Jestem
szczęściarzem mam dziadka na medal. Zawsze mogę liczyć na jego pomoc. Dziadek
jest rolnikiem i kocha wieś, a w wolnym czasie lubi składać samoloty.
Zazdroszczę mu tej kolekcji. Potrafi uczyć mnie jak dobrym być i uczciwie żyć.
Zawsze pamiętam o jego dobrych radach. Wiem, że nie wszyscy lubią jak im
tłumaczy się. Szanuje za to swojego dziadka. Niestety każdego z nas dosięgnie
starość, bo młodość szybko nam ucieka. Jestem wnukiem, który zawsze pamięta o
dniu dziadka. Odwiedzam go, by nie czół samotny się. Lubię, gdy opowiada mi
różne historie związane z moim dzieciństwem. Mówi, że byłem urwisem. Zdaniem
mojego dziadka dzieci mają do tego prawo. Muszą broić, skakać i cieszyć się.
Przygotowałem dla niego niespodziankę. Zabrałem go do kawiarni, by trochę się
rozerwał. Piliśmy kawę w towarzystwie innych dziadków i wnuków. Dnia tego
odbyła się reklama ciast z Firmy Ambasador 92. Zaoferowano
piernik przełożony Kremem Do Zapiekania O Smaku Orzecha. Polewa Biała Cover lśniła jak
biały puch. Aromat jej dodał idealnego smaku. Dziadziu powiedział, ale dobry.
Uśmiech mówił sam za siebie. Nie wiele potrzeba, by sprawić radość. Słowa
podziękowania od starszej osoby to wyraz szacunku dla innych. Później wybraliśmy
się na wspólny spacer, by pogawędzić. Ważne są takie spotkania, bo umacniają
więzi rodzinne i zostają w naszych sercach na zawsze. Po latach powracają
wspomnienia i radość w sercu.
poniedziałek, 21 stycznia 2019
Kulig
Była słoneczna
pogoda. Ujrzałem pomiędzy drzewami kłęby spadającego śniegu. Spokój jaki
panował w moim najbliższym otoczeniu był przyjemny. Zimowy krajobraz to coś
bardzo pięknego i wyjątkowego. Drzewa pokryte białym śniegiem jak pierzyną.
Gałęzie uginające się pod jego ciężarem. Zima to pora roku, kiedy przyroda śpi.
Uważam, że to wyjątkowa pora. Krajobraz jest wtedy najciekawszy i
najładniejszy. Lubię zimę, ponieważ mogę wyjść na podwórko, a nie siedzieć
ciągle przed telewizorem. Można ulepić bałwana. Porzucać się śnieżkami z
domownikami. Oczywiście przez cały rok czekam na kulig, który organizuje nasz
zaprzyjaźniony leśniczy. Sam kulig, to dopiero jazda. Szalona jazda końmi.
Dźwięki dzwonków rozlegały się na całej wsi. Słychać ujadanie psów. Miłe to dla
ucha. Dwie godziny później zmarznięci do kości chcieliśmy udać się do domu.
Głuchy dźwięk klaksonu zatrzymał nas. Pojawił się leśniczy i zaprosił na
poczęstunek. Najpierw rozdano ulotki z menu. Dziwna nazwa Ambasador 92.
Nikt jej nie znał. Mogliśmy wybierać do woli i degustować najróżniejsze
potrawy. Co za smaki. Co za wybór. Smakowało nam wszystko, ale najbardziej Ciasto
Drożdżowe Polane Białą Polewą Cover. Przypominało mi smak ciasta domowego.
Po poznaniu Firmy Ambasador 92 z twierdziłem, że wprowadzę ich asortyment do
swojej kuchni. Serwuję swojej rodzinie produkty z tej firmy. Łotwo je
przyrządzić a jeszcze łatwiej kupić. Jestem wygodnym człowiekiem. Idę na
łatwiznę a Firma Ambasador 92 mi w tym pomaga. Człowiek nawet nie zdaje sobie
sprawy ile taka firma posiada nie znanych nam jeszcze produktów. Mam nadzieję,
że znajdziecie coś dla siebie i będziecie polecać innym te produkty.
piątek, 18 stycznia 2019
Po wizycie
Kiedy chodzę
do lekarza wiąże się to ze stresem i często dużą cierpliwością z powodu
kolejek. Z moim szczęściem jest zawsze tak, że coś się dzieje i są opóźnienia.
Dodatkowo często trafiam na lekarzy, którzy nie przejmują się za bardzo
pacjentem, tylko liczy się ilość przyjętych. W związku z tym kiedy wychodzę
przeważnie idę do mojej ulubionej kawiarenki na kawę i ciasto. Za każdą moją
wizytą tam biorę sobie coś innego. Raz
kawę, raz herbatę i zawsze jakieś
ciasto. Ostatnio wzięłam sobie ciasto drożdżowe, co mnie zaskoczyło na wierzchu
ciasta była kompletino masa dekoracyjna, z marki Ambasador 92. W sumie to ta
kawiarnia pracuje tylko na produktach z marki Ambasador 92. Muszę się
zrelaksować i odetchnąć od tego wszystkiego. Jestem przewlekle chora i niestety
wizyty u lekarzy są dość częstym punktem w moim życiu. Mam także kilku lekarzy
naprawdę z powołania, którzy się interesują pacjentem i jego zdrowiem. Wypytają
o wszystko, na spokojnie wytłumaczą i nie denerwują się jak chcę o coś dopytać.
Smutna prawda jest taka, że mi się nieczęsto zdarza trafiać na takich lekarzy,
taki chyba mój fart między innymi. Jak już znalazłam dobrych lekarzy to się ich
trzymam i dzięki takim ludziom jak oni mam jeszcze dobre zdanie o ich kolegach
i koleżankach po fachu, którzy na takie miano już nie zasługują.
czwartek, 17 stycznia 2019
Dropsy czekoladowe
Czekoladowe
dropsy Caco Barry zostały
opracowane w taki sposób, by w przeciwieństwie do innych czekolad, nie
przypalały się podczas pieczenia. Bez obaw można więc mieszać dropsy
bezpośrednio z ciastem i tworzyć pyszne czekoladowe muffiny, ciasta i
ciasteczka. Są idealne jako dodatek do biszkoptów o puszystej konsystencji z
intensywną czekoladową nutą nadają przyjemny chrupki efekt. Dropsy Caco Barry
są proste i wygodne w użyciu nie wymagają wcześniejszego roztopienia. Jeden z
podstawowych składników czekoladowych wypieków, który zawsze warto mieć pod
ręką. Dropsy są z czekolady mlecznej i ciemnej. Ciekawostka, która przykuła
moją uwagę podczas przeglądania magazynu cukierniczego zachęciła mnie do
wypróbowania tego produktu. Lubię bawić się podczas pieczenia i wymyślać nowe
smaki. Dodając bakalie i owoce oraz alkohol. Zimowa pora sprzyja, by częściej
spotykać się z przyjaciółmi. Wieczory szybciej mijają przy kawie i lampce
czerwonego wina. Nie brakuje chętnych również do spożycia moich wypieków.
Ostatnio upiekłem wodne rogaliki i polałem je Białą Polewą Cover Firmy Ambasador 92.
Były bardzo kruche i apetyczne. Super sprawa taka polewa. Przyznam się, że do
polew nie mam ręki. Stosuję gotowe i nie mam problemu. Myślę, że każdy z was
odkryje choćby jeden produkt, który przypadnie wam do gustu. Asortyment jest
strasznie bogaty o dobrej jakości. Ciasta polecam tym, którzy lubią bogate w
smaki. Musicie wypróbować i sami się przekonać do tej firmy. Smacznego!
Aga maruda
Znam od
dziewiętnastu lat taką Agę na którą mówię maruda. Nasza znajomość rozpoczęła
się przypadkiem i trwa do tej pory. Traktuję ją jak siostrę. Rozmawiamy o
wszystkim co nas trapi i wspieramy się wzajemnie. Agnieszka dwudziestego
pierwszego stycznia obchodzi imieniny i chciałbym z nią spędzić ten dzień. Mam
nadzieję, że mi nie odmówi. Spotykamy się ostatnio mniej, bo jesteśmy
zabiegani, ale zawsze do siebie dzwonimy i rozmawiamy na skype. Myślę, że da
się w końcu namówić na jazdę na łyżwach. Wiem, że kiedyś miała poważny upadek i
został jej uraz. Wszystko trzymałem w tajemnicy, bo wiedziałem, że będzie się
opierać i marudzić. Pojechałem po nią i kazałem ciepło ubrać się. Nie
zdradziłem się ani słowem. W samochodzie dałem jej prezent. Prosiłem, by od
razu nie otwierała tylko jak powiem. Roześmiała się mówiąc jaki ty jesteś dziś
tajemniczy. Wiedziałem, że zżera ją ciekawość, ale była cierpliwa i posłuszna.
Po chwili, gdy dotarliśmy na lodowisko krzyknęła o nie i chciała uciec. W końcu
przełamała strach i super bawiła się. Dziękowała mi za niespodziankę
imieninową. Dwie godziny ruchu spowodowało, że staliśmy się głodni. Udaliśmy
się na kawę i coś słodkiego. Skusiliśmy się na Ciasto Drożdżowe Z Dżemem Owocowym Praspona.
Odpowiada mi taki gatunek ciasta na bazie drożdży. Smak ten jest najlepszy i
nic go nie pobije. Stwierdziła Aga. Okazało się, że maruda nie znała Firmy Ambasador 92.
Mimo odkrycia pyszności tej firmy nie dowierzała, że to gotowiec. Klient sam
odkryje co pyszne i wróci, by jeść smacznie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)