Większość a może nawet każdy
chociaż raz był na weselu bądź przyjęciu weselnym. W Polsce
obchodzone jest raczej hucznie i wesoło. Jest orkiestra albo DJ,
którzy bawią gości, a przede wszystkim jest dużo jedzenia. Są
kucharze, bądź kucharki którzy gotują wyśmienite dania, jak i te
tradycyjne. Pieczone są ciasta z najlepszych mieszanek cukierniczych Orzysz, które pod koniec wesela są także rozdawane w podziękowaniu
za przybycie gościom weselnym. Na jednych weselach są rozstawione
karteczki z imieniem i nazwiskiem kto gdzie ma usiąść, na innych
każdy sam wybiera sobie miejsce. Zależy od regionu Polski jak długo
i o której się zaczyna, w jednym miejscu zaczynają się już w
południe i kończą kolo północy, aby na drugi dzień znowu
powtórzyć, w innych zaczynają się wieczorem i trwają do rana.
Jednym słowem mówiąc Polacy lubią się bawić i umieją to robić.
Parę lat temu miałam okazję być na weselu w Wielkiej Brytanii.
Tam jest zupełnie inaczej. Przede wszystkim jest kilka druhen i
kilku drużbów. Po ślubie który jest w południe, goście
pojechali do domu pani młodej gdzie w ogrodzie był rozstawiony
namiot. Przez kilka godzin goście pili wino bądź szampana i
stojąc, a raczej chodząc rozmawiali między sobą. Pod wieczór
młodzi i rodzice zaprosili wszystkich do stołów na obiad
składający się z drugiego dania wstawianego przez dostawcę z gastronomii Orzysz i deseru. Potem były przemówienia głównego
drużby, ojca pani młodej i pana młodego. Po toastach znowu były
rozmowy do około północy oczywiście na stojąco. Także jest duża
różnica w organizowaniu takich imprez jak wesela. U nas jemy i się
bawimy tam głównie rozmawiamy przy winie na stojąco. Jak to się
mówi co kraj to obyczaj.
poniedziałek, 25 maja 2015
poniedziałek, 18 maja 2015
Zawody konne
Niedaleko mojej miejscowości znajduje się stadnina koni. Można tam nauczyć się jeździć konno, zrelaksować się, wypocząć patrząc na piękne konie i kucyki, odbywają się tam także zajęcia z hipoterapii. W ostatni weekend odbyły się tam zawody w skokach przez przeszkody. Zjechało się także wiele rodzin z dziećmi i nie tylko, ponieważ oprócz tego odbył się piknik rodzinny. Na terenie stadniny znajduje się także plac zabaw dla dzieci. Podczas zawodów, kiedy rodzice oglądali konie i zawodników dzieciaki mogły spokojnie się tam pobawić. Na pikniku były bardzo dobre chleby upieczone z mieszanek piekarniczych Trójmiasto, przez zespół ludowy z tejże miejscowości, w skład którego wchodzą panie, które przygotowują wiele takich imprez na których także występują. Tutaj zostały poproszone o przygotowanie strony kateringowej. Zrobiły wiele tradycyjnych potraw, takich jak bigos, pierogi, smalczyk swojski, kiełbaski i kaszanki, ale także inne nowości takie jak ciasta z kremami i nadzieniami Trójmiasto, przystawki typu mini – pizza, ala chipsy z różnymi sosami, szaszłyki, sałatki i wiele innych smacznych rzeczy. Zawodnicy startowali w kilku konkursach, przeszkody były ustawione na różnych wysokościach od 70 cm. do 125 cm. Było świetnie popatrzeć jak zawodowcy skaczą na koniach przez przeszkody, dreszczyk emocji także był przed każdym skokiem czy się uda czy strąci jakąś przeszkodę któryś koń. Po zawodach i rozdaniu nagród można było pojeździć konno, pooglądać konie zawodników, dzieci mogły jeździć na kucykach a także były do dyspozycji bryczki, którymi można było się przejechać do pobliskiego lasu. Atrakcji było dla każdego co niemiara, a dla miłośników koni wspaniała okazja aby popatrzeć i pojeździć.
czwartek, 14 maja 2015
Ośrodek wypoczynkowy
Pewnego dnia wpadł do mnie kolega na odwiedziny.
Wspominaliśmy stare dobre czasy jak to było gdy byliśmy dziećmi. Muszę się
przyznać, że nasi rodzice mieli z nami jak to się mówi trzy światy. Typowe
urwisy. Przeglądaliśmy strony internetowe i wpadliśmy na ciekawą reklamę, która
informowała, że w naszym regionie został otwarty nowy ośrodek wypoczynkowy.
Postanowiliśmy z ciekawości wybrać się i zorientować co tam jest ciekawego.
Wrażenie było niesamowite. Trafiliśmy na otwarcie tego miejsca. Zdziwiliśmy się
ilością stoisk na których znajdowały się najróżniejsze dania. Panie na miejscu
przygotowywały i serwowały pyszności, przy czym tłumaczyły, skąd biorą produkty
na Zaopatrzenie gastronomi Orzysz.
Ciekawość mnie zżerała jak wspomnieli o firmie Ambasador 92, bo jeszcze jej nie znałem. Okazało się , że to całkiem
prężna firma. Ma duży asortyment wysokiej jakości warzywa i owoce. Goście
zachwycali się. Czerpali wiadomości i zapisywali przepisy. Pizza była wyjątkowa
i schodziła jak słodkie bułeczki. Można było spróbować naturalnych soków z
wyciskanych owoców. Miały wyśmienity smak. Muszę wspomnieć o warzywach z
których były wykonywane rozmaite surówki. Jakie wymyślne i smakowite. Doskonale
pasowały do potraw mięsnych. To typowo moje smaki. Bywając w różnych krajach
przekonałem się, że kuchnia Polska jest najlepsza. Stosując produkty i
zamawiają je u Dostawcy do gastronomii Orzysz naprawdę wiem co jem. Muszę wspomnieć, że miejsce w którym
znajdował się ten ośrodek było bardzo ciekawe. Przy samym lesie to coś
wspaniałego dla zdrowia. Spróbowałem swoich możliwości w alei zdrowia. Kumpel
śmiał się ze mnie, że z moją kondycją jest nie bardzo typowy cienias bo
pierwszy dotarł do mety. Na pewno wrócę w to miejsce w czasie urlopu zabiorę
swoją rodzinkę na wypoczynek.
Przedszkole
W zeszłym tygodniu odbierałam swojego siostrzeńca z przedszkola, do którego chodzi już drugi rok. Na samym początku było ciężko, ponieważ nie chciał zostawać, a powodem tego było jedzenie. Odkąd tylko zaczął sam jeść jego menu składało się z bardzo niewielu rzeczy, ponieważ nic nie lubił. Mianowicie jadł same bułki lub sam chleb i frytki smażone we fryturach Trójmiasto, na tym był koniec. Kiedy w przedszkolu sadzali go z dziećmi do posiłku to on płakał ponieważ dzieci jadły zabite zwierzątka, a tak nie można. Dopiero siostra wypisała go z posiłków i pakowała mu codziennie do plecaka jedną bułkę, siedział sam przy osobnym stoliku i jadł. Po tym zaczął bardzo chętnie chodzić.
Kiedy już się przebrał w szatni i wyszliśmy na dwór zaczął z wielkim entuzjazmem opowiadać co się dzisiaj ciekawego wydarzyło. Opowiadał jak się bawił z koleżankami i kolegami, co opiekunki z nimi robiły. A tamtego dnia zaczęli przygotowania do występu na Dzień Matki. Mieli mówić wierszyki, śpiewać piosenki i tańczyć, każde dziecko miało z pomocą opiekunek przygotować prezent dla swojej mamy. Siostrzeniec dostał do nauczenia wierszyk i piosenki, które mieli śpiewać wspólnie. Uczyli się tańczyć krakowiaka, którego mieli tańczyć grupowo i walca z koleżankami. Już nie mógł się doczekać kiedy dotrzemy do domu i będzie mógł się nauczyć chociaż jednej rzeczy tego dnia. Kiedy tak szliśmy po drodze mijaliśmy sklep do którego akurat podjechał dostawca z zaopatrzeniem gastronomii Trójmiasto. Siostrzeniec poprosił aby mu kupić jedną bułkę, więc weszliśmy do środka i kupiłam jeszcze kilka innych rzeczy, które były mi potrzebne. Po czym wróciliśmy do domu.
Kiedy już się przebrał w szatni i wyszliśmy na dwór zaczął z wielkim entuzjazmem opowiadać co się dzisiaj ciekawego wydarzyło. Opowiadał jak się bawił z koleżankami i kolegami, co opiekunki z nimi robiły. A tamtego dnia zaczęli przygotowania do występu na Dzień Matki. Mieli mówić wierszyki, śpiewać piosenki i tańczyć, każde dziecko miało z pomocą opiekunek przygotować prezent dla swojej mamy. Siostrzeniec dostał do nauczenia wierszyk i piosenki, które mieli śpiewać wspólnie. Uczyli się tańczyć krakowiaka, którego mieli tańczyć grupowo i walca z koleżankami. Już nie mógł się doczekać kiedy dotrzemy do domu i będzie mógł się nauczyć chociaż jednej rzeczy tego dnia. Kiedy tak szliśmy po drodze mijaliśmy sklep do którego akurat podjechał dostawca z zaopatrzeniem gastronomii Trójmiasto. Siostrzeniec poprosił aby mu kupić jedną bułkę, więc weszliśmy do środka i kupiłam jeszcze kilka innych rzeczy, które były mi potrzebne. Po czym wróciliśmy do domu.
środa, 13 maja 2015
Naleśniki
Odwiedziły mnie koleżanki, jak to się mówi wpadły na kawkę i babskie pogaduchy. Usiadłyśmy w pokoju ja zrobiłam kawę, postawiłam ciasteczka z różnymi kremami i nadzieniami Gdańsk i zaczęłyśmy rozmawiać, wspominać, żartować. Nawet nie wiadomo kiedy upłynęło sporo czasu i stwierdziłyśmy, że zgłodniałyśmy troszkę. Naszła nas ochota na naleśniki, dlatego postanowiłam je zrobić, ale chciałam wypróbować jakieś inne przepisy i zajrzałam w Google które przecież wszystko wie. Zaczęłyśmy przeglądać przepisy, a że jedna z koleżanek jest na diecie bezglutenowej postanowiłam zrobić i takie specjalnie dla niej. Jest to jedno z najprostszych dań i szybko się też robi, można także podawać na różne sposoby i z różnymi nadzieniami lub farszami. Dobrze się złożyło że miałam w domu produkty bezglutenowe Gdańsk, ponieważ w niedalekiej przeszłości gościłam także ciocię na takiej diecie i także specjalnie dla niej przygotowywałam inne dania. Szybko zrobiłam ciasto i usmażyłam dla nas naleśniki, a na resztę pracy czyli uzupełnienie zaprosiłam koleżanki, aby każda sama sobie według gustu nałożyła na co ma chęć i ile ma chęć. Naszykowałam dżemy, jabłka przesmażane, powidła, twarożki, smażone na maśle brzoskwinie, a także te zamarynowane bezglutenowe, podałam do tego polewę i czekoladę, oraz różne dekoracje, abyśmy mogły troszkę pokombinować i oczywiście aby lepiej wyglądało, bo jak wiadomo to co ładnie wygląda jeszcze lepiej smakuje. Chciałam także aby zobaczyły, że interesują mnie takie eksperymenty w kuchni. Dziewczyny były zachwycone moim pomysłem i powiedziały że w domu także zaskoczą tak miło swoje rodziny. Posiedziałyśmy jeszcze chwilę po skończonej uczcie i pożegnałyśmy się do następnego spotkania u następnej w domu, ponieważ ustaliłyśmy, że będziemy się regularnie spotykać.
wtorek, 12 maja 2015
Stowarzyszenie Gminne
W
mojej gminie zawiązało się "Stowarzyszenie Gminne". Jest w końcu
fajne miejsce, aby spotykać się i rozwijać swoje umiejętności Organizujemy
zjazdy z różnymi ludźmi i dostawcami do cukierni Piaseczno abyśmy
mogli degustować produkty z różnych firm.
Ostatnie spotkanie było bardzo udane, gdyż każdy mógł osobiście wykazać się
swoimi zdolnościami z Mieszanek Cukierniczych Piaseczno. Byłem tak
zachwycony tymi słodyczami, że w końcu zorganizowaliśmy festyn dla naszej
gminy. Nasze panie piekły ciasto samodzielnie, a później za symboliczną
złotówkę każdy mógł kupić coś dla siebie. Pieniądze przeznaczyliśmy dla chorych
dzieci na porażenie mózgowe. Zdradzę w końcu sekret, dlaczego było tak dużo
osób . Każdy chciał skosztować i dowiedzieć się jaka to firma produkuje Mieszanki cukiernicze Piaseczno. Najlepsze okazały się z firmy Ambasador 92. Był największy wybór a wypieki najsmaczniejsze. Produkty nie
posiadają konserwantów i ulepszaczy. Nareszcie mam super przepisy na ciasta
biszkoptowe, jogurtowe, oraz na ciasta czekoladowe. Dzieciom bardzo smakowały
ciasteczka kruche i drobne, gdyż każde jest wypełnione takimi dobrociami jak:
orzeszki, sezam, rodzynki, kawałki czekolady, oraz różnymi bakaliami. Są kruche
i z dużą ilością witamin, gdyż wymienione dodatki to z upraw ekologicznych.
Czasami warto uczestniczyć w takich imprezach, gdyż jednoczymy się wzajemnie
.Uczymy pomagać innym, a przy okazji promować dobre produkty z Ambasador 92.Często konsumenci nie znają takich firm. Po zapoznaniu się i
degustacjach wyrażają dobre zdanie i wtedy łatwiej sprzedają się Mieszanki cukiernicze Piaseczno. Zdrowe odżywianie jest ważne w diecie człowieka.
Wybierać trzeba umieć. Słuchać dobrych rad. Mając dobre produkty i niezłe zaopatrzenie cukierni Piaseczno możemy piec i
wymyślać coraz lepsze i smaczniejsze ciasta.
Obiad
Rodzina zapowiedziała się na niedzielny obiad do rodziców, dlatego musiałam pomóc mamie w przygotowaniach. Najpierw przeliczyłyśmy ile osób będzie, następnie zrobiłyśmy listę zakupów. Pojechałyśmy do miasta, aby zrealizować sporządzoną listę. Weszłyśmy do marketu gdzie akurat na środkowym pasażu odbywały się pokazy związane z cukiernictwem. Zatrzymałyśmy się na chwilę aby popatrzeć co się tam ciekawego dzieje. Można było wypełnić kupon po zrobionych zakupach i do wygrania było szkolenie „Ciasta na każdą okazję” organizowaną przez Akademię Pomysłów Orzysz. Postanowiłyśmy z tego skorzystać tym bardziej, że interesują nas takie rzeczy jak pieczenie, gotowanie. Poszłyśmy na zakupy, wzięłyśmy te rzeczy, które były nam potrzebne, a także nie ukrywając kilka innych, na które akurat niby była promocja. Wzięłyśmy także kilka produktów bezglutenowych, ponieważ na obiedzie miła być ciocia, która jest na diecie właśnie bezglutenowej. Po czym oczywiście wypełniłyśmy kupon i wrzuciłyśmy do przygotowanej tam skrzyneczki. Losowanie miało się odbyć na koniec tygodnia, a z wiadomością o wygranej mieli dzwonić. Także spokojnie wróciłyśmy do domu. Następnego dnia robiłyśmy przygotowania do obiadu, to co można było naszykować dzień naszykowałyśmy, bądź podszykowałyśmy, aby w niedzielę mieć jak najmniej pracy. Upiekłyśmy dwa ciasta sernik z brzoskwiniami i szarlotkę, a także zrobiłyśmy ciasteczka które miały różna kremy i nadzienia Orzysz. Sałatki także można było zrobić wcześniej, oczywiście była jarzynowa, którą wszyscy lubią, a także sałatka gyros. Do mięsa zrobiłyśmy marynatę i w niej wstawiłyśmy na noc do lodówki, aby w niedzielę tylko wstawić do piekarnika i upiec. Na pierwsze danie miał być rosół z makaronem, na drugie pieczone mięsko z opiekanymi ziemniakami, do tego mizeria i duszona marchewka. Miałyśmy nadzieję, że będzie wszystkim smakowało.
Subskrybuj:
Posty (Atom)