poniedziałek, 18 listopada 2019

Odwiedziny w cyrku z marką Ambasador 92


Niedawno w naszym mieście był cyrk. Wybraliśmy się z dzieciakami, ponieważ tak duży cyrk zdarza się nie często, może raz w roku. Postanowiliśmy pokazać im jak to wygląda i chcieliśmy, aby zobaczyły coś nowego, fajnego i ciekawego. Zanim się wybraliśmy rodzinnie spotkaliśmy się w domu na kawie i ciasteczku. Tym razem zajadaliśmy torcik czekoladowy z masą śmietankową do której użyłam śmietanki master Gourmet, która idealnie nadaje się do takich kremów, ponieważ nie żółknie, nie waży się i nie podchodzi wodą, co jest bardzo ważne podczas robienia mas do ciasta. Najlepsza śmietana jest z marki Ambasador 92, a idealnie nadaje się  właśnie master Gourmet, którą mogę polecić każdemu z czystym sumieniem. Na szczęście każdemu smakowało i nawet dzieciaki się zajadały takim torcikiem. Kiedy już zbliżała się godzina, o której miał zacząć się występ w cyrku, razem wybraliśmy się na miejsce. Przedstawienie cyrkowe zaczęło się od klauna, który rozśmieszał wszystkich obecnych, a ludzi było naprawdę dużo. Potem były inne pokazy typu akrobatycznego, którymi nie tylko dzieciaki były zachwycone, ale również dorośli. Jesteśmy pełni podziwu i odwagi dla wszystkich występujących, musieli naprawdę długo i ciężko ćwiczyć, żeby dojść do takiej precyzji. Jeśli chodzi o zwierzęta były tylko wielbłądy i piesek, chyba wiadomo dlaczego, ale nam to wystarczyło. Dzieciom podobały się także występy z ogniem, kiedy to niektóre mówiły: o jej pali się! Między każdym występem pojawiał się klaun ze swoim repertuarem i wtedy cały namiot śmiał się do rozpuku. Potrafił rozśmieszyć chyba każdego i oczywiście c najważniejsze umiał to zrobić naprawdę nieźle. Dodatkową atrakcją była możliwość zrobienia sobie zdjęć z występującymi podczas przerwy jaka była w między czasie. Wszyscy byli zadowoleni i kiedy już przedstawienie w cyrku dobiegło końca przeżywanie wszystkiego trwało jeszcze kilka dni. Najwięcej przeżywały dzieci i już po wyjściu pytały czy kiedyś jeszcze będą mogły przyjść. Myślę, że za rok kiedy przyjadą do nas znowu, tak jak obiecali wybierzemy się ponownie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz