetrwania nawet remont, który czasem jest konieczny.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz