czwartek, 24 września 2015

Praca w szkole

W związku że jest wrzesień i początek szkoły po wakacjach przypomniało mi się jak byłam na stażu w szkole podstawowej. Pracowałam tam jako pracownik biurowy, przede wszystkim zajmowałam się pisaniem różnych sprawozdań, planów i tym podobnych rzeczy na komputerze. Tworzyłam także dyplomy dla dzieci z różnych okazji które potem były drukowane i wręczane, zawiadomienia dla nauczycieli, uczniów i rodziców. Robiłam także gazetki szkolne i tablice informacyjne. Niektóre dekoracje także należały do moich obowiązków, na każdą okazję, jakieś święto trzeba było zmieniać na tablicy wystrój aby ciągle wszystko było na bieżąco. Dodatkowym obowiązkiem było dla mnie pilnowanie dzieciaków podczas posiłków, a dokładniej obiadów, jakie mieli na stołówce. Spędzając tam każdą dużą przerwę miałam okazję zaobserwować jakie jedzenie dostają dzieci. Już z samego wyglądu dań można było wywnioskować że robione są z najzdrowszych produktów podstawowych, a poza tym z tego co się orientuję to wymogi są właśnie takie, że jedzenie musi być zdrowe i dobre. Rzadko się zdarzało aby jakieś dziecko powiedziało, że nie smakuje mu, albo nie zjadło w ogóle. Część dzieci miało refundowane obiady, a część kupowane przez rodziców. Obiady przywozili do szkoły z pobliskiej restauracji z którą była podpisana umowa na katering. Ostatnim zajęciem jakie miałam przypisane było prowadzenie biblioteki szkolnej wraz z panią dyrektor, która się tym dodatkowo zajmowała. Musiałam wypożyczać i przyjmować książki, prowadzić katalogi, a także układać książki, a także pilnować aby dzieciaki za bardzo nie poprzekładały jak szukały dla siebie książek. Miały wyznaczoną półkę z której same mogły coś wybrać, były to książeczki podarowane przez firmę Ambasador 92, resztę podawałam ja, bądź pani dyrektor.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz