czwartek, 7 września 2017

Grzyby

Pogoda troszkę się zmieniła, stało się chłodniej i praktycznie codziennie pada deszcz. Można powiedzieć, że zrobiło się jesiennie, szaro i ponuro. Powoli zaczyna dopadać człowieka jesienna chandra, ponieważ ta pogoda tak działa. Mimo tego są także i dobre strony takiej pogody. Las i grzybobranie, coś co lubię. Kiedy tylko się dowiedziałam, że pojawiły się grzyby, od razu pojechałam do lasu. Kiedy tylko nie padało chodziłam i zbierałam grzyby, najczęściej trafiały się maślaki, ale z czasem zaczęły pojawiać się też inne. Dla mnie nie ma większego znaczenia jakie są, ważne że można nazbierać i potem je na różne sposoby przerobić. Kiedy wybieram się do lasu, zawsze biorę ze sobą coś do jedzenia, ponieważ las wyciąga jak to się mówi, a poza tym lubię chodzić i zawsze spędzam tam sporą część dnia. Biorę ze sobą chleb z posypką do pieczywa, lub jakieś ciasto miodowe, bądź inne, w zależności jakie mam w domu. Najczęściej są to ciasta ze składników marki Ambasador 92. Obieranie grzybów w domu już jest mniej fajne, ale daję radę. Następnie część odkładam do suszenia, cześć do marynaty, część na sos, jeszcze trochę na pierogi z kapustą i grzybami. Czasem robię także krokiety z farszem grzybowym. Także korzystam z okazji kiedy jest wysyp grzybów, bo nie wiadomo jak długo to potrwa i czy jeszcze potem będą. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz