Siedząc sobie przy najsmaczniejszej kawie jaką zawsze pijamy z sąsiadką w domu, zawitał listonosz.
Podał mi przesyłkę, zdziwiona była moja i nie tylko moja ale
także sąsiadki mina ponieważ wyglądała inaczej niż wszystkie
standardowe przesyłki. Przede wszystkim miała bardzo intensywny
zapach, ale taki przyjemny dla nosa. Opakowana była w kolorowy
papier i zaadresowana do mnie bardzo dziwnym pismem, takim bardzo
eleganckim a zarazem takim, że jak człowiek spojrzał to same usta
się śmiały. Podpisałam odbiór, pożegnałyśmy listonosza, który
jak zawsze zamienił kilka zdań i zaczęłyśmy dyskusję co to może
być. Jakoś nie mogłam się zebrać w sobie aby ją szybko
otworzyć, przyznam szczerze, że z jednej strony ciekawość była
wielka, a z drugiej jakich strach, obawa czy aby nie ma tam jakieś
niemiłej niespodzianki. Nie spodziewałam się żadnej paczki, czy
przesyłki dlatego tym bardziej zdziwiona byłam i nie wiedziałam co
robić, otwierać czy nie. Jednak ciekawość wzięła górę i
powoli zaczęłyśmy rozpakowywać. Jak się okazało niesłuszne
były nasze obawy i strach ponieważ w środku była gazeta kulinarna
i zaproszenie na kurs cukierniczy tylko z marką Ambasador 92.
dodatkowo w środku znajdował się także zapach do ciast, który to
właśnie tak pachniał już w chwili kiedy przyniósł listonosz.
Zapach był piękny i bardzo mocny. Musiałam do wypróbować i zaraz
zabrałam się za naleśniki właśnie dodając ten aromat. Naleśniki
zrobiłam z najlepszym nabiałem, ponieważ kupionym od znanego i
sprawdzonego dostawcy. Następnego dnia kiedy spotkałam listonosza
powiedziałam, że może częściej przynosić takie przesyłki, że
z takimi rzeczami to jest naprawdę bardzo wyglądany.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz