wtorek, 13 sierpnia 2019

Piękne Katowice z Marką Ambasador 92


Katowice są największym miastem należącym do województwa śląskiego. Katowice usytuowane są na terenie Wyżyny Śląskiej. Katowice charakteryzują się dosyć urozmaiconą rzeźbą w terenie. Najwyższym punktem na terenie całego miasta jest położone na wysokości 357 metrów nad poziomem morza Wzgórze Wandy, które usytuowane jest w jednej z katowickich dzielnic - Murcki, zaś punktem o najniższej wysokości leży na wysokości 245 metrów nad poziomem morza i jest to miejsce znajdujące się w dolinie, w której przepływają rzeki Mleczna i Kłodnica. Bardzo piękne miasto w którym spędziłem młode lata. Pracowałem w górnictwie jako ratownik. Sprawiało mi to wielką satysfakcję pomimo, że w czasie pracy różnie bywało. Zawsze pomagałem innym i podczas pracy dawałem z siebie wszystko. Byliśmy jak jedna rodzina. Jeden za wszystkich wszyscy za jednego. W czasie wolnym spędzałem czas z rodziną w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym. Miejsce jest bardzo piękne i wyjątkowe. Można zobaczyć zwierzęta i poczuć przyrodę. Niesamowite wrażenia. Trzeba to zobaczyć na własne oczy, by ocenić. W Katowicach jest wiele ciekawych miejsc, które z pewnością warto zobaczyć i poczuć tamtejszy klimat. Przechodząc na emeryturę przeprowadziliśmy się na wieś. Czasami tęsknie za Katowicami. Moja żonka jest bardzo szczęśliwa, bo ma piękny dom z ogrodem. Uwielbiamy wieczorami spędzać czas na trasie upajać się ciszą świeżym powietrzem, bo w mieście nam tego brakowało. Pijąc kawę ujadamy się Ciastem Jogurtowym Marki Ambasador 92. Bardzo delikatne smakuje jak wytworny deser. Lubimy ten rodzaj słodkości. Wspominamy dobre czasy, które nigdy już nie powrócą. Podczas spotkań z sąsiadami rozmawiamy o Firmie Ambasador 92. Ustalamy co dobre i wymieniamy się przepisami. Ostatnio powstała nowa cukiernia gdzie kupujemy najlepsze ciasta np. Ciasto Dyniowe Marki Ambasador 92. Cieszymy się, że mamy tak super zaopatrzoną lodziarnie przez Ambasadora 92. Posmakowałem już chyba wszystkie smaki, które oferuje ta firma. Zawsze będziemy polecać Produkty Ambasador 92 bo są doskonałe. Smakuj i oceniaj czy dobre.

Pomoc z marką Ambasador 92


Po wprowadzeniu się do nowego domu, okazało się, że mamy jedną starszą sąsiadkę. Jest to babcia, która przekroczyła już dziewięćdziesiątkę, ale trzyma się naprawdę dobrze. Mieszka sama i radzi sobie ze wszystkimi obowiązkami i tym co musi zrobić koło siebie. Na podwórku ma piękne kwiaty, o które dba, parę kurek, jak to ona sama mówi, aby jeść swoje zdrowe jajka. Często siedzi sobie przed sowim drewnianym domkiem na ławeczce i patrzy co się dzieje na podwórku i najbliższym otoczeniu. Za każdym razem jak widzi nas na podwórku zawsze krzyczy dzień dobry i zagaduje. Z czasem zaczęłam do niej chodzić posiedzieć, ponieważ było mi jej szkoda, że tak ciągle sama, a poza sama często wołała, bo coś chce powiedzieć, czy o coś prosić. Bardzo ją polubiliśmy i zaczęliśmy jej pomagać o tak po prostu, tym bardziej kiedy kiedyś opowiedziała swoją historię i okazało się, że nie ma nikogo. Mąż zmarł już jakiś czas temu, dzieci nie mieli, a dalsza rodzina się w ogóle nią nie interesuje. Tłumaczyła, że gdyby miała jakiś majątek to pewnie by się zainteresowali, ale to raczej dla pieniędzy, a tak to nikt nic. Pogodziła się z tym i cieszyła z każdej chwili i każdego dnia. Dość często zanosiliśmy jej obiad, a z ciastem zaczęłam chodzić w wolnych chwilach na herbatkę. Kiedy zaniosłam jej moje pierwsze słodkości była zachwycona smakiem, dlatego z czasem stało się rutyną, że parę razy w tygodniu miała od nas coś na słodko. Zawsze piekę na składnikach marki Ambasador 92, raz jest to babka karmelowa, innym razem piernik kasztelański i wiele innych. Zaczęłam jej robić zakupy, kiedy miała gorsze dni i nie była w stanie iść do sklepu. Kiedy robię zaopatrzenie gastronomii Ambasador 92 zawsze wtedy myślę o mojej drogiej starszej pani sąsiadce i zamawiam więcej, w końcu polubiła te produkty tak jak ja je lubię, w sumie marka Ambasador 92 jest super firmą i ma świetne produkty.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/08/karaoke-zmienio-nasza-wies-ambasador-92.html

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Karaoke zmieniło naszą wieś Ambasador 92


Jestem bardzo uradowany, bo od niedawna w mojej wsi powstał nowa restauracja. W pierwszej chwili pomyślałem sobie, że i tak nie wypali i splajtują. Mieszkańcy na wsi lubią się bawić, ale nie mają czasu na rozrywki. Praca na roli to nie jest łatwa. Można powiedzieć, że przez cały dzień jest co robić. Od rana do nocy trzeba zabiegać, aby mieć wolny czas dla siebie. Okres wakacyjny to dla rolnika wielka harówa przy żniwach. Jedynie w deszczowy dzień można sobie odpocząć i z kolegami zrobić wypad do restauracji, by się zrelaksować. Wchodząc do środka doznałem olśnienia. Piękny lokal jaki nowoczesny wystrój. Panowała miła atmosfera. Właściciele zaprosili gości na degustację. Najbardziej smakowały mi flaczki drobiowe do których serwowano gorące bułki pieczone na miejscu. Smak doskonały. Okazało się, że to Firma Ambasador 92 promowała swoje wyroby. Godne polecenia nie tylko ja jestem tego zdania, ponieważ pozostali goście zachwalali produkty z tej firmy. Nie słyszałem krytyki. O dwudziestej pierwszej rozpoczęło się karaoke. Odważyłem się jako pierwszy zaśpiewać moja ulubioną piosenkę. Zrobiłem szał na sali. Wszystkich porwało do tańca. Radość przeogromna, że chłopak z wiochy ma taki talent. Nie chciałem przyznać się, że w okresie szkolnym muzykowałem w zespole. Otrzymałem wielkie brawa, które dodały mi więcej odwagi do dalszego śpiewania. Śpiewałem i w końcu podeszła do mnie bratnia dusza uzdolniona w tym kierunku. Pod koniec imprezy ośmieliłem się zaprosić tą śliczną dziewczynę na spotkanie i na kawę. Oczywiście zaproponowałem również dobre ciacho np. Babkę Karmelową Lub Ciasto Jogurtowe Marki Ambasador 92. Warto było wyrwać się z domu i po imprezować do białego rana. Szczęście przychodzi  przypadkiem i zmienia się po czasie w miłość.

Marzenie spełniło się z Marką Ambasador 92


Holandia państwo położone w części Europy, którego stolicą jest Amsterdam. Duża część terytorium tego państwa leży poniżej poziomu morza, a czyli jest krajem depresyjnym, a resztę kraju stanowią niziny, a dzięki temu można tam spotkać poldery. Holandia leży w dorzeczu trzech rzek m.in w dorzeczu Renu, który jest jedną z najdłuższych rzek w Europie, swe źródło ma w Alpach, a uchodzi do Morza Północnego na zachód od Rotterdamu. Ważnymi szlakami komunikacyjnymi w tym kraju są kanały śródlądowe (ponad 5 tys. km). Państwo to kojarzy się z wiatrakami, trawnikami, tulipanami, ale także trzeba pamiętać, że Holandia to kraj wspaniałych serów takich jak: Gouda, Edam. Lubię zdobywać wiedzę i dzielić się z innymi. Zawsze marzyłem, żeby tam pojechać, ale wiadomo że jak ma się już rodzinę to ma się inne wydatki. Najpierw obowiązki, a potem przyjemności. Moja córka lubi także ze mną podróżować, ale niestety tegoroczne wakacje musimy spędzać w Polsce. Nie byliśmy pocieszeni z tego faktu. Trudno W sierpniowe popołudnie odezwała się na Skype moja ciocia, która dawno nie dawała znaku życia. Byliśmy bardzo uradowani z tych odwiedzin nawet takich przez neta. Miło było w końcu z nią porozmawiać i zobaczyć. Ciocia zrobiła nam wielką niespodziankę. Zaprosiła nas na dwa tygodnie do siebie. Nawet za sponsorowała nam podróż. Chcieliśmy się odwdzięczyć i zabraliśmy ze sobą polskie jedzenie, by mogła poznać nasze smaki. Pobyt w Holandii był udany. Moja żona bardzo nas rozpieszczała przygotowując pyszne jedzenie. Cioci bardzo smakował polski bigos oraz gołąbki z warzywami. Dodała, że tęskni za domowym ciastem. Powiedziałem, że da się to spełnić. Po obiedzie zabrałem się do pieczenia Babki Karmelowej z Marki Ambasador 92. Dobrze że, miałem z sobą produkty FirmyAmbasador 92. Podstawowym składnikiem była mieszanka do wyrobu ciast o aromacie karmelowym z nutką toffi. Nie potrzeba wiele czasu i zdolności, by cieszyć się smakiem domowej babki. Smak i zapach zachęca do jedzenia. Ciocia żałowała, że u niej nie ma tak dobrego pieczywa jak w Polsce i ciast. Była ciekawa jak ta firma się nazywa. Jeszcze nie znała Firmy Ambasador 92. Twierdziła, że Ambasador 92 musi posiadać dobrej jakości produkty, by produkować takie pyszności. Ma wielkie uznanie dla tej firmy. Poprosiła o przysłanie jej Piernika Kasztelańskiego Marki Ambasador 92 jest to jej ulubiony piernik. Obiecałem co jakiś czas słać cioci polskie produkty, by nie zapomniała z skąd pochodzi. Udany wypoczynek żal było wracać.

piątek, 9 sierpnia 2019

Pielgrzymka z marką Ambasador 92


Jak większość może się przekonać na własnej skórze, zwłaszcza kierowcy początek sierpnia wiążę się z utrudnieniami z powodu pieszych pielgrzymek na Jasną Górę. Bardzo wielu ludzi idzie ze swoimi prośbami i podziękowaniami w sercu. Jak coraz częściej można się przekonać jak wielu innym to przeszkadza, są wręcz źli, że przez takich mają utrudnienia w drodze. Jakie się słyszy obraźliwe i niemiłe słowa pod ich adresem to po prostu szok i współczucie. Zamiast podziwiać takich ludzi, bo przecież to jest naprawdę nie lada wyczyn i poświęcenie, iść tyle kilometrów w różnego rodzaju pogodzie i niedogodnościach to ich ganią. Na szczęście są też zwolennicy, tacy jak ja i dzięki takim właśnie osobom pielgrzymom jest łatwiej i przyjemniej pokonywać tą trasę. Koło mojego domu corocznie przechodzi pielgrzymka i zawsze chętnie ich gościmy, a także częstujemy co mamy do jedzenia akurat danego dnia. Wiadomo kiedy się ich spodziewać, dlatego zazwyczaj przygotowujemy coś więcej na te dni. Ja jak zazwyczaj zajmuję się poczęstunkiem na słodko. Tego roku zrobiłam ciasto jogurtowe, z mieszanki Jogosoft z marki Ambasador 92, z dodatkiem owoców i kremu. Następnym ciastem jakie zrobiłam było Cocobella Soft, które jest z kokosową nutą, soczyste i długo świeże, a dla pielgrzymów to jak znalazł, bo mogą sobie wziąć na drogę i kosztować, kiedy najdzie ich ochota. Wiem, że marka Ambasador 92 jest sprawdzoną firmą i bezpieczną, dlatego z czystym sumieniem mogę im podawać takie smakołyki, bez obaw, że będą bolały ich brzuchy, czy jakieś inne niespodziewane sytuacje, jak to już nie raz się zdarzało i było głośno w mediach, o tym, że pielgrzymi się otruli. Ja niestety nie jestem na siłach, aby iść na pielgrzymkę, ale gdybym tylko była w stanie to już na pewno bym poszła, z wielką chęcią. Moja stan zdrowia jest na takim etapie, że ma problem, aby samodzielnie iść na zakupy, a co dopiero tyle kilometrów dziennie.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/08/niespodziewana-wizyta-z-marka-ambasador.html

środa, 7 sierpnia 2019

Niespodziewana wizyta z marką Ambasador 92


http://www.ambasador92.pl

Zadzwoniła do mnie koleżanka jeszcze z podstawówki, z którą od czasu do czasu mamy kontakt, bardziej telefoniczny niż osobisty, ale mówiła, że jedzie w rodzinne strony i chciałaby mnie odwiedzić. Ucieszyłam się bardzo, że po tylu latach wreszcie się spotkamy na żywo i porozmawiamy. Była moją najlepszą koleżanką przez całą podstawówkę i kiedy okazało się, że wyjeżdża do szkoły do stolicy i już się nie będziemy często widywać, nie byłyśmy zachwycone, ale cóż, trzeba było się z tym pogodzić. Przez pierwsze lata pisałyśmy do siebie listy, potem kiedy już nastąpiła era telefonów i komputerów przeszłyśmy na taką ścieżkę komunikacji. Znalazła pracę jako cukiernik w wielkim mieście, potem wyszła za mąż, ja także i nasze kontakty stawały się coraz rzadsze, wiadomo swoje rodziny, dzieci, coraz więcej obowiązków, a tu taka niespodzianka. Jako, że jej praca jest w pełni związana ze słodkościami, całkiem nie wiedziałam co mam zrobić do kawki, aby umilić nam pogawędki. Zrobiłam zaopatrzenie cukierni Ambasador 92, i po dłuższych namysłach postanowiłam zrobić ciasto dyniowe, z mieszanki do ciast dyniowych z cząsteczkami pestek dyni, z marki Ambasador 92. Wygląda naprawdę fajnie, ma inny kolor niż wszystkie popularne ciasta, jego zielony kolor zachęca do jedzenia, a i smak jest naprawdę bardzo ciekawy. Na wierzch postanowiłam położyć jakieś owoce i galaretkę krystaliczną, aby nie popsuć wyglądu ciasta dyniowego, aby owoce się ładnie prezentowały. Oczywiście najpierw zaplanowałam obiad, a dopiero potem coś na słodko do kawki. Zaprosiłam ją na cały dzień, bo wiedziałam, że będziemy miały o czym rozmawiać i co wspominać. Kiedy przyjechała po prostu z miejsca zakochałam się w jej dzieciaczkach, takie małe słodkie istotki, spokojne i grzeczne. Dałam im zabawki i się nimi bardzo fajnie bawiły, potem poszłyśmy na podwórko i dzieciaki mogły się pobujać na huśtawce a także pojeździć na rowerkach, czy hulajnodze, a my na spokojnie mogłyśmy się zająć rozmową i kosztowaniem ciasta dyniowego, którym koleżanka była zachwycona. Coś mi się wydaje, że marka Ambasador 92 będzie gościła od tego dnia i u niej.

https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/08/nauka-z-marka-ambasador-92.html

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Nauka z marką Ambasador 92


http://www.ambasador92.pl

Od dziecka miałam marzenie, aby nauczyć się grać na gitarze. Do tej pory tego marzenia nie zrealizowałam, niestety, ale teraz postanowiłam sama się pouczyć gry na moim ulubionym instrumencie. Moja siostrzenica uczyła się grać od najmłodszych klas podstawowych, ale szybko jej się to znudziło i jej gitara wylądowała w końcu na stychu. Niedawno przypomniałam sobie właśnie o tym nieużywanym instrumencie i pożyczyłam od niej. Włączyłam filmiki na internecie i zaczęłam naukę. Muszę przyznać, że się trochę rozczarowałam kiedy wreszcie zaczęłam, ponieważ okazało się to trudniejsze niż myślałam, ale stwierdziłam, że się nie poddam. Sukcesywnie dzień po dniu ćwiczyłam i uczyłam się nowych akordów. Wiem, że przede mną długa droga, ale mam czas, nic mnie nie goni, a jak już zaczęłam realizować swoje marzenie to przecież nie mogę się poddać. Aby sobie trochę urozmaicić te nauki szykowałam sobie codziennie kawę i do tego coś słodkiego. Raz jakąś muffinkę zrobioną z mieszanki Gourmet Muffin z marki Ambasador 92, innym razem jakiś kawałek babki cytrynowej, także z mojej ulubionej firmy, a dodatkowo bez środków konserwujących, dzięki temu ma długi okres przydatności do spożycia i można tę babkę jeść nawet tydzień czasu, bez ryzyka, że się popsuje. Rodzinie i znajomym pochwale się dopiero wtedy, jak będę umiała coś zagrać już bez wpadek. Zdaję sobie sprawę z tego, że zejdzie mi jeszcze sporo czasu, ale mi to akurat nie przeszkadza. Uczę się w wolnych chwilach dlatego ten czas się wydłuża, ale dla mnie najważniejsze jest to, że jednak zaczęłam się uczyć i realizować swoje marzenie z dziecięcych lat. Wiem, że dla niektórych to śmieszne, że w tym wieku uczę się gry na gitarze, ale ja się tym w ogóle nie przejmuję. Śniłam nie raz, że gram podczas ogniska, a teraz kiedy się uczę i moje sny będą mogły wreszcie stać się jawą, trzeba będzie pomyśleć o jakimś ognisku. Już się nie mogę doczekać.

https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/07/zniwa-z-marka-ambasador-92.html