czwartek, 28 listopada 2019

Wyprzedaże z marką Ambasador 92

http://www.ambasador92.pl
Moja koleżanka jest chyba jakąś zakupoholiczką. Ja wiem, że teraz są promocje przedświąteczne, black friday i tak dalej, ale bez przesady. Spotkałam się z nią i jej narzeczonym w galerii i od razu zaczął mi się żalić na swoją połówkę, że oszalała na punkcie zakupów i niby promocji. Jak się okazało wierzy w ten black friday tak jak ja, jedno wielkie oszustwo i tyle, ale Zuzia jest wręcz zafascynowana rzekomymi promocjami wręcz obsesyjnie. Na sam początek dowiedziałam się, że wydała wszystkie ich oszczędności, które mieli odłożone na wakacje. Dzień wcześniej natomiast poprosiła go, żebym wziął pożyczkę od swoich rodziców na nowy telewizor, który trzeba kupić w czarny piątek. Tłumaczył jej, że to tylko niby promocja, a poza tym mają nowy telewizor, który kupili raptem dwa lata temu i naprawdę nie prosi się o wymianę, czy nawet zmianę, bo z tego są bardzo zadowoleni. Kiedy tak rozmawialiśmy obok nas przejechał pan z zaopatrzeniem cukierni Ambasador 92, bez zastanowienia zaproponowałam, abyśmy usiedli w kawiarni gdzie serwują słodkości z marki Ambasador 92, mojej ulubionej firmy. Zamówiliśmy sobie kawę i ciasto z kremem Tango i polewą z czekolady mlecznej z carmelem Collebaut. Podczas delektowania się w kawiarni słodkościami i kawą zaczęłam przekonywać Zuzę, że to nie jest tak jak myśli, że w większości te promocje to zwykła ściema. Pokazywałam jej nawet filmiki na internecie jak to robią i jak naciągają ludzi na te niby promocje black friday. Jej narzeczony w pewnym momencie już nie wytrzymał i wziął jedną z jej nowo kupionych bluzeczek i pokazał na czym to naprawdę polega. Odklejał jej stopniowo metki z cenami, gdzie jedna była klejona na drugiej i udowodnił jej, że to wcale nie jest promocja tylko oszustwo, na które się łapie mnóstwo osób. Na samym spodzie cena była najniższa, po czym na tą naklejona była dużo wyższa, aby na sam koniec zrobić promocję. Taki to właśnie black friday.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/zrzucanie-kilogramow-z-marka-ambasador.html

środa, 27 listopada 2019

Zrzucanie kilogramów z marką Ambasador 92

http://www.ambasador92.pl
Gdy miałam kilkanaście lat, byłam grubasem. Nic z tym jednak nie chciałam robić, więc mama zaprowadziła mnie do dietetyka. Ten zabronił mi jeść m.in. bułek z wędliną, serem i majonezem, które były moim ulubionym drugim śniadaniem.  Dodatkowo nie pozwalał na słodycze i na moje ukochane ciasta. Stanowczo zaprotestowałam i zrobiłam mojej rodzicielce awanturę, kategorycznie domagając się, aby ta nie rezygnowała ze zwyczaju szykowania mi szkolnej wałówki. Zaczęło się praktykowanie różnych smaków i dań. na pierwszy rzut poszło pieczenie moich kochanych bułeczek, do których wykorzystywana była mąka kukurydziana T 250, bezglutenowa i odrobinę soli warzonej i tyle samo cukru trzcinowego dla równowagi, aby moje bułeczki miały lepszy smak. Oczywiście wykorzystywane były do tego produkty z marki Ambasador 92, ponieważ mama zrobiła zaopatrzenie gastronomii Ambasador 92, dlatego mogłyśmy eksperymentować na różnorakie sposoby. Pierwszego dnia po upieczeniu bułeczek podczas przerwy wyjęłam z plecaka moje pudełko na drugie śniadanie. Ku mojej radości – było pełne. Mina mi zrzedła, kiedy je otworzyłam. Wewnątrz była bułeczka z mąki kukurydzianej T 250, z odrobina soli warzonej, a do tego liść sałaty i trzy rzodkiewki. Zero wędliny, sera i majonezu, mojego kochanego majonezu. Przez kilka kolejnych dni i tygodni sytuacja się powtarzała, aż w końcu się poddałam i zaczęłam walczyć z moją nadwagą całą siłą mojej woli. Początki z brakiem słodkości były chyba najcięższe dla mnie, ale na szczęście mogłam liczyć na moją rodzinę. Poświęcili się dla mnie i z domu w ogóle zniknęły wszelkiego rodzaju słodycze i ciasta. Nie było pieczenia i prowokowania mnie. Jestem im za to bardzo wdzięczna, ponieważ wiem, że to dzięki nim doszłam do normalnej wagi, którą utrzymuję do dnia dzisiejszego. Wiem już jak mam jeść i co jeść, aby znowu się nie nabawić zbędnych kilogramów, których się pozbywała z wielkim trudem i podejmując wiele wyrzeczeń, a niektóre były dla mnie naprawdę bardzo trudne. Postanowiłam, że już więcej się nie dopuszczę do takiego stanu jak wtedy, gdy miałam kilkanaście lat.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/wspomnienie-po-latach-z-marka-ambasador.html

poniedziałek, 25 listopada 2019

Wspomnienie po latach Z Marką Ambasador 92


Pamiętam jak dziś, wyjazd na obóz z kilkoma drużynami do Szwecji. Przepiękne miejsce. Rozłożyliśmy namioty i podziwialiśmy uroki. Tyle wrażeń. Obok piękna przystań na której znajdowały się łodzie, rowery wodne oraz kajaki. Zapoznaliśmy się z otoczeniem no i do roboty. Pamiętam jak drużynowy przekazał każdemu przydział obowiązków. Staraliśmy się współpracować z innymi grupami. Największą barierą był język Szwedzki. Na początku przez pierwszy tydzień przewodnik uczył nas podstawowych słówek. Było trudno, ale po upływie czasu odważyliśmy się pójść do sklepu po zakupy. Uniknęliśmy kompromitacji, bo wpadliśmy na pomysł, aby zakupić owoce. Każdy wybrał coś dla siebie. Oczywiście ja się wyłamałem i kupiłem ciasto z Kremem Tango Marki Ambasador 92. Po powrocie zrobiliśmy sobie ognisko. Tańce i śpiewy do białego rana. Wczesnym świtem przygotowaliśmy pyszne śniadanko. Zrobiłem niespodziankę i poczęstowałem ciastem. Rozpoznałem, że to krem budyniowy. Zachwycił nas dobrym smakiem. Pytano z jakiej firmy serwujemy te łakocie. Okazało się, że to Firma Ambasador 92. Chodziliśmy w upalne dni do kawiarenki rozkoszować się pysznymi lodami. Różnorodność smaków i owoców zwalały z nóg. Jeździliśmy co drugi dzień w różne miejsca. Upajaliśmy się pięknymi krajobrazami. Stołowaliśmy się w restauracji, która serwowała jedzonko z Firmy Ambasador 92. Pamiętam do dziś deser z Nadzieniem Żelowym O Smaku Truskawkowym Marki Ambasador 92 i ciasteczka polane gorącą czekoladą. Same pyszności. Co dobre szybko kończy się. Mimo wszystko jest co wspominać. Żal było odjeżdżać. Po powrocie do domu, także wprowadziłem w swoje menu produkty tej firmy. Domownikom bardzo smakuje. Chciałoby się więcej, ale łakomstwo niekorzystnie wpływa na nasz organizm. Oczywiście Firma Ambasador 92 ma bogaty asortyment. Myślę, że was przekonałem, by jeść pysznie i zdrowo.

Rozterki z marką Ambasador 92

http://www.ambasador92.pl
Zadzwoniła do mnie przyjaciółka z prośbą o jak najszybsze spotkanie, najlepiej w ustronnym i spokojnym miejscu. Bez zastanowienia zaprosiłam ją do siebie, ponieważ po głosie słyszałam, że dzieje się coś złego i chce się wyżalić i prosić o wsparcie, lub pomoc. Kiedy się pojawiła ja już miałam naszykowane ciasteczka z nadzieniem żelowym o smaku truskawki, które piekłam dzień wcześniej ze składników marki Ambasador 92. Tak się złożyło, że parę dni temu przyszło mi zaopatrzenie gastronomii i cukierni Ambasador 92 i postanowiłam od razu wykorzystać to co miałam i dlatego zrobiłam ciasteczka z nadzieniem żelowym o smaku truskawki. Kiedy już zrobiłam kawę i wygodnie usiadłyśmy z ciasteczkami w fotelach zaczęła opowiadać co się stało. Moja przyjaciółka właśnie się dowiedziała, że jej siostra okazała się być jej matką. Dziewczynki, które uważała za siostrzenice, są jej przyrodnimi siostrami. O sprawie dowiedziała się zupełnie przypadkowo, podsłuchując rozmowę mamy/babci z tatą/dziadkiem. Bo Kasia musiała iść na studia, bo Kasia nie mogła zmarnować sobie życia. Miała 17 lat, kiedy ją urodziła, a jej ojciec, też 17-latek, zginął w wypadku kiedy jej siostra/mama była w ciąży. Przez całe jej studia to Kasia trzymała jej finanse w ryzach, tłumacząc się, że chce odciążyć rodziców. To Kasia zabierała ją na zakupy i kupowała ubrania, mówiąc, że mama sypnęła kasą. Uczyła ją, jak zachowywać się wobec mężczyzn, pomagała szukać wymarzonej pracy. Była obecna w jej życiu tak bardzo, że często przyćmiewała rodziców. A ona wierzyła, że tak po prostu jest w każdej rodzinie, że starsze rodzeństwo wyraźnie ingeruje w wychowanie młodziaka. Oni nie wiedzą, że ona wie. Czuje za to w powietrzu wybuch emocji, bo wie że już dłużej tak nie wytrzyma i wreszcie poruszy ten temat. Ode mnie oczekiwała między innymi tego, abym jej podpowiedziała co ma zrobić i jak ma zacząć tą rozmowę, ale przede wszystkim jak ma się zachować wobec wszystkich, zwłaszcza zainteresowanych.Zobaczymy jak to się wyjaśni, czas pokaże, mam nadzieję, że wszystko zakończy się dobrze dla wszystkich. 
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/wiara-z-marka-ambasador-92.html

Wiara Z Marką Ambasador 92


Lata mijają rzadziej pamiętamy o naszych bliskich, którzy opuścili nas na zawsze. Mam na myśli dzień Wszystkich Świętych. W pamięci pozostały mi chwile, gdzie z moją mamą porządkowaliśmy stare opuszczone groby. Nie zapomnę jej słów, jak mówiła, gdy mnie synku zabraknie pamiętaj, żeby nasze rodzinne groby były zawsze zadbane. Do tej pory, gdy nadchodzi pierwszy listopada jest to dla mnie szczególny dzień. Dopada mnie chwila zadumy i refleksji, że człowiek czasami nie potrafi docenić drugiej osoby.  Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą - te słowa księdza Jana Twardowskiego są bardzo cenną wskazówką, która powinna stać się mottem życiowym człowieka. Każdego roku wraz z moją rodziną odwiedzamy groby naszych bliskich i nie tylko. W mojej rodzinie stało się tradycją, że po mszy świętej spotykamy się na obiedzie. Jestem bardzo zadowolony, że moja rodzina i przyjaciele są z nami przy jednym stole. Z niecierpliwością czekają na poczęstunek. Niespodzianka. Zupka gulaszowa i pieczywo z dodatkiem  mąki Semolina Komplet Marki Ambasador 92. To nie byle co. Wszyscy zajadali się z apetytem.  Musiałem zdradzić, że to jest z Firmy Ambasador 92. Goście byli zaskoczeni jakością i smakiem pieczywa. Padło słowo. Niesamowite. Odparłem oczywiście. Do kawusi nie zabrakło również słodkości tej marki. Upiekłem pyszny serniczek. Wykorzystałem Ser Półtłusty Wykwintny Marki Ambasador 92, który udał mi się   znakomicie. Puszysty, lekki i kruchutki. Jak zwykle byłem chwalony za moje zdolności cukiernicze. Dziadziuś mój zjadł trzy kawałki i uśmiechał się dziś mi wolno, ale nie wiecie dlaczego. Następna niespodzianka, gdyż to sernik zawiera małą ilość tłuszczu, bo tylko sześć procent. Dla mnie to doskonały producent, bo można wykorzystać do wszystkich wypieków w cukierni, piekarni i gastronomi. Dobry produkty można polecać każdemu kto ma podwyższony cholesterol. Smacznego.

Walka o przetrwanie Z Marką Ambasador 92


Prowadzę małą gastronomię od dziesięciu lat. Jedyny dochód mojej rodziny. Wypadek samochodowy mojej żony popsuł nam plany życiowe. Straciła częściowo czucie w rękach. Mój bar pod upad od jakiegoś czasu. Klientów było coraz mniej. Postanowiłem coś zrobić w obawie przed bankructwem. Na początku zmieniliśmy wystrój lokalu, ale i to nie pomogło. Ciasta, które proponowaliśmy naszym klientom nie sprzedawały się. Narzekali, że drogo. Jedzenie też nie schodziło jak dawniej. Byłem załamany i zrezygnowany. Oddałem całe serce temu miejscu a tu nic. Gdy już byłem o krok od zamknięcia mój syn obchodził urodziny i miałem okazje porozmawiać z jego rówieśnikami o tym czego oczekują od mojego baru, aby częściej zaczęli go odwiedzać. Padło dużo propozycji. Po nocy pełnej obaw postanowiłem działać. Skontaktowałem się z kolegą syna, który miał praktyki w Firmie Ambasador 92. firma ma tradycją i słynie z najzdrowszego i najlepszego jedzenia. Wprowadziłem do baru bagietki z masłem czosnkowym, twistery z szynką i cebulą oraz pizzę wegetariańską. W każdej chwili można je szybko przygotować. Wypieki są aromatyczne i niedrogie. Do kawy zaczęliśmy podawać koperty z Nadzieniem Żelowym O Smaku Truskawki Marki Ambasador 92 oraz omlety z Kremem Tango Marki Ambasador 92. Krem budyniowy idealnie nadaje się do zapiekania i zamrażania. Zaletą jest ekonomiczne dozowanie ma delikatny smak. To wspaniały pomysł na tanie i dobre jedzenie. Nie czekam na kuriera, który często spóźniał się, tylko sam piekę te pyszności. Zapachy przyciągają z ulicy kolejnych klientów. Firma Ambasador 92 proponuje taką gamę produktów, że w głowie się nie mieści. Klienci są bardzo zadowoleni. Zapraszam serdecznie łasuchów na najlepsze wypieki w mieście. Smakujcie i chwalcie. Interes kreci się.

Nowi sąsiedzi Z Marką Ambasador 92


Znajomi stali się naszymi sąsiadami. W naszym życiu zrobiło się nudno. Nasza najmłodsza córka bardzo tęskniła za Marysią, która była jej przyjaciółką. Znajomi zaprosili nas na nowe mieszkanie i zaproponowali nocleg. Byliśmy szczęśliwi, że będziemy mogli ich w końcu odwiedzić i zobaczyć. Udaliśmy się do małej wsi nieopodal naszego miasta. Po dotarciu na miejsce byliśmy zauroczenie miejscem, gdzie stał nowy dom znajomych. Piękny ogród, wkoło las. Dziewczynki szybko udały się na plac zabaw, który zbudował dziadek. Kobietki udały się do kuchni pitrasić, a ja nie mogłem nagadać się Markiem. Razem ze znajomym zrobiliśmy grilla. Zapachy wydostające się z domu sprawiały, że ciekła mi ślinka. W końcu po dobrej godzinie wszyscy usiedliśmy do stołu. W pierwszej kolejności do karkówki jedliśmy bułeczki upieczone z mąki o nazwie Semolina Komlet Marki Ambasador 92. Gospodyni zdradziła, że mąka jest z pszenicy durum. Może być używana jako mąka klasyczna do wypieku lub jako posypka grys do wyrobów piekarniczych. Okazało się, że te pyszności pochodzą z Firmy Ambasador 92 i nie wymagają dużo pracy, by je upiec. Wiele razy próbowałem innych produktów, ale żaden z nich nie był tak dobry. Tylko Firma Ambasador 92 spełnia wszystkie moje oczekiwania. Produkty są najlepsze i najzdrowsze. Do kawy miałem przyjemność posmakować, także ciasteczek z Master Gourmet Marki Ambasador92. Produkt to śmietana roślinna bez cukru z 25 procentową z zawartością tłuszczu, która doskonale łączy się z innymi składnikami. Produkt bardzo dobrze ubija się, nie waży się oraz nie podchodzi wodą i nie żółknie. Wyznała mi, że produkt ten stosuje do mas, ponieważ biedni cukrzycy mogą spożywać ciasta które nie podnoszą cukru. Dziewczynki nie potrafiły oprzeć się smakowi tych ciasteczek. Zajadały się bez liku.

Na Świętego Marcina Z Marką Ambasador 92


Na świętego Marcina najlepsza gęsina. Jaki dzień na świętego Marcina taka będzie cała zima. Przyszedł na świat upragniony syn. Rodzice nie mogli zdecydować się jakie dać mi imię. W końcu padło na Marcina i tak zostałem świętym Marcinem. Opowiadał mi dziadek. Powiem szczerze, że lubię to imię, a najbardziej dzień moich imienin. Zawsze świętuje z wielką radością w gronie rodziny i przyjaciół. Przy okazji mogę spędzić z nimi trochę czasu, bo na co dzień każdy jest zabiegany. Lubię się bawić do białego rana. Jestem bardzo wesołym człowiekiem. W tym roku zaskoczyłem gości. Nie mogli wyjść z podziwu, gdy po obiedzie podałem do kawy torcik węgierski na zimno i rogale z Kremem Tango Marki Ambasador 92. Rogaliki kruche, a krem puszysty taki jak lubię. Słyszałem słowa jakie dobre słodkości. Wiedziałem, że będzie im smakować. Do tej pory Firma Ambasador 92 nigdy mnie nie rozczarowała. Nic dodać nic ująć tylko próbować. Marka Ambasador 92 ma bogaty asortyment. W tych czasach przygotować coś dobrego to nic trudnego. Imprezka zawsze się uda. Wystarczy mieć super towarzystwo i do szczęścia nic więcej nie potrzeba. Przy okazji moi goście poznali moje ukryte zdolności. Gorąco polecam również inne produkty, które ułatwią nam codzienne przygotowywanie posiłków. Jesteśmy przyzwyczajeni do rutyny smakowej. Smakuj, oceniaj i polecaj. Mam nadzieję, że moja reklama w formie tekstu zachęci wiernych czytelników do zakupu nowych produktów Firmy Ambasador 92. Zdrowe jedzenie jest zawsze w cenie. Życzę smacznego.