poniedziałek, 25 listopada 2019

Wspomnienie po latach Z Marką Ambasador 92


Pamiętam jak dziś, wyjazd na obóz z kilkoma drużynami do Szwecji. Przepiękne miejsce. Rozłożyliśmy namioty i podziwialiśmy uroki. Tyle wrażeń. Obok piękna przystań na której znajdowały się łodzie, rowery wodne oraz kajaki. Zapoznaliśmy się z otoczeniem no i do roboty. Pamiętam jak drużynowy przekazał każdemu przydział obowiązków. Staraliśmy się współpracować z innymi grupami. Największą barierą był język Szwedzki. Na początku przez pierwszy tydzień przewodnik uczył nas podstawowych słówek. Było trudno, ale po upływie czasu odważyliśmy się pójść do sklepu po zakupy. Uniknęliśmy kompromitacji, bo wpadliśmy na pomysł, aby zakupić owoce. Każdy wybrał coś dla siebie. Oczywiście ja się wyłamałem i kupiłem ciasto z Kremem Tango Marki Ambasador 92. Po powrocie zrobiliśmy sobie ognisko. Tańce i śpiewy do białego rana. Wczesnym świtem przygotowaliśmy pyszne śniadanko. Zrobiłem niespodziankę i poczęstowałem ciastem. Rozpoznałem, że to krem budyniowy. Zachwycił nas dobrym smakiem. Pytano z jakiej firmy serwujemy te łakocie. Okazało się, że to Firma Ambasador 92. Chodziliśmy w upalne dni do kawiarenki rozkoszować się pysznymi lodami. Różnorodność smaków i owoców zwalały z nóg. Jeździliśmy co drugi dzień w różne miejsca. Upajaliśmy się pięknymi krajobrazami. Stołowaliśmy się w restauracji, która serwowała jedzonko z Firmy Ambasador 92. Pamiętam do dziś deser z Nadzieniem Żelowym O Smaku Truskawkowym Marki Ambasador 92 i ciasteczka polane gorącą czekoladą. Same pyszności. Co dobre szybko kończy się. Mimo wszystko jest co wspominać. Żal było odjeżdżać. Po powrocie do domu, także wprowadziłem w swoje menu produkty tej firmy. Domownikom bardzo smakuje. Chciałoby się więcej, ale łakomstwo niekorzystnie wpływa na nasz organizm. Oczywiście Firma Ambasador 92 ma bogaty asortyment. Myślę, że was przekonałem, by jeść pysznie i zdrowo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz