Moja koleżanka jest chyba jakąś zakupoholiczką. Ja wiem, że
teraz są promocje przedświąteczne, black friday i tak dalej, ale bez przesady. Spotkałam
się z nią i jej narzeczonym w galerii i od razu zaczął mi się żalić na swoją
połówkę, że oszalała na punkcie zakupów i niby promocji. Jak się okazało wierzy
w ten black friday tak jak ja, jedno wielkie oszustwo i tyle, ale Zuzia jest
wręcz zafascynowana rzekomymi promocjami wręcz obsesyjnie. Na sam początek
dowiedziałam się, że wydała wszystkie ich oszczędności, które mieli odłożone na
wakacje. Dzień wcześniej natomiast poprosiła go, żebym wziął pożyczkę od swoich
rodziców na nowy telewizor, który trzeba kupić w czarny piątek. Tłumaczył jej,
że to tylko niby promocja, a poza tym mają nowy telewizor, który kupili raptem
dwa lata temu i naprawdę nie prosi się o wymianę, czy nawet zmianę, bo z tego
są bardzo zadowoleni. Kiedy tak rozmawialiśmy obok nas przejechał pan z
zaopatrzeniem cukierni Ambasador 92, bez zastanowienia zaproponowałam, abyśmy
usiedli w kawiarni gdzie serwują słodkości z marki Ambasador 92, mojej
ulubionej firmy. Zamówiliśmy sobie kawę i ciasto z kremem Tango i polewą z
czekolady mlecznej z carmelem Collebaut. Podczas delektowania się w kawiarni
słodkościami i kawą zaczęłam przekonywać Zuzę, że to nie jest tak jak myśli, że
w większości te promocje to zwykła ściema. Pokazywałam jej nawet filmiki na
internecie jak to robią i jak naciągają ludzi na te niby promocje black friday.
Jej narzeczony w pewnym momencie już nie wytrzymał i wziął jedną z jej nowo
kupionych bluzeczek i pokazał na czym to naprawdę polega. Odklejał jej
stopniowo metki z cenami, gdzie jedna była klejona na drugiej i udowodnił jej,
że to wcale nie jest promocja tylko oszustwo, na które się łapie mnóstwo osób. Na
samym spodzie cena była najniższa, po czym na tą naklejona była dużo wyższa,
aby na sam koniec zrobić promocję. Taki to właśnie black friday.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/zrzucanie-kilogramow-z-marka-ambasador.html
czwartek, 28 listopada 2019
środa, 27 listopada 2019
Zrzucanie kilogramów z marką Ambasador 92
http://www.ambasador92.pl
Gdy miałam kilkanaście lat, byłam grubasem. Nic z tym jednak
nie chciałam robić, więc mama zaprowadziła mnie do dietetyka. Ten zabronił mi
jeść m.in. bułek z wędliną, serem i majonezem, które były moim ulubionym drugim
śniadaniem. Dodatkowo nie pozwalał na
słodycze i na moje ukochane ciasta. Stanowczo zaprotestowałam i zrobiłam mojej
rodzicielce awanturę, kategorycznie domagając się, aby ta nie rezygnowała ze
zwyczaju szykowania mi szkolnej wałówki. Zaczęło się praktykowanie różnych
smaków i dań. na pierwszy rzut poszło pieczenie moich kochanych bułeczek, do
których wykorzystywana była mąka kukurydziana T 250, bezglutenowa i odrobinę
soli warzonej i tyle samo cukru trzcinowego dla równowagi, aby moje bułeczki
miały lepszy smak. Oczywiście wykorzystywane były do tego produkty z marki Ambasador 92, ponieważ mama zrobiła zaopatrzenie gastronomii Ambasador 92,
dlatego mogłyśmy eksperymentować na różnorakie sposoby. Pierwszego dnia po
upieczeniu bułeczek podczas przerwy wyjęłam z plecaka moje pudełko na drugie
śniadanie. Ku mojej radości – było pełne. Mina mi zrzedła, kiedy je otworzyłam.
Wewnątrz była bułeczka z mąki kukurydzianej T 250, z odrobina soli warzonej, a
do tego liść sałaty i trzy rzodkiewki. Zero wędliny, sera i majonezu, mojego
kochanego majonezu. Przez kilka kolejnych dni i tygodni sytuacja się
powtarzała, aż w końcu się poddałam i zaczęłam walczyć z moją nadwagą całą siłą
mojej woli. Początki z brakiem słodkości były chyba najcięższe dla mnie, ale na
szczęście mogłam liczyć na moją rodzinę. Poświęcili się dla mnie i z domu w
ogóle zniknęły wszelkiego rodzaju słodycze i ciasta. Nie było pieczenia i
prowokowania mnie. Jestem im za to bardzo wdzięczna, ponieważ wiem, że to
dzięki nim doszłam do normalnej wagi, którą utrzymuję do dnia dzisiejszego.
Wiem już jak mam jeść i co jeść, aby znowu się nie nabawić zbędnych kilogramów,
których się pozbywała z wielkim trudem i podejmując wiele wyrzeczeń, a niektóre
były dla mnie naprawdę bardzo trudne. Postanowiłam, że już więcej się nie dopuszczę
do takiego stanu jak wtedy, gdy miałam kilkanaście lat.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/wspomnienie-po-latach-z-marka-ambasador.html
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/wspomnienie-po-latach-z-marka-ambasador.html
poniedziałek, 25 listopada 2019
Wspomnienie po latach Z Marką Ambasador 92
Pamiętam jak
dziś, wyjazd na obóz z kilkoma drużynami do Szwecji. Przepiękne miejsce.
Rozłożyliśmy namioty i podziwialiśmy uroki. Tyle wrażeń. Obok piękna przystań
na której znajdowały się łodzie, rowery wodne oraz kajaki. Zapoznaliśmy się z
otoczeniem no i do roboty. Pamiętam jak drużynowy przekazał każdemu przydział
obowiązków. Staraliśmy się współpracować z innymi grupami. Największą barierą
był język Szwedzki. Na początku przez pierwszy tydzień przewodnik uczył nas
podstawowych słówek. Było trudno, ale po upływie czasu odważyliśmy się pójść do
sklepu po zakupy. Uniknęliśmy kompromitacji, bo wpadliśmy na pomysł, aby
zakupić owoce. Każdy wybrał coś dla siebie. Oczywiście ja się wyłamałem i
kupiłem ciasto z Kremem Tango Marki Ambasador 92. Po powrocie zrobiliśmy sobie ognisko.
Tańce i śpiewy do białego rana. Wczesnym świtem przygotowaliśmy pyszne
śniadanko. Zrobiłem niespodziankę i poczęstowałem ciastem. Rozpoznałem, że to
krem budyniowy. Zachwycił nas dobrym smakiem. Pytano z jakiej firmy serwujemy
te łakocie. Okazało się, że to Firma Ambasador 92. Chodziliśmy w
upalne dni do kawiarenki rozkoszować się pysznymi lodami. Różnorodność smaków i
owoców zwalały z nóg. Jeździliśmy co drugi dzień w różne miejsca. Upajaliśmy
się pięknymi krajobrazami. Stołowaliśmy się w restauracji, która serwowała jedzonko
z Firmy Ambasador 92. Pamiętam do dziś deser z Nadzieniem
Żelowym O Smaku Truskawkowym Marki Ambasador 92 i ciasteczka
polane gorącą czekoladą. Same pyszności. Co dobre szybko kończy się. Mimo
wszystko jest co wspominać. Żal było odjeżdżać. Po powrocie do domu, także wprowadziłem
w swoje menu produkty tej firmy. Domownikom bardzo smakuje. Chciałoby się
więcej, ale łakomstwo niekorzystnie wpływa na nasz organizm. Oczywiście Firma Ambasador 92
ma bogaty asortyment. Myślę, że was przekonałem, by jeść pysznie i zdrowo.
Rozterki z marką Ambasador 92
http://www.ambasador92.pl
Zadzwoniła do mnie przyjaciółka z prośbą o jak najszybsze
spotkanie, najlepiej w ustronnym i spokojnym miejscu. Bez zastanowienia
zaprosiłam ją do siebie, ponieważ po głosie słyszałam, że dzieje się coś złego
i chce się wyżalić i prosić o wsparcie, lub pomoc. Kiedy się pojawiła ja już
miałam naszykowane ciasteczka z nadzieniem żelowym o smaku truskawki, które
piekłam dzień wcześniej ze składników marki Ambasador 92. Tak się złożyło, że
parę dni temu przyszło mi zaopatrzenie gastronomii i cukierni Ambasador 92 i
postanowiłam od razu wykorzystać to co miałam i dlatego zrobiłam ciasteczka z
nadzieniem żelowym o smaku truskawki. Kiedy już zrobiłam kawę i wygodnie
usiadłyśmy z ciasteczkami w fotelach zaczęła opowiadać co się stało. Moja
przyjaciółka właśnie się dowiedziała, że jej siostra okazała się być jej matką.
Dziewczynki, które uważała za siostrzenice, są jej przyrodnimi siostrami. O
sprawie dowiedziała się zupełnie przypadkowo, podsłuchując rozmowę mamy/babci z
tatą/dziadkiem. Bo Kasia musiała iść na studia, bo Kasia nie mogła zmarnować
sobie życia. Miała 17 lat, kiedy ją urodziła, a jej ojciec, też 17-latek,
zginął w wypadku kiedy jej siostra/mama była w ciąży. Przez całe jej studia to
Kasia trzymała jej finanse w ryzach, tłumacząc się, że chce odciążyć rodziców.
To Kasia zabierała ją na zakupy i kupowała ubrania, mówiąc, że mama sypnęła
kasą. Uczyła ją, jak zachowywać się wobec mężczyzn, pomagała szukać wymarzonej
pracy. Była obecna w jej życiu tak bardzo, że często przyćmiewała rodziców. A
ona wierzyła, że tak po prostu jest w każdej rodzinie, że starsze rodzeństwo
wyraźnie ingeruje w wychowanie młodziaka. Oni nie wiedzą, że ona wie. Czuje za
to w powietrzu wybuch emocji, bo wie że już dłużej tak nie wytrzyma i wreszcie
poruszy ten temat. Ode mnie oczekiwała między innymi tego, abym jej
podpowiedziała co ma zrobić i jak ma zacząć tą rozmowę, ale przede wszystkim
jak ma się zachować wobec wszystkich, zwłaszcza zainteresowanych.Zobaczymy jak to się wyjaśni, czas pokaże, mam nadzieję, że wszystko zakończy się dobrze dla wszystkich.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/wiara-z-marka-ambasador-92.html
Wiara Z Marką Ambasador 92
Lata mijają
rzadziej pamiętamy o naszych bliskich, którzy opuścili nas na zawsze. Mam na
myśli dzień Wszystkich Świętych. W pamięci pozostały mi chwile, gdzie z moją
mamą porządkowaliśmy stare opuszczone groby. Nie zapomnę jej słów, jak mówiła,
gdy mnie synku zabraknie pamiętaj, żeby nasze rodzinne groby były zawsze
zadbane. Do tej pory, gdy nadchodzi pierwszy listopada jest to dla mnie
szczególny dzień. Dopada mnie chwila zadumy i refleksji, że człowiek czasami
nie potrafi docenić drugiej osoby.
Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą - te słowa księdza Jana
Twardowskiego są bardzo cenną wskazówką, która powinna stać się mottem życiowym
człowieka. Każdego roku wraz z moją rodziną odwiedzamy groby naszych bliskich i
nie tylko. W mojej rodzinie stało się tradycją, że po mszy świętej spotykamy
się na obiedzie. Jestem bardzo zadowolony, że moja rodzina i przyjaciele są z
nami przy jednym stole. Z niecierpliwością czekają na poczęstunek.
Niespodzianka. Zupka gulaszowa i pieczywo z dodatkiem mąki Semolina Komplet Marki Ambasador 92.
To nie byle co. Wszyscy zajadali się z apetytem. Musiałem zdradzić, że to jest z Firmy Ambasador 92.
Goście byli zaskoczeni jakością i smakiem pieczywa. Padło słowo. Niesamowite.
Odparłem oczywiście. Do kawusi nie zabrakło również słodkości tej marki.
Upiekłem pyszny serniczek. Wykorzystałem Ser Półtłusty Wykwintny Marki Ambasador 92,
który udał mi się znakomicie. Puszysty,
lekki i kruchutki. Jak zwykle byłem chwalony za moje zdolności cukiernicze.
Dziadziuś mój zjadł trzy kawałki i uśmiechał się dziś mi wolno, ale nie wiecie
dlaczego. Następna niespodzianka, gdyż to sernik zawiera małą ilość tłuszczu,
bo tylko sześć procent. Dla mnie to doskonały producent, bo można wykorzystać
do wszystkich wypieków w cukierni, piekarni i gastronomi. Dobry produkty można
polecać każdemu kto ma podwyższony cholesterol. Smacznego.
Walka o przetrwanie Z Marką Ambasador 92
Prowadzę małą
gastronomię od dziesięciu lat. Jedyny dochód mojej rodziny. Wypadek samochodowy
mojej żony popsuł nam plany życiowe. Straciła częściowo czucie w rękach. Mój
bar pod upad od jakiegoś czasu. Klientów było coraz mniej. Postanowiłem coś
zrobić w obawie przed bankructwem. Na początku zmieniliśmy wystrój lokalu, ale
i to nie pomogło. Ciasta, które proponowaliśmy naszym klientom nie sprzedawały
się. Narzekali, że drogo. Jedzenie też nie schodziło jak dawniej. Byłem
załamany i zrezygnowany. Oddałem całe serce temu miejscu a tu nic. Gdy już
byłem o krok od zamknięcia mój syn obchodził urodziny i miałem okazje
porozmawiać z jego rówieśnikami o tym czego oczekują od mojego baru, aby
częściej zaczęli go odwiedzać. Padło dużo propozycji. Po nocy pełnej obaw postanowiłem
działać. Skontaktowałem się z kolegą syna, który miał praktyki w Firmie Ambasador 92.
firma ma tradycją i słynie z najzdrowszego i najlepszego jedzenia. Wprowadziłem
do baru bagietki z masłem czosnkowym, twistery z szynką i cebulą oraz pizzę
wegetariańską. W każdej chwili można je szybko przygotować. Wypieki są
aromatyczne i niedrogie. Do kawy zaczęliśmy podawać koperty z Nadzieniem Żelowym O Smaku Truskawki Marki Ambasador 92 oraz omlety z Kremem Tango Marki Ambasador 92.
Krem budyniowy idealnie nadaje się do zapiekania i zamrażania. Zaletą jest
ekonomiczne dozowanie ma delikatny smak. To wspaniały pomysł na tanie i dobre
jedzenie. Nie czekam na kuriera, który często spóźniał się, tylko sam piekę te
pyszności. Zapachy przyciągają z ulicy kolejnych klientów. Firma Ambasador 92
proponuje taką gamę produktów, że w głowie się nie mieści. Klienci są bardzo
zadowoleni. Zapraszam serdecznie łasuchów na najlepsze wypieki w mieście.
Smakujcie i chwalcie. Interes kreci się.
Nowi sąsiedzi Z Marką Ambasador 92
Znajomi stali
się naszymi sąsiadami. W naszym życiu zrobiło się nudno. Nasza najmłodsza córka
bardzo tęskniła za Marysią, która była jej przyjaciółką. Znajomi zaprosili nas
na nowe mieszkanie i zaproponowali nocleg. Byliśmy szczęśliwi, że będziemy
mogli ich w końcu odwiedzić i zobaczyć. Udaliśmy się do małej wsi nieopodal
naszego miasta. Po dotarciu na miejsce byliśmy zauroczenie miejscem, gdzie stał
nowy dom znajomych. Piękny ogród, wkoło las. Dziewczynki szybko udały się na
plac zabaw, który zbudował dziadek. Kobietki udały się do kuchni pitrasić, a ja
nie mogłem nagadać się Markiem. Razem ze znajomym zrobiliśmy grilla. Zapachy
wydostające się z domu sprawiały, że ciekła mi ślinka. W końcu po dobrej
godzinie wszyscy usiedliśmy do stołu. W pierwszej kolejności do karkówki
jedliśmy bułeczki upieczone z mąki o nazwie Semolina Komlet Marki Ambasador 92.
Gospodyni zdradziła, że mąka jest z pszenicy durum. Może być używana jako mąka
klasyczna do wypieku lub jako posypka grys do wyrobów piekarniczych. Okazało
się, że te pyszności pochodzą z Firmy Ambasador 92 i nie wymagają
dużo pracy, by je upiec. Wiele razy próbowałem innych produktów, ale żaden z
nich nie był tak dobry. Tylko Firma Ambasador 92 spełnia
wszystkie moje oczekiwania. Produkty są najlepsze i najzdrowsze. Do kawy miałem
przyjemność posmakować, także ciasteczek z Master Gourmet Marki Ambasador92.
Produkt to śmietana roślinna bez cukru z 25 procentową z zawartością tłuszczu,
która doskonale łączy się z innymi składnikami. Produkt bardzo dobrze ubija
się, nie waży się oraz nie podchodzi wodą i nie żółknie. Wyznała mi, że produkt
ten stosuje do mas, ponieważ biedni cukrzycy mogą spożywać ciasta które nie
podnoszą cukru. Dziewczynki nie potrafiły oprzeć się smakowi tych ciasteczek.
Zajadały się bez liku.
Na Świętego Marcina Z Marką Ambasador 92
Na świętego
Marcina najlepsza gęsina. Jaki dzień na świętego Marcina taka będzie cała zima.
Przyszedł na świat upragniony syn. Rodzice nie mogli zdecydować się jakie dać
mi imię. W końcu padło na Marcina i tak zostałem świętym Marcinem. Opowiadał mi
dziadek. Powiem szczerze, że lubię to imię, a najbardziej dzień moich imienin.
Zawsze świętuje z wielką radością w gronie rodziny i przyjaciół. Przy okazji
mogę spędzić z nimi trochę czasu, bo na co dzień każdy jest zabiegany. Lubię
się bawić do białego rana. Jestem bardzo wesołym człowiekiem. W tym roku
zaskoczyłem gości. Nie mogli wyjść z podziwu, gdy po obiedzie podałem do kawy torcik
węgierski na zimno i rogale z Kremem Tango Marki Ambasador 92. Rogaliki
kruche, a krem puszysty taki jak lubię. Słyszałem słowa jakie dobre słodkości. Wiedziałem, że
będzie im smakować. Do tej pory Firma Ambasador 92 nigdy mnie nie rozczarowała. Nic
dodać nic ująć tylko próbować. Marka Ambasador 92 ma bogaty asortyment. W tych czasach przygotować coś
dobrego to nic trudnego. Imprezka zawsze się uda. Wystarczy mieć super
towarzystwo i do szczęścia nic więcej nie potrzeba. Przy okazji moi goście
poznali moje ukryte zdolności. Gorąco polecam również inne produkty, które ułatwią
nam codzienne przygotowywanie posiłków. Jesteśmy przyzwyczajeni do rutyny
smakowej. Smakuj, oceniaj i polecaj. Mam nadzieję, że moja reklama w formie
tekstu zachęci wiernych czytelników do zakupu nowych produktów Firmy Ambasador 92. Zdrowe jedzenie jest zawsze w
cenie. Życzę smacznego.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)