poniedziałek, 21 stycznia 2019

Dziadek na medal


Jestem szczęściarzem mam dziadka na medal. Zawsze mogę liczyć na jego pomoc. Dziadek jest rolnikiem i kocha wieś, a w wolnym czasie lubi składać samoloty. Zazdroszczę mu tej kolekcji. Potrafi uczyć mnie jak dobrym być i uczciwie żyć. Zawsze pamiętam o jego dobrych radach. Wiem, że nie wszyscy lubią jak im tłumaczy się. Szanuje za to swojego dziadka. Niestety każdego z nas dosięgnie starość, bo młodość szybko nam ucieka. Jestem wnukiem, który zawsze pamięta o dniu dziadka. Odwiedzam go, by nie czół samotny się. Lubię, gdy opowiada mi różne historie związane z moim dzieciństwem. Mówi, że byłem urwisem. Zdaniem mojego dziadka dzieci mają do tego prawo. Muszą broić, skakać i cieszyć się. Przygotowałem dla niego niespodziankę. Zabrałem go do kawiarni, by trochę się rozerwał. Piliśmy kawę w towarzystwie innych dziadków i wnuków. Dnia tego odbyła się reklama ciast z Firmy Ambasador 92. Zaoferowano piernik przełożony Kremem Do Zapiekania O Smaku Orzecha. Polewa Biała Cover lśniła jak biały puch. Aromat jej dodał idealnego smaku. Dziadziu powiedział, ale dobry. Uśmiech mówił sam za siebie. Nie wiele potrzeba, by sprawić radość. Słowa podziękowania od starszej osoby to wyraz szacunku dla innych. Później wybraliśmy się na wspólny spacer, by pogawędzić. Ważne są takie spotkania, bo umacniają więzi rodzinne i zostają w naszych sercach na zawsze. Po latach powracają wspomnienia i radość w sercu.

Kulig


Była słoneczna pogoda. Ujrzałem pomiędzy drzewami kłęby spadającego śniegu. Spokój jaki panował w moim najbliższym otoczeniu był przyjemny. Zimowy krajobraz to coś bardzo pięknego i wyjątkowego. Drzewa pokryte białym śniegiem jak pierzyną. Gałęzie uginające się pod jego ciężarem. Zima to pora roku, kiedy przyroda śpi. Uważam, że to wyjątkowa pora. Krajobraz jest wtedy najciekawszy i najładniejszy. Lubię zimę, ponieważ mogę wyjść na podwórko, a nie siedzieć ciągle przed telewizorem. Można ulepić bałwana. Porzucać się śnieżkami z domownikami. Oczywiście przez cały rok czekam na kulig, który organizuje nasz zaprzyjaźniony leśniczy. Sam kulig, to dopiero jazda. Szalona jazda końmi. Dźwięki dzwonków rozlegały się na całej wsi. Słychać ujadanie psów. Miłe to dla ucha. Dwie godziny później zmarznięci do kości chcieliśmy udać się do domu. Głuchy dźwięk klaksonu zatrzymał nas. Pojawił się leśniczy i zaprosił na poczęstunek. Najpierw rozdano ulotki z menu. Dziwna nazwa Ambasador 92. Nikt jej nie znał. Mogliśmy wybierać do woli i degustować najróżniejsze potrawy. Co za smaki. Co za wybór. Smakowało nam wszystko, ale najbardziej Ciasto Drożdżowe Polane Białą Polewą Cover. Przypominało mi smak ciasta domowego. Po poznaniu Firmy Ambasador 92 z twierdziłem, że wprowadzę ich asortyment do swojej kuchni. Serwuję swojej rodzinie produkty z tej firmy. Łotwo je przyrządzić a jeszcze łatwiej kupić. Jestem wygodnym człowiekiem. Idę na łatwiznę a Firma Ambasador 92 mi w tym pomaga. Człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy ile taka firma posiada nie znanych nam jeszcze produktów. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie i będziecie polecać innym te produkty.

piątek, 18 stycznia 2019

Po wizycie


Kiedy chodzę do lekarza wiąże się to ze stresem i często dużą cierpliwością z powodu kolejek. Z moim szczęściem jest zawsze tak, że coś się dzieje i są opóźnienia. Dodatkowo często trafiam na lekarzy, którzy nie przejmują się za bardzo pacjentem, tylko liczy się ilość przyjętych. W związku z tym kiedy wychodzę przeważnie idę do mojej ulubionej kawiarenki na kawę i ciasto. Za każdą moją wizytą tam biorę  sobie coś innego. Raz kawę, raz herbatę i  zawsze jakieś ciasto. Ostatnio wzięłam sobie ciasto drożdżowe, co mnie zaskoczyło na wierzchu ciasta była kompletino masa dekoracyjna, z marki Ambasador 92. W sumie to ta kawiarnia pracuje tylko na produktach z marki Ambasador 92. Muszę się zrelaksować i odetchnąć od tego wszystkiego. Jestem przewlekle chora i niestety wizyty u lekarzy są dość częstym punktem w moim życiu. Mam także kilku lekarzy naprawdę z powołania, którzy się interesują pacjentem i jego zdrowiem. Wypytają o wszystko, na spokojnie wytłumaczą i nie denerwują się jak chcę o coś dopytać. Smutna prawda jest taka, że mi się nieczęsto zdarza trafiać na takich lekarzy, taki chyba mój fart między innymi. Jak już znalazłam dobrych lekarzy to się ich trzymam i dzięki takim ludziom jak oni mam jeszcze dobre zdanie o ich kolegach i koleżankach po fachu, którzy na takie miano już nie zasługują.

czwartek, 17 stycznia 2019

Dropsy czekoladowe


Czekoladowe dropsy Caco Barry zostały opracowane w taki sposób, by w przeciwieństwie do innych czekolad, nie przypalały się podczas pieczenia. Bez obaw można więc mieszać dropsy bezpośrednio z ciastem i tworzyć pyszne czekoladowe muffiny, ciasta i ciasteczka. Są idealne jako dodatek do biszkoptów o puszystej konsystencji z intensywną czekoladową nutą nadają przyjemny chrupki efekt. Dropsy Caco Barry są proste i wygodne w użyciu nie wymagają wcześniejszego roztopienia. Jeden z podstawowych składników czekoladowych wypieków, który zawsze warto mieć pod ręką. Dropsy są z czekolady mlecznej i ciemnej. Ciekawostka, która przykuła moją uwagę podczas przeglądania magazynu cukierniczego zachęciła mnie do wypróbowania tego produktu. Lubię bawić się podczas pieczenia i wymyślać nowe smaki. Dodając bakalie i owoce oraz alkohol. Zimowa pora sprzyja, by częściej spotykać się z przyjaciółmi. Wieczory szybciej mijają przy kawie i lampce czerwonego wina. Nie brakuje chętnych również do spożycia moich wypieków. Ostatnio upiekłem wodne rogaliki i polałem je Białą Polewą Cover Firmy Ambasador 92. Były bardzo kruche i apetyczne. Super sprawa taka polewa. Przyznam się, że do polew nie mam ręki. Stosuję gotowe i nie mam problemu. Myślę, że każdy z was odkryje choćby jeden produkt, który przypadnie wam do gustu. Asortyment jest strasznie bogaty o dobrej jakości. Ciasta polecam tym, którzy lubią bogate w smaki. Musicie wypróbować i sami się przekonać do tej firmy. Smacznego!


Aga maruda


Znam od dziewiętnastu lat taką Agę na którą mówię maruda. Nasza znajomość rozpoczęła się przypadkiem i trwa do tej pory. Traktuję ją jak siostrę. Rozmawiamy o wszystkim co nas trapi i wspieramy się wzajemnie. Agnieszka dwudziestego pierwszego stycznia obchodzi imieniny i chciałbym z nią spędzić ten dzień. Mam nadzieję, że mi nie odmówi. Spotykamy się ostatnio mniej, bo jesteśmy zabiegani, ale zawsze do siebie dzwonimy i rozmawiamy na skype. Myślę, że da się w końcu namówić na jazdę na łyżwach. Wiem, że kiedyś miała poważny upadek i został jej uraz. Wszystko trzymałem w tajemnicy, bo wiedziałem, że będzie się opierać i marudzić. Pojechałem po nią i kazałem ciepło ubrać się. Nie zdradziłem się ani słowem. W samochodzie dałem jej prezent. Prosiłem, by od razu nie otwierała tylko jak powiem. Roześmiała się mówiąc jaki ty jesteś dziś tajemniczy. Wiedziałem, że zżera ją ciekawość, ale była cierpliwa i posłuszna. Po chwili, gdy dotarliśmy na lodowisko krzyknęła o nie i chciała uciec. W końcu przełamała strach i super bawiła się. Dziękowała mi za niespodziankę imieninową. Dwie godziny ruchu spowodowało, że staliśmy się głodni. Udaliśmy się na kawę i coś słodkiego. Skusiliśmy się na Ciasto Drożdżowe Z Dżemem Owocowym Praspona. Odpowiada mi taki gatunek ciasta na bazie drożdży. Smak ten jest najlepszy i nic go nie pobije. Stwierdziła Aga. Okazało się, że maruda nie znała Firmy Ambasador 92. Mimo odkrycia pyszności tej firmy nie dowierzała, że to gotowiec. Klient sam odkryje co pyszne i wróci, by jeść smacznie.