piątek, 25 września 2015

Okulary

Znajomy opowiadał mi ostatnio jaką miał przygodę pewnego dnia. Chodzi w okularach i pewnego dnia je zgubił gdzieś, przeszukał wszystkie możliwe miejsca w jakich mógł je zostawić, ale niestety nie znalazły się, dlatego musiał kupić sobie nowe. Oczywiście na okulary się czeka, a dokładniej na szkiełka, ponieważ każdy na dostosowane do swojej wady wzroku. Niestety on bez okularów ma problem ze wzrokiem ponieważ jego wada jest dość duża, ale nie miał innego wyjścia i musiał sobie jakoś radzić bez okularów. W końcu nadszedł ten dzień kiedy miał się zgłosić po odbiór i musiał jechać sam, a że niezbyt dobrze widział nie mógł jechać swoim autem lecz pociągiem. Zjadł śniadanie z najlepszych produktów podstawowych i poszedł na pociąg. Kiedy wysiadł na peronie zobaczył jak jego koleżanka wyciąga do niego ręce na powitanie, zaskoczony był takim gestem ale skoro tak chciała się przywitać to doszedł i zaczął ją ściskać, dziwne okazało się dla niego to, że przy tym była jakaś sztywna nie odwzajemniła uścisku. Kiedy wreszcie się odsunął okazało się że to nie jego koleżanka tylko jakaś inna dziewczyna podobna do niej a wyciągała ręce do swojej siostry na którą czekała a która stała za nim. Zaczął się tłumaczyć że nastąpiła pomyłka z powodu braku okularów, ale dziewczyny okazały się z dużym poczuciem humoru i nawet dały się zaprosić na kawę i ciastko z pyszną polewą. Odebrał okulary i poszedł w umówione miejsce, a po drodze czytał wszystkie reklamy pierwsza jaką ujrzał była firmy Ambasador 92, aby upewnić się że już dobrze widzi.  

czwartek, 24 września 2015

Praca w szkole

W związku że jest wrzesień i początek szkoły po wakacjach przypomniało mi się jak byłam na stażu w szkole podstawowej. Pracowałam tam jako pracownik biurowy, przede wszystkim zajmowałam się pisaniem różnych sprawozdań, planów i tym podobnych rzeczy na komputerze. Tworzyłam także dyplomy dla dzieci z różnych okazji które potem były drukowane i wręczane, zawiadomienia dla nauczycieli, uczniów i rodziców. Robiłam także gazetki szkolne i tablice informacyjne. Niektóre dekoracje także należały do moich obowiązków, na każdą okazję, jakieś święto trzeba było zmieniać na tablicy wystrój aby ciągle wszystko było na bieżąco. Dodatkowym obowiązkiem było dla mnie pilnowanie dzieciaków podczas posiłków, a dokładniej obiadów, jakie mieli na stołówce. Spędzając tam każdą dużą przerwę miałam okazję zaobserwować jakie jedzenie dostają dzieci. Już z samego wyglądu dań można było wywnioskować że robione są z najzdrowszych produktów podstawowych, a poza tym z tego co się orientuję to wymogi są właśnie takie, że jedzenie musi być zdrowe i dobre. Rzadko się zdarzało aby jakieś dziecko powiedziało, że nie smakuje mu, albo nie zjadło w ogóle. Część dzieci miało refundowane obiady, a część kupowane przez rodziców. Obiady przywozili do szkoły z pobliskiej restauracji z którą była podpisana umowa na katering. Ostatnim zajęciem jakie miałam przypisane było prowadzenie biblioteki szkolnej wraz z panią dyrektor, która się tym dodatkowo zajmowała. Musiałam wypożyczać i przyjmować książki, prowadzić katalogi, a także układać książki, a także pilnować aby dzieciaki za bardzo nie poprzekładały jak szukały dla siebie książek. Miały wyznaczoną półkę z której same mogły coś wybrać, były to książeczki podarowane przez firmę Ambasador 92, resztę podawałam ja, bądź pani dyrektor.  

wtorek, 22 września 2015

Wykopki

Wrzesień przede wszystkim kojarzy się z rozpoczęcie roku szkolnego i jesienią. Dla niektórych wrzesień to także miesiąc w którym są wykonywane niektóre prace polowe, a nawet spora ich część. Są uprawiane pola i siane zboże, wykopywane są warzywa i ziemniaki i właśnie o tym chciałabym troszkę więcej wspomnieć. Pamiętam jak zawsze były wykopki to zjeżdżała się rodzina, przychodzili najbliżsi sąsiedzi i wszyscy razem szli lub jechali na pole aby zbierać wykopane wcześniej przez tatę bądź dziadka ziemniaki. Każdy miał swój koszyk lub wiaderko i swoją grządkę do zbierania. Prawie zawsze były organizowane wyścigi, kto pierwszy wyziera grządkę lub jakąś jej część jeśli były bardzo długie. Przeważnie w tych wyścigach brały udział dzieci, ponieważ dorosłym nie za bardzo się chciało ścigać w zbieraniu, teraz wcale im się nie dziwię i ich rozumiem. W domu zostawała przeważnie babcia która miała za zadanie ugotować dla wszystkich obiad, a potem jeszcze kolacje z najzdrowszych produktów podstawowych. Śniadanie zjadali wszyscy u siebie zanim zaczęły się wykopki. Po obiedzie niektórzy wypili smaczną kawę inni zjedli po kawałku ciasta z pyszną polewą tylko marki Ambasador 92. Następnie wszyscy znowu wracaliśmy na pole zbierać ziemniaki, było to kilkanaście wozów dlatego czasem schodziło nawet dwa dni. Pełne wozy były odstawiane koło piwnicy gdzie były wsypywane na zimę bądź do tak zwanego kopca gdzie czekały aż do wiosny aby ich zasadzić ponownie. Oczywiście potem my chodziliśmy do innych do pomocy, było super. A teraz wszystko robi jedna maszyna i ludzie są już nie potrzebni. Wykopuje od razu zbiera i sortuje.   

piątek, 18 września 2015

Wymarzony dzień

Moja koleżanka niebawem wychodzi za mąż, często się widujemy i bardzo lubimy dlatego wiele o sobie wiemy i pomagamy w wielu rzeczach. Ostatnio nasze rozmowy dotyczą właśnie tego zbliżającego się wydarzenia jakże ważnego w życiu koleżanki. Suknia niekończący się temat i niekończące oglądanie i niezdecydowanie, choć wreszcie wybrała fason, będzie to tak zwana syrena. Ma świetną figurę więc spokojnie może sobie pozwolić na taką. Najpierw było oglądanie w katalogach i internecie, potem wybrałyśmy się do salonów na przymiarki. Salonów odwiedziłyśmy kilka, albo nawet kilkanaście, zanim natrafiła na tą którą ja oczarowała, a zarazem mnie i jej mamę również. Wybrałyśmy do niej dodatki welon, diadem, rękawiczki, buty już miała wcześniej kupione, to już nie musiałyśmy o tym myśleć. Jedzenie na wesele ustalali sobie sami z kucharzami, ale mimo to nie raz debatowałyśmy na ten temat, chyba tak po prostu z wrażenia i ciekawości. Doradziłam jej żeby produkty które mogą i oferują zakupili tylko marki Ambasador 92. Mówiła jakie dania proponował kucharz, jakie wybrali oni, na ile dań gorących się zdecydowali, na ile przystawek. Okazało się że będzie to raczej standardowe jedzenie jak na większości polskich wesel. Tort zamówili w cukierni i wybrali śliczne dekoracje do przystrojenia. Zamówili tam też ciasto, które naszykują w pudełka aby rozdać gościom w podziękowaniu za przybycie. Postanowili że będzie stół wiejski, stół z owocami oraz ciastem i będzie fontanna z najlepszej czekolady do picia. Większość już zaplanowana i załatwiona także pozostało tylko czekać na ten wyczekiwany i wymarzony dzień, który zbliża się wielkimi krokami.  

czwartek, 17 września 2015

Keks

Pewnego dnia do drzwi sąsiadki zadzwonił dzwonek. Była zajęta ale poszła otworzyć, okazało się, że to elektrycy przyjechali wymienić licznik, ponieważ tamten już był stary i konieczna była jego zmiana. Sąsiadka nie była zachwycona tym widokiem, a taka wiadomością to już w ogóle ponieważ akurat piekła swoje ulubione ciasto keks i robiła obiad. Zaczęła zagadywać panów, aby teraz jej nie odłączali światła ponieważ na w piekarniku ciasto i nie może go wyłączyć a nie ma innej możliwości aby się udało. Zaczęła im mówić jakich to ona pysznych mieszanek cukierniczych dodała do tego ciasta ze były to produkty tylko marki Ambasador 92 i tak bardzo jej zależy na tym cieście ponieważ po południu ma mieć bardzo ważnych gości i chciałaby podać im właśnie ten keks który się piecze. Panowie elektrycy nie bardzo chcieli się zgodzić ponieważ mieli tego dnia wymienić jeszcze kilka innych w regionie, ale sąsiadka tak ich przekonywała, otworzyła drzwi i zaprosiła ich do kuchni na kawę. Kiedy weszli do środka zapach tego ciasta tak ich owładnął że zgodzili się poczekać aż ten keks z bakaliami i ziarnami się upiecze, tym bardziej że dostali obietnicę spróbowania jak będzie gotowy. Zrobiła im kawę i kontynuowała rozmowę, a gadane to ona ma naprawdę niezłe. Osobiście bardzo ją za to lubię ponieważ dość że dużo mówi to jeszcze często potrafi rozśmieszyć. Ciasto się upiekło panowie zabrali się za wymianę licznika, a w tym czasie troszkę przestygło i w podziękowaniu że jednak dali się przekonać na poczekanie z wymianą dostali cały keks, a ona zabrała się za następny.  

środa, 16 września 2015

Listonosz

Siedząc sobie przy najsmaczniejszej kawie jaką zawsze pijamy z sąsiadką w domu, zawitał listonosz. Podał mi przesyłkę, zdziwiona była moja i nie tylko moja ale także sąsiadki mina ponieważ wyglądała inaczej niż wszystkie standardowe przesyłki. Przede wszystkim miała bardzo intensywny zapach, ale taki przyjemny dla nosa. Opakowana była w kolorowy papier i zaadresowana do mnie bardzo dziwnym pismem, takim bardzo eleganckim a zarazem takim, że jak człowiek spojrzał to same usta się śmiały. Podpisałam odbiór, pożegnałyśmy listonosza, który jak zawsze zamienił kilka zdań i zaczęłyśmy dyskusję co to może być. Jakoś nie mogłam się zebrać w sobie aby ją szybko otworzyć, przyznam szczerze, że z jednej strony ciekawość była wielka, a z drugiej jakich strach, obawa czy aby nie ma tam jakieś niemiłej niespodzianki. Nie spodziewałam się żadnej paczki, czy przesyłki dlatego tym bardziej zdziwiona byłam i nie wiedziałam co robić, otwierać czy nie. Jednak ciekawość wzięła górę i powoli zaczęłyśmy rozpakowywać. Jak się okazało niesłuszne były nasze obawy i strach ponieważ w środku była gazeta kulinarna i zaproszenie na kurs cukierniczy tylko z marką Ambasador 92. dodatkowo w środku znajdował się także zapach do ciast, który to właśnie tak pachniał już w chwili kiedy przyniósł listonosz. Zapach był piękny i bardzo mocny. Musiałam do wypróbować i zaraz zabrałam się za naleśniki właśnie dodając ten aromat. Naleśniki zrobiłam z najlepszym nabiałem, ponieważ kupionym od znanego i sprawdzonego dostawcy. Następnego dnia kiedy spotkałam listonosza powiedziałam, że może częściej przynosić takie przesyłki, że z takimi rzeczami to jest naprawdę bardzo wyglądany.  

wtorek, 15 września 2015

Piknik

A może by tak na piknik. Pogoda fajna, którą trzeba wykorzystać, czas jest także wielka pora coś zorganizować. Piknik przede wszystkim koc, kosz jedzenia i świeże powietrze w przyjemnej i ładnej okolicy. Zapakować potrzeba najpierw koszyk do którego wrzucamy kanapki z chlebem upieczonym z najlepszych mieszanek piekarniczych i wędliną, do tego ser żółty. Inne kanapki były z najsmaczniejszym nabiałem, do tego były pomidorki koktajlowe. Oczywiście owoce na deserek ha ha. Kiedy już kosz się zapełnił, koc został zapakowany, piłka schowana można było ruszać. Został samochód ponieważ za daleko było to tajemnicze miejsce na piknik aby można było jechać rowerem. Na miejscu najpierw trzeba było rozłożyć koc, jak się okazało było tam już kilka rodzin, ale to nic nawet fajnie tak w innym towarzystwie sobie posiedzieć, pogadać, czy pograć w piłkę lub ringo. Zaczęło się od piłki, gra w siatkę bez siatki ha, w zbijaka i dwa ognie, potem trochę w ringo, okazało się że sąsiedzi z koców obok byli bardzo sympatyczni i rozrywkowi i chętnie grali razem z nami. Potem był czas na jedzonko i dalej zabawy. Jedni z naszych ala sąsiadów zaproponowali grę w karty, z czego już nie wszyscy skorzystali i zajęli się między innymi czytaniem książek lub gazet. Jak się okazało na okładce jednej z nich był artykuł o marce Ambasador 92, była to jakaś kulinarna gazetka. Zapytałam czy mogę pożyczyć i poczytać bo przecież lubię kulinarne gazetki. Na pikniku posiedzieliśmy praktycznie cały dzień, aż żal było odjeżdżać, ale to nic, postanowiliśmy, że jeszcze tam wrócimy i to niedługo.  

poniedziałek, 14 września 2015

Porządki

Wczoraj miałam lepszy dzień chciałam to jakoś wykorzystać i dlatego postanowiłam zabrać się za porządki w domu. Za cel postawiłam sobie pokój. Po śniadaniu na które zjadłam pyszne pieczywo z najlepszych mieszanek piekarniczych, zabrałam się za wycieranie kurzy i porządkowanie szafek i szuflad. W jednej z nich mam wszystkie dokumenty i zaczęłam je przeglądać aby te niepotrzebne wyrzucić i posegregować ponieważ jak się bierze coś to nie zawsze już odłoży się na swoje miejsce i niestety robi się bałagan. Kiedy już dokopałam się na sam spód w ręce wpadła mi książka kucharska której już od dość dawna szukałam, a jak się okazało leżała sobie w komodzie na spodzie. Nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam ją oglądać i szukać ciekawych przepisów. Natknęłam się na ciasto które wyglądało pięknie na zdjęciu miało taką jedwabistą i lśniącą polewę, za na sam widok już ślinka ciekła. Zaznaczyłam tę stronę, aby na następny dzień to wykorzystać. Kiedy już miałam odłożyć książkę na ostatniej stronie zauważyłam że jest napisane tylko marka Ambasador 92 firma, która poleca produkty do tejże książki i z jakich produktów są robione potrawy i ciasta. Dokończyłam porządkowanie komody i zabrałam się za mycie okna, na koniec zmyłam podłogę i wreszcie mogłam sobie odpocząć ponieważ trochę mnie to wykończyło. Niektórzy mogą się dziwić a co to jest posprzątanie pokoju, ale dla niektórych to naprawdę wielki wysiłek, między innymi dla mnie. Wzięłam książkę i położyłam się aby odpocząć a przy okazji poczytać, ale tak mnie zmogło że zasnęłam i obudził mnie dopiero dzwoniący telefon.  

piątek, 11 września 2015

Kino kobiet

W kinie raz w miesiącu organizowane jest kino kobiet, na które czasem się wybieram z koleżankami. Jest to bardzo ciekawa impreza ponieważ oprócz seansu filmowego organizowane są jeszcze inne atrakcje. Jedną z nich jest poczęstunek, co miesiąc jest coś innego. Ostatnim razem było można próbować różnego rodzaju ciasta, które pieczone były z najlepszych mieszanek cukierniczych. Wcześniej było można skosztować dań z najsłynniejszej restauracji w naszym regionie. Jeszcze innym razem oferował się McDonald i jeszcze wiele innych. Można także wypić smaczną kawę.  Następną atrakcją był pokaz mody, także w zależności od miesiąca prezentowane były różne gatunki ubrań, butów, torebek czy dodatków. Modelki zawsze są pięknie uczesane i umalowane ponieważ prezentują przy tej okazji zakłady fryzjerskie i kosmetyczne. Kolejną atrakcją były już na sali kinowej różnego rodzaju konkursy. Przeważnie prowadzi takie coś jakaś osoba pracująca w lokalnym radio, zadaje pytania dotyczące filmów, bądź firm które są sponsorami jedną z nich była marka Ambasador 92, a zarazem prezentują swoje produkty i kobietka która zna odpowiedź zgłasza się i odpowiada, za dobrą odpowiedź oczywiście są atrakcyjne nagrody. Ostatnio można było wygrać między innymi kurs prawa jazdy. Bardzo dużo było do wygrania kosmetyków i darmowych zaproszeń na zabiegi do gabinetów kosmetycznych, fryzjerskich, czy masażu. Na koniec zawsze puszczany jest film, zależy od miesiąca raz komedia romantyczna, raz po prostu komedia, inny razem jakiś melodramat, dramat, za każdym razem coś ciekawego i interesującego. Byłam już kilka razy i zawsze sala kinowa była praktycznie pełna, a to oznacza że kino kobiet cieszy się dużym powodzeniem i mam nadzieję że będzie jeszcze długo organizowane.  

czwartek, 10 września 2015

Dożynki

Żniwa, żniwa i po żniwach, a więc pora na dożynki. Odbywają się zawsze po zakończeniu żniw. Jest to przede wszystkim msza święta podczas której dziękuję się za dobre zbiory. Zawsze na taką mszę przynoszone są do kościoła wieńce uwite ze zboża i kwiatów. Są to piękne kompozycje naprawdę na różne sposoby i kształty uwite lub ułożone. Od kilku lat przynoszone są także zamiast uwitych wieńców upieczone chleby z najlepszych mieszanek piekarniczych, które są wyprodukowane właśnie ze zebranych tegorocznych plonów. Chleby także mają różne wielkości kształty i piękne dekoracje. Na zakończenie jest poświęcenie przyniesionych przez rolników darów. Wspomnę jeszcze że przeważnie jest jeden chleb lub wieniec na wioskę. Następnie po mszy jest druga część która składa się z różnych przedstawień, zawsze występują miejscowe zespoły ludowe, które śpiewają swoje piosnki i tańczą swoje tańce. Dzieci często mówią wierszyki i śpiewają piosenki. Oczywiście wszystko dotyczy żniw, zbiorów i związanych z tym obyczajów. Organizowane są także konkursy i zabawy takie jak na przykład rzucanie w dal bańką na mleko, przecięcie piłą kłody drzewa na czas i tym podobne. Przyjeżdżają także rolnicy ze swoimi wyrobami różnego rodzaju, kosze, dekoracje ze słomy, wędliny swojskie, pieczywo. Na zakończenie dnia dożynkowego zawsze jest wiejska zabawa oczywiście wszystko odbywa się na świeżym powietrzu, pod gołym niebem. Zawsze gra jakiś zespół lub kapela, którzy naprawdę potrafią fajnie zabawić wszystkich obecnych na takiej imprezie ludzi. Zauważyłam że na scenie była reklama firmy Ambasador 92, która ma w swojej ofercie także produkty ze zbiorów naszych kochanych rolników, między innymi mieszanki piekarnicze, na przykład mąkę.  

środa, 9 września 2015

Urodziny

Wczoraj byłam na urodzinach u mojego siostrzeńca, kupiłam mu pyszną czekoladę oczywiście tylko marki Ambasador 92 i dałam parę groszy ponieważ zbiera na stół do tenisa. Było sporo dzieciaków, ponieważ zaczął się już rok szkolny i zaprosił sobie kolegów i koleżanki ze szkoły a dokładniej z klasy i z miejscowości gdzie mieszka. Na początek wszystkie dzieciaki wymalowały sobie twarze specjalnymi farbami do tego przystosowanymi, każdy wybierał sobie wzór, a my ich malowałyśmy, niektóre robiły to same, lub jedne drugim i dostały czapeczki urodzinowe. Jedną z atrakcji jaką sobie zorganizowali była gra na playstation. Nasz solenizant jest chyba najbardziej ruchliwym dzieckiem w całej rodzinie, nawet jak stoi w miejscu to musi się ruszać i przestępować z nogi na nogę, dlatego jak gra w coś to jest w siódmym niebie ponieważ tam trzeba się dużo i szybko ruszać, skakać. Przez tę jego ruchliwość ciężko z nim w cokolwiek wygrać ponieważ jest naprawdę sprytny. Po skończonym etapie gry dzieciaki dostały lody które były robione w domu z najlepszych produktów do lodów jakie znaliśmy. W pewnym momencie kiedy dzieciakom już znudziły się gry my dorośli zajęliśmy ich miejsce i zaczęliśmy grać, ja grałam w kręgle ha ciężko było ponieważ pierwszy raz miałam przyjemność grać w to na playstation. Oczywiście przegrałam, ale co tam najważniejsza jest zabawa i dobry humor, który nikogo tego dnia nie opuszczał. Dzieciaki pobawiły się potem w chowanego, niestety nie było innej możliwości zabaw na podwórku ponieważ było zimno i padał deszcz, dlatego byli skazani tylko na zabawy w domu. Urodziny zaliczone do udanych.  

poniedziałek, 7 września 2015

Piłka nożna

W miejscowości gdzie mieszkam jest drużyna piłkarska założona około 2000 roku. Na początku grali sobie tylko dla czystej przyjemności między sobą bądź z drużynami z pobliskich okolic na podobnej zasadzie. Pewnego jednak dnia postanowili pójść dalej i zapisać swoją drużynę do ligi aby móc zdobywać jakieś zwycięstwa i piąć się w górę. Obecnie są w B klasie i prawdopodobnie jeszcze w tym roku wejdą do A ponieważ nieźle im idzie. Przeważnie mecze rozgrywane są w każdą niedzielę i jak tylko mam czas lubię iść, popatrzeć i kibicować swojej drużynie. Wiadomo jak zawsze raz wygrają innym razem przegrają, ale zawsze są dobrej myśli i nie poddają się. Na koniec każdego sezonu robią zakończenie, na które są zapraszani wszyscy piłkarze obecni i Ci którzy już odeszli z różnych powodów, sponsorzy i wierni kibice. Tak się składa że ja jestem jedną z wielu osób które mają przyjemność tam zawsze być. Zawsze jest jakiś poczęstunek, który często przygotowujemy same. Mężczyźni jadą na zakupy z naszą listą i kupują najlepsze produkty podstawowe oraz inne mieszanki cukiernicze na ciasta które pieczemy same, każda po jednym, aby żadna się bardzo nie przemęczyła. Sprawiedliwość musi być ha ha. Zabawa jest fajna ponieważ zawsze jest także jakaś muzyka przy której można potańczyć. Na każdej takiej imprezie rozdawane są nagrody, dyplomy i wyróżnienia dla najlepszych graczy. Przeważnie są to nagrody od sponsorów bądź kupione z pieniędzy klubowych w postaci np. piłki czy koszulki bądź dresu. Jednym ze sponsorów jest marka Ambasador 92, która często oferuje swoje produkty do przygotowań właśnie na te imprezy, ale także na domowe, czy do innych firm.