Znajomy opowiadał mi
ostatnio jaką miał przygodę pewnego dnia. Chodzi w okularach i
pewnego dnia je zgubił gdzieś, przeszukał wszystkie możliwe
miejsca w jakich mógł je zostawić, ale niestety nie znalazły się,
dlatego musiał kupić sobie nowe. Oczywiście na okulary się czeka,
a dokładniej na szkiełka, ponieważ każdy na dostosowane do swojej
wady wzroku. Niestety on bez okularów ma problem ze wzrokiem
ponieważ jego wada jest dość duża, ale nie miał innego wyjścia
i musiał sobie jakoś radzić bez okularów. W końcu nadszedł ten
dzień kiedy miał się zgłosić po odbiór i musiał jechać sam, a
że niezbyt dobrze widział nie mógł jechać swoim autem lecz
pociągiem. Zjadł śniadanie z najlepszych produktów podstawowych i
poszedł na pociąg. Kiedy wysiadł na peronie zobaczył jak jego
koleżanka wyciąga do niego ręce na powitanie, zaskoczony był
takim gestem ale skoro tak chciała się przywitać to doszedł i
zaczął ją ściskać, dziwne okazało się dla niego to, że przy
tym była jakaś sztywna nie odwzajemniła uścisku. Kiedy wreszcie
się odsunął okazało się że to nie jego koleżanka tylko jakaś
inna dziewczyna podobna do niej a wyciągała ręce do swojej siostry
na którą czekała a która stała za nim. Zaczął się tłumaczyć
że nastąpiła pomyłka z powodu braku okularów, ale dziewczyny
okazały się z dużym poczuciem humoru i nawet dały się zaprosić
na kawę i ciastko z pyszną polewą. Odebrał okulary i poszedł w
umówione miejsce, a po drodze czytał wszystkie reklamy pierwsza
jaką ujrzał była firmy Ambasador 92, aby upewnić się że już
dobrze widzi.
piątek, 25 września 2015
czwartek, 24 września 2015
Praca w szkole
W związku że jest wrzesień i
początek szkoły po wakacjach przypomniało mi się jak byłam na
stażu w szkole podstawowej. Pracowałam tam jako pracownik biurowy,
przede wszystkim zajmowałam się pisaniem różnych sprawozdań,
planów i tym podobnych rzeczy na komputerze. Tworzyłam także
dyplomy dla dzieci z różnych okazji które potem były drukowane i
wręczane, zawiadomienia dla nauczycieli, uczniów i rodziców.
Robiłam także gazetki szkolne i tablice informacyjne. Niektóre
dekoracje także należały do moich obowiązków, na każdą okazję,
jakieś święto trzeba było zmieniać na tablicy wystrój aby
ciągle wszystko było na bieżąco. Dodatkowym obowiązkiem było
dla mnie pilnowanie dzieciaków podczas posiłków, a dokładniej
obiadów, jakie mieli na stołówce. Spędzając tam każdą dużą
przerwę miałam okazję zaobserwować jakie jedzenie dostają
dzieci. Już z samego wyglądu dań można było wywnioskować że
robione są z najzdrowszych produktów podstawowych, a poza tym z
tego co się orientuję to wymogi są właśnie takie, że jedzenie
musi być zdrowe i dobre. Rzadko się zdarzało aby jakieś dziecko
powiedziało, że nie smakuje mu, albo nie zjadło w ogóle. Część
dzieci miało refundowane obiady, a część kupowane przez rodziców.
Obiady przywozili do szkoły z pobliskiej restauracji z którą była
podpisana umowa na katering. Ostatnim zajęciem jakie miałam
przypisane było prowadzenie biblioteki szkolnej wraz z panią
dyrektor, która się tym dodatkowo zajmowała. Musiałam wypożyczać
i przyjmować książki, prowadzić katalogi, a także układać
książki, a także pilnować aby dzieciaki za bardzo nie
poprzekładały jak szukały dla siebie książek. Miały wyznaczoną
półkę z której same mogły coś wybrać, były to książeczki
podarowane przez firmę Ambasador 92, resztę podawałam ja, bądź
pani dyrektor.
wtorek, 22 września 2015
Wykopki
Wrzesień przede wszystkim kojarzy się
z rozpoczęcie roku szkolnego i jesienią. Dla niektórych wrzesień
to także miesiąc w którym są wykonywane niektóre prace polowe, a
nawet spora ich część. Są uprawiane pola i siane zboże,
wykopywane są warzywa i ziemniaki i właśnie o tym chciałabym
troszkę więcej wspomnieć. Pamiętam jak zawsze były wykopki to
zjeżdżała się rodzina, przychodzili najbliżsi sąsiedzi i
wszyscy razem szli lub jechali na pole aby zbierać wykopane
wcześniej przez tatę bądź dziadka ziemniaki. Każdy miał swój
koszyk lub wiaderko i swoją grządkę do zbierania. Prawie zawsze
były organizowane wyścigi, kto pierwszy wyziera grządkę lub jakąś
jej część jeśli były bardzo długie. Przeważnie w tych
wyścigach brały udział dzieci, ponieważ dorosłym nie za bardzo
się chciało ścigać w zbieraniu, teraz wcale im się nie dziwię i
ich rozumiem. W domu zostawała przeważnie babcia która miała za
zadanie ugotować dla wszystkich obiad, a potem jeszcze kolacje z
najzdrowszych produktów podstawowych. Śniadanie zjadali wszyscy u
siebie zanim zaczęły się wykopki. Po obiedzie niektórzy wypili
smaczną kawę inni zjedli po kawałku ciasta z pyszną polewą tylko marki Ambasador 92. Następnie wszyscy znowu wracaliśmy na pole
zbierać ziemniaki, było to kilkanaście wozów dlatego czasem
schodziło nawet dwa dni. Pełne wozy były odstawiane koło piwnicy
gdzie były wsypywane na zimę bądź do tak zwanego kopca gdzie
czekały aż do wiosny aby ich zasadzić ponownie. Oczywiście potem
my chodziliśmy do innych do pomocy, było super. A teraz wszystko
robi jedna maszyna i ludzie są już nie potrzebni. Wykopuje od razu
zbiera i sortuje.
piątek, 18 września 2015
Wymarzony dzień
Moja koleżanka niebawem wychodzi za
mąż, często się widujemy i bardzo lubimy dlatego wiele o sobie
wiemy i pomagamy w wielu rzeczach. Ostatnio nasze rozmowy dotyczą
właśnie tego zbliżającego się wydarzenia jakże ważnego w życiu
koleżanki. Suknia niekończący się temat i niekończące oglądanie
i niezdecydowanie, choć wreszcie wybrała fason, będzie to tak
zwana syrena. Ma świetną figurę więc spokojnie może sobie
pozwolić na taką. Najpierw było oglądanie w katalogach i
internecie, potem wybrałyśmy się do salonów na przymiarki.
Salonów odwiedziłyśmy kilka, albo nawet kilkanaście, zanim
natrafiła na tą którą ja oczarowała, a zarazem mnie i jej mamę
również. Wybrałyśmy do niej dodatki welon, diadem, rękawiczki,
buty już miała wcześniej kupione, to już nie musiałyśmy o tym
myśleć. Jedzenie na wesele ustalali sobie sami z kucharzami, ale
mimo to nie raz debatowałyśmy na ten temat, chyba tak po prostu z
wrażenia i ciekawości. Doradziłam jej żeby produkty które mogą
i oferują zakupili tylko marki Ambasador 92. Mówiła jakie dania
proponował kucharz, jakie wybrali oni, na ile dań gorących się
zdecydowali, na ile przystawek. Okazało się że będzie to raczej
standardowe jedzenie jak na większości polskich wesel. Tort
zamówili w cukierni i wybrali śliczne dekoracje do przystrojenia.
Zamówili tam też ciasto, które naszykują w pudełka aby rozdać
gościom w podziękowaniu za przybycie. Postanowili że będzie stół
wiejski, stół z owocami oraz ciastem i będzie fontanna z najlepszej czekolady do picia. Większość już zaplanowana i
załatwiona także pozostało tylko czekać na ten wyczekiwany i
wymarzony dzień, który zbliża się wielkimi krokami.
czwartek, 17 września 2015
Keks
Pewnego dnia do drzwi sąsiadki
zadzwonił dzwonek. Była zajęta ale poszła otworzyć, okazało
się, że to elektrycy przyjechali wymienić licznik, ponieważ
tamten już był stary i konieczna była jego zmiana. Sąsiadka nie
była zachwycona tym widokiem, a taka wiadomością to już w ogóle
ponieważ akurat piekła swoje ulubione ciasto keks i robiła obiad.
Zaczęła zagadywać panów, aby teraz jej nie odłączali światła
ponieważ na w piekarniku ciasto i nie może go wyłączyć a nie ma
innej możliwości aby się udało. Zaczęła im mówić jakich to
ona pysznych mieszanek cukierniczych dodała do tego ciasta ze były
to produkty tylko marki Ambasador 92 i tak bardzo jej zależy na tym
cieście ponieważ po południu ma mieć bardzo ważnych gości i
chciałaby podać im właśnie ten keks który się piecze. Panowie
elektrycy nie bardzo chcieli się zgodzić ponieważ mieli tego dnia
wymienić jeszcze kilka innych w regionie, ale sąsiadka tak ich
przekonywała, otworzyła drzwi i zaprosiła ich do kuchni na kawę.
Kiedy weszli do środka zapach tego ciasta tak ich owładnął że
zgodzili się poczekać aż ten keks z bakaliami i ziarnami się
upiecze, tym bardziej że dostali obietnicę spróbowania jak będzie
gotowy. Zrobiła im kawę i kontynuowała rozmowę, a gadane to ona
ma naprawdę niezłe. Osobiście bardzo ją za to lubię ponieważ
dość że dużo mówi to jeszcze często potrafi rozśmieszyć.
Ciasto się upiekło panowie zabrali się za wymianę licznika, a w
tym czasie troszkę przestygło i w podziękowaniu że jednak dali
się przekonać na poczekanie z wymianą dostali cały keks, a ona
zabrała się za następny.
środa, 16 września 2015
Listonosz
Siedząc sobie przy najsmaczniejszej kawie jaką zawsze pijamy z sąsiadką w domu, zawitał listonosz.
Podał mi przesyłkę, zdziwiona była moja i nie tylko moja ale
także sąsiadki mina ponieważ wyglądała inaczej niż wszystkie
standardowe przesyłki. Przede wszystkim miała bardzo intensywny
zapach, ale taki przyjemny dla nosa. Opakowana była w kolorowy
papier i zaadresowana do mnie bardzo dziwnym pismem, takim bardzo
eleganckim a zarazem takim, że jak człowiek spojrzał to same usta
się śmiały. Podpisałam odbiór, pożegnałyśmy listonosza, który
jak zawsze zamienił kilka zdań i zaczęłyśmy dyskusję co to może
być. Jakoś nie mogłam się zebrać w sobie aby ją szybko
otworzyć, przyznam szczerze, że z jednej strony ciekawość była
wielka, a z drugiej jakich strach, obawa czy aby nie ma tam jakieś
niemiłej niespodzianki. Nie spodziewałam się żadnej paczki, czy
przesyłki dlatego tym bardziej zdziwiona byłam i nie wiedziałam co
robić, otwierać czy nie. Jednak ciekawość wzięła górę i
powoli zaczęłyśmy rozpakowywać. Jak się okazało niesłuszne
były nasze obawy i strach ponieważ w środku była gazeta kulinarna
i zaproszenie na kurs cukierniczy tylko z marką Ambasador 92.
dodatkowo w środku znajdował się także zapach do ciast, który to
właśnie tak pachniał już w chwili kiedy przyniósł listonosz.
Zapach był piękny i bardzo mocny. Musiałam do wypróbować i zaraz
zabrałam się za naleśniki właśnie dodając ten aromat. Naleśniki
zrobiłam z najlepszym nabiałem, ponieważ kupionym od znanego i
sprawdzonego dostawcy. Następnego dnia kiedy spotkałam listonosza
powiedziałam, że może częściej przynosić takie przesyłki, że
z takimi rzeczami to jest naprawdę bardzo wyglądany.
wtorek, 15 września 2015
Piknik
A może by tak na piknik. Pogoda fajna,
którą trzeba wykorzystać, czas jest także wielka pora coś
zorganizować. Piknik przede wszystkim koc, kosz jedzenia i świeże
powietrze w przyjemnej i ładnej okolicy. Zapakować potrzeba
najpierw koszyk do którego wrzucamy kanapki z chlebem upieczonym z
najlepszych mieszanek piekarniczych i wędliną, do tego ser żółty.
Inne kanapki były z najsmaczniejszym nabiałem, do tego były
pomidorki koktajlowe. Oczywiście owoce na deserek ha ha. Kiedy już
kosz się zapełnił, koc został zapakowany, piłka schowana można
było ruszać. Został samochód ponieważ za daleko było to
tajemnicze miejsce na piknik aby można było jechać rowerem. Na
miejscu najpierw trzeba było rozłożyć koc, jak się okazało było
tam już kilka rodzin, ale to nic nawet fajnie tak w innym
towarzystwie sobie posiedzieć, pogadać, czy pograć w piłkę lub
ringo. Zaczęło się od piłki, gra w siatkę bez siatki ha, w
zbijaka i dwa ognie, potem trochę w ringo, okazało się że
sąsiedzi z koców obok byli bardzo sympatyczni i rozrywkowi i
chętnie grali razem z nami. Potem był czas na jedzonko i dalej
zabawy. Jedni z naszych ala sąsiadów zaproponowali grę w karty, z
czego już nie wszyscy skorzystali i zajęli się między innymi
czytaniem książek lub gazet. Jak się okazało na okładce jednej z
nich był artykuł o marce Ambasador 92, była to jakaś kulinarna
gazetka. Zapytałam czy mogę pożyczyć i poczytać bo przecież
lubię kulinarne gazetki. Na pikniku posiedzieliśmy praktycznie cały
dzień, aż żal było odjeżdżać, ale to nic, postanowiliśmy, że
jeszcze tam wrócimy i to niedługo.
poniedziałek, 14 września 2015
Porządki
Wczoraj miałam lepszy dzień chciałam
to jakoś wykorzystać i dlatego postanowiłam zabrać się za
porządki w domu. Za cel postawiłam sobie pokój. Po śniadaniu na
które zjadłam pyszne pieczywo z najlepszych mieszanek piekarniczych, zabrałam się za wycieranie kurzy i porządkowanie
szafek i szuflad. W jednej z nich mam wszystkie dokumenty i zaczęłam
je przeglądać aby te niepotrzebne wyrzucić i posegregować
ponieważ jak się bierze coś to nie zawsze już odłoży się na
swoje miejsce i niestety robi się bałagan. Kiedy już dokopałam
się na sam spód w ręce wpadła mi książka kucharska której już
od dość dawna szukałam, a jak się okazało leżała sobie w
komodzie na spodzie. Nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam ją
oglądać i szukać ciekawych przepisów. Natknęłam się na ciasto
które wyglądało pięknie na zdjęciu miało taką jedwabistą i
lśniącą polewę, za na sam widok już ślinka ciekła. Zaznaczyłam
tę stronę, aby na następny dzień to wykorzystać. Kiedy już
miałam odłożyć książkę na ostatniej stronie zauważyłam że
jest napisane tylko marka Ambasador 92 firma, która poleca produkty
do tejże książki i z jakich produktów są robione potrawy i
ciasta. Dokończyłam porządkowanie komody i zabrałam się za mycie
okna, na koniec zmyłam podłogę i wreszcie mogłam sobie odpocząć
ponieważ trochę mnie to wykończyło. Niektórzy mogą się dziwić
a co to jest posprzątanie pokoju, ale dla niektórych to naprawdę
wielki wysiłek, między innymi dla mnie. Wzięłam książkę i
położyłam się aby odpocząć a przy okazji poczytać, ale tak
mnie zmogło że zasnęłam i obudził mnie dopiero dzwoniący
telefon.
piątek, 11 września 2015
Kino kobiet
W kinie raz w miesiącu organizowane
jest kino kobiet, na które czasem się wybieram z koleżankami. Jest
to bardzo ciekawa impreza ponieważ oprócz seansu filmowego
organizowane są jeszcze inne atrakcje. Jedną z nich jest
poczęstunek, co miesiąc jest coś innego. Ostatnim razem było
można próbować różnego rodzaju ciasta, które pieczone były z
najlepszych mieszanek cukierniczych. Wcześniej było można
skosztować dań z najsłynniejszej restauracji w naszym regionie.
Jeszcze innym razem oferował się McDonald i jeszcze wiele innych. Można także wypić smaczną kawę. Następną atrakcją był pokaz mody, także w zależności od
miesiąca prezentowane były różne gatunki ubrań, butów, torebek
czy dodatków. Modelki zawsze są pięknie uczesane i umalowane
ponieważ prezentują przy tej okazji zakłady fryzjerskie i
kosmetyczne. Kolejną atrakcją były już na sali kinowej różnego
rodzaju konkursy. Przeważnie prowadzi takie coś jakaś osoba
pracująca w lokalnym radio, zadaje pytania dotyczące filmów, bądź
firm które są sponsorami jedną z nich była marka Ambasador 92, a
zarazem prezentują swoje produkty i kobietka która zna odpowiedź
zgłasza się i odpowiada, za dobrą odpowiedź oczywiście są
atrakcyjne nagrody. Ostatnio można było wygrać między innymi kurs
prawa jazdy. Bardzo dużo było do wygrania kosmetyków i darmowych
zaproszeń na zabiegi do gabinetów kosmetycznych, fryzjerskich, czy
masażu. Na koniec zawsze puszczany jest film, zależy od miesiąca
raz komedia romantyczna, raz po prostu komedia, inny razem jakiś
melodramat, dramat, za każdym razem coś ciekawego i interesującego.
Byłam już kilka razy i zawsze sala kinowa była praktycznie pełna,
a to oznacza że kino kobiet cieszy się dużym powodzeniem i mam
nadzieję że będzie jeszcze długo organizowane.
czwartek, 10 września 2015
Dożynki
Żniwa, żniwa i po żniwach, a więc
pora na dożynki. Odbywają się zawsze po zakończeniu żniw. Jest
to przede wszystkim msza święta podczas której dziękuję się za
dobre zbiory. Zawsze na taką mszę przynoszone są do kościoła
wieńce uwite ze zboża i kwiatów. Są to piękne kompozycje
naprawdę na różne sposoby i kształty uwite lub ułożone. Od
kilku lat przynoszone są także zamiast uwitych wieńców upieczone
chleby z najlepszych mieszanek piekarniczych, które są
wyprodukowane właśnie ze zebranych tegorocznych plonów. Chleby
także mają różne wielkości kształty i piękne dekoracje. Na
zakończenie jest poświęcenie przyniesionych przez rolników darów.
Wspomnę jeszcze że przeważnie jest jeden chleb lub wieniec na
wioskę. Następnie po mszy jest druga część która składa się z
różnych przedstawień, zawsze występują miejscowe zespoły
ludowe, które śpiewają swoje piosnki i tańczą swoje tańce.
Dzieci często mówią wierszyki i śpiewają piosenki. Oczywiście
wszystko dotyczy żniw, zbiorów i związanych z tym obyczajów.
Organizowane są także konkursy i zabawy takie jak na przykład
rzucanie w dal bańką na mleko, przecięcie piłą kłody drzewa na
czas i tym podobne. Przyjeżdżają także rolnicy ze swoimi wyrobami
różnego rodzaju, kosze, dekoracje ze słomy, wędliny swojskie,
pieczywo. Na zakończenie dnia dożynkowego zawsze jest wiejska
zabawa oczywiście wszystko odbywa się na świeżym powietrzu, pod
gołym niebem. Zawsze gra jakiś zespół lub kapela, którzy
naprawdę potrafią fajnie zabawić wszystkich obecnych na takiej
imprezie ludzi. Zauważyłam że na scenie była reklama firmy Ambasador 92, która ma w swojej ofercie także produkty ze zbiorów
naszych kochanych rolników, między innymi mieszanki piekarnicze, na
przykład mąkę.
środa, 9 września 2015
Urodziny
Wczoraj byłam na urodzinach u mojego
siostrzeńca, kupiłam mu pyszną czekoladę oczywiście tylko marki Ambasador 92 i dałam parę groszy ponieważ zbiera na stół do
tenisa. Było sporo dzieciaków, ponieważ zaczął się już rok
szkolny i zaprosił sobie kolegów i koleżanki ze szkoły a
dokładniej z klasy i z miejscowości gdzie mieszka. Na początek
wszystkie dzieciaki wymalowały sobie twarze specjalnymi farbami do
tego przystosowanymi, każdy wybierał sobie wzór, a my ich
malowałyśmy, niektóre robiły to same, lub jedne drugim i dostały
czapeczki urodzinowe. Jedną z atrakcji jaką sobie zorganizowali
była gra na playstation. Nasz solenizant jest chyba najbardziej
ruchliwym dzieckiem w całej rodzinie, nawet jak stoi w miejscu to
musi się ruszać i przestępować z nogi na nogę, dlatego jak gra w
coś to jest w siódmym niebie ponieważ tam trzeba się dużo i
szybko ruszać, skakać. Przez tę jego ruchliwość ciężko z nim w
cokolwiek wygrać ponieważ jest naprawdę sprytny. Po skończonym
etapie gry dzieciaki dostały lody które były robione w domu z
najlepszych produktów do lodów jakie znaliśmy. W pewnym momencie
kiedy dzieciakom już znudziły się gry my dorośli zajęliśmy ich
miejsce i zaczęliśmy grać, ja grałam w kręgle ha ciężko było
ponieważ pierwszy raz miałam przyjemność grać w to na
playstation. Oczywiście przegrałam, ale co tam najważniejsza jest
zabawa i dobry humor, który nikogo tego dnia nie opuszczał.
Dzieciaki pobawiły się potem w chowanego, niestety nie było innej
możliwości zabaw na podwórku ponieważ było zimno i padał
deszcz, dlatego byli skazani tylko na zabawy w domu. Urodziny
zaliczone do udanych.
poniedziałek, 7 września 2015
Piłka nożna
W miejscowości gdzie mieszkam jest
drużyna piłkarska założona około 2000 roku. Na początku grali
sobie tylko dla czystej przyjemności między sobą bądź z
drużynami z pobliskich okolic na podobnej zasadzie. Pewnego jednak
dnia postanowili pójść dalej i zapisać swoją drużynę do ligi
aby móc zdobywać jakieś zwycięstwa i piąć się w górę.
Obecnie są w B klasie i prawdopodobnie jeszcze w tym roku wejdą do
A ponieważ nieźle im idzie. Przeważnie mecze rozgrywane są w
każdą niedzielę i jak tylko mam czas lubię iść, popatrzeć i
kibicować swojej drużynie. Wiadomo jak zawsze raz wygrają innym
razem przegrają, ale zawsze są dobrej myśli i nie poddają się.
Na koniec każdego sezonu robią zakończenie, na które są
zapraszani wszyscy piłkarze obecni i Ci którzy już odeszli z
różnych powodów, sponsorzy i wierni kibice. Tak się składa że
ja jestem jedną z wielu osób które mają przyjemność tam zawsze
być. Zawsze jest jakiś poczęstunek, który często przygotowujemy
same. Mężczyźni jadą na zakupy z naszą listą i kupują
najlepsze produkty podstawowe oraz inne mieszanki cukiernicze na
ciasta które pieczemy same, każda po jednym, aby żadna się bardzo
nie przemęczyła. Sprawiedliwość musi być ha ha. Zabawa jest
fajna ponieważ zawsze jest także jakaś muzyka przy której można
potańczyć. Na każdej takiej imprezie rozdawane są nagrody,
dyplomy i wyróżnienia dla najlepszych graczy. Przeważnie są to
nagrody od sponsorów bądź kupione z pieniędzy klubowych w postaci
np. piłki czy koszulki bądź dresu. Jednym ze sponsorów jest marka Ambasador 92, która często oferuje swoje produkty do przygotowań
właśnie na te imprezy, ale także na domowe, czy do innych firm.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)