Moja koleżanka niebawem wychodzi za
mąż, często się widujemy i bardzo lubimy dlatego wiele o sobie
wiemy i pomagamy w wielu rzeczach. Ostatnio nasze rozmowy dotyczą
właśnie tego zbliżającego się wydarzenia jakże ważnego w życiu
koleżanki. Suknia niekończący się temat i niekończące oglądanie
i niezdecydowanie, choć wreszcie wybrała fason, będzie to tak
zwana syrena. Ma świetną figurę więc spokojnie może sobie
pozwolić na taką. Najpierw było oglądanie w katalogach i
internecie, potem wybrałyśmy się do salonów na przymiarki.
Salonów odwiedziłyśmy kilka, albo nawet kilkanaście, zanim
natrafiła na tą którą ja oczarowała, a zarazem mnie i jej mamę
również. Wybrałyśmy do niej dodatki welon, diadem, rękawiczki,
buty już miała wcześniej kupione, to już nie musiałyśmy o tym
myśleć. Jedzenie na wesele ustalali sobie sami z kucharzami, ale
mimo to nie raz debatowałyśmy na ten temat, chyba tak po prostu z
wrażenia i ciekawości. Doradziłam jej żeby produkty które mogą
i oferują zakupili tylko marki Ambasador 92. Mówiła jakie dania
proponował kucharz, jakie wybrali oni, na ile dań gorących się
zdecydowali, na ile przystawek. Okazało się że będzie to raczej
standardowe jedzenie jak na większości polskich wesel. Tort
zamówili w cukierni i wybrali śliczne dekoracje do przystrojenia.
Zamówili tam też ciasto, które naszykują w pudełka aby rozdać
gościom w podziękowaniu za przybycie. Postanowili że będzie stół
wiejski, stół z owocami oraz ciastem i będzie fontanna z najlepszej czekolady do picia. Większość już zaplanowana i
załatwiona także pozostało tylko czekać na ten wyczekiwany i
wymarzony dzień, który zbliża się wielkimi krokami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz