środa, 27 listopada 2019

Zrzucanie kilogramów z marką Ambasador 92

http://www.ambasador92.pl
Gdy miałam kilkanaście lat, byłam grubasem. Nic z tym jednak nie chciałam robić, więc mama zaprowadziła mnie do dietetyka. Ten zabronił mi jeść m.in. bułek z wędliną, serem i majonezem, które były moim ulubionym drugim śniadaniem.  Dodatkowo nie pozwalał na słodycze i na moje ukochane ciasta. Stanowczo zaprotestowałam i zrobiłam mojej rodzicielce awanturę, kategorycznie domagając się, aby ta nie rezygnowała ze zwyczaju szykowania mi szkolnej wałówki. Zaczęło się praktykowanie różnych smaków i dań. na pierwszy rzut poszło pieczenie moich kochanych bułeczek, do których wykorzystywana była mąka kukurydziana T 250, bezglutenowa i odrobinę soli warzonej i tyle samo cukru trzcinowego dla równowagi, aby moje bułeczki miały lepszy smak. Oczywiście wykorzystywane były do tego produkty z marki Ambasador 92, ponieważ mama zrobiła zaopatrzenie gastronomii Ambasador 92, dlatego mogłyśmy eksperymentować na różnorakie sposoby. Pierwszego dnia po upieczeniu bułeczek podczas przerwy wyjęłam z plecaka moje pudełko na drugie śniadanie. Ku mojej radości – było pełne. Mina mi zrzedła, kiedy je otworzyłam. Wewnątrz była bułeczka z mąki kukurydzianej T 250, z odrobina soli warzonej, a do tego liść sałaty i trzy rzodkiewki. Zero wędliny, sera i majonezu, mojego kochanego majonezu. Przez kilka kolejnych dni i tygodni sytuacja się powtarzała, aż w końcu się poddałam i zaczęłam walczyć z moją nadwagą całą siłą mojej woli. Początki z brakiem słodkości były chyba najcięższe dla mnie, ale na szczęście mogłam liczyć na moją rodzinę. Poświęcili się dla mnie i z domu w ogóle zniknęły wszelkiego rodzaju słodycze i ciasta. Nie było pieczenia i prowokowania mnie. Jestem im za to bardzo wdzięczna, ponieważ wiem, że to dzięki nim doszłam do normalnej wagi, którą utrzymuję do dnia dzisiejszego. Wiem już jak mam jeść i co jeść, aby znowu się nie nabawić zbędnych kilogramów, których się pozbywała z wielkim trudem i podejmując wiele wyrzeczeń, a niektóre były dla mnie naprawdę bardzo trudne. Postanowiłam, że już więcej się nie dopuszczę do takiego stanu jak wtedy, gdy miałam kilkanaście lat.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/wspomnienie-po-latach-z-marka-ambasador.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz