Katowice są
największym miastem należącym do województwa śląskiego. Katowice usytuowane są
na terenie Wyżyny Śląskiej. Katowice charakteryzują się dosyć urozmaiconą
rzeźbą w terenie. Najwyższym punktem na terenie całego miasta jest położone na
wysokości 357 metrów nad poziomem morza Wzgórze Wandy, które usytuowane jest w
jednej z katowickich dzielnic - Murcki, zaś punktem o najniższej wysokości leży
na wysokości 245 metrów nad poziomem morza i jest to miejsce znajdujące się w
dolinie, w której przepływają rzeki Mleczna i Kłodnica. Bardzo piękne miasto w
którym spędziłem młode lata. Pracowałem w górnictwie jako ratownik. Sprawiało
mi to wielką satysfakcję pomimo, że w czasie pracy różnie bywało. Zawsze
pomagałem innym i podczas pracy dawałem z siebie wszystko. Byliśmy jak jedna
rodzina. Jeden za wszystkich wszyscy za jednego. W czasie wolnym spędzałem czas
z rodziną w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym. Miejsce jest bardzo piękne i
wyjątkowe. Można zobaczyć zwierzęta i poczuć przyrodę. Niesamowite wrażenia.
Trzeba to zobaczyć na własne oczy, by ocenić. W Katowicach jest wiele ciekawych
miejsc, które z pewnością warto zobaczyć i poczuć tamtejszy klimat. Przechodząc
na emeryturę przeprowadziliśmy się na wieś. Czasami tęsknie za Katowicami. Moja
żonka jest bardzo szczęśliwa, bo ma piękny dom z ogrodem. Uwielbiamy wieczorami
spędzać czas na trasie upajać się ciszą świeżym powietrzem, bo w mieście nam
tego brakowało. Pijąc kawę ujadamy się Ciastem Jogurtowym Marki Ambasador 92.
Bardzo delikatne smakuje jak wytworny deser. Lubimy ten rodzaj słodkości. Wspominamy
dobre czasy, które nigdy już nie powrócą. Podczas spotkań z sąsiadami
rozmawiamy o Firmie Ambasador 92. Ustalamy co dobre i wymieniamy się przepisami.
Ostatnio powstała nowa cukiernia gdzie kupujemy najlepsze ciasta np. Ciasto Dyniowe Marki Ambasador 92. Cieszymy się, że mamy tak super zaopatrzoną
lodziarnie przez Ambasadora 92.
Posmakowałem już chyba wszystkie smaki, które oferuje ta firma. Zawsze będziemy
polecać Produkty Ambasador 92 bo są doskonałe. Smakuj i oceniaj czy
dobre.
wtorek, 13 sierpnia 2019
Pomoc z marką Ambasador 92
Po wprowadzeniu się do nowego domu, okazało się, że mamy
jedną starszą sąsiadkę. Jest to babcia, która przekroczyła już
dziewięćdziesiątkę, ale trzyma się naprawdę dobrze. Mieszka sama i radzi sobie
ze wszystkimi obowiązkami i tym co musi zrobić koło siebie. Na podwórku ma
piękne kwiaty, o które dba, parę kurek, jak to ona sama mówi, aby jeść swoje
zdrowe jajka. Często siedzi sobie przed sowim drewnianym domkiem na ławeczce i
patrzy co się dzieje na podwórku i najbliższym otoczeniu. Za każdym razem jak
widzi nas na podwórku zawsze krzyczy dzień dobry i zagaduje. Z czasem zaczęłam
do niej chodzić posiedzieć, ponieważ było mi jej szkoda, że tak ciągle sama, a
poza sama często wołała, bo coś chce powiedzieć, czy o coś prosić. Bardzo ją
polubiliśmy i zaczęliśmy jej pomagać o tak po prostu, tym bardziej kiedy kiedyś
opowiedziała swoją historię i okazało się, że nie ma nikogo. Mąż zmarł już
jakiś czas temu, dzieci nie mieli, a dalsza rodzina się w ogóle nią nie
interesuje. Tłumaczyła, że gdyby miała jakiś majątek to pewnie by się
zainteresowali, ale to raczej dla pieniędzy, a tak to nikt nic. Pogodziła się z
tym i cieszyła z każdej chwili i każdego dnia. Dość często zanosiliśmy jej
obiad, a z ciastem zaczęłam chodzić w wolnych chwilach na herbatkę. Kiedy zaniosłam
jej moje pierwsze słodkości była zachwycona smakiem, dlatego z czasem stało się
rutyną, że parę razy w tygodniu miała od nas coś na słodko. Zawsze piekę na
składnikach marki Ambasador 92, raz jest to babka karmelowa, innym razem
piernik kasztelański i wiele innych. Zaczęłam jej robić zakupy, kiedy miała
gorsze dni i nie była w stanie iść do sklepu. Kiedy robię zaopatrzenie gastronomii Ambasador 92 zawsze wtedy myślę o mojej drogiej starszej pani
sąsiadce i zamawiam więcej, w końcu polubiła te produkty tak jak ja je lubię, w
sumie marka Ambasador 92 jest super firmą i ma świetne produkty.
poniedziałek, 12 sierpnia 2019
Karaoke zmieniło naszą wieś Ambasador 92
Jestem bardzo
uradowany, bo od niedawna w mojej wsi powstał nowa restauracja. W pierwszej
chwili pomyślałem sobie, że i tak nie wypali i splajtują. Mieszkańcy na wsi
lubią się bawić, ale nie mają czasu na rozrywki. Praca na roli to nie jest
łatwa. Można powiedzieć, że przez cały dzień jest co robić. Od rana do nocy
trzeba zabiegać, aby mieć wolny czas dla siebie. Okres wakacyjny to dla rolnika
wielka harówa przy żniwach. Jedynie w deszczowy dzień można sobie odpocząć i z
kolegami zrobić wypad do restauracji, by się zrelaksować. Wchodząc do środka
doznałem olśnienia. Piękny lokal jaki nowoczesny wystrój. Panowała miła
atmosfera. Właściciele zaprosili gości na degustację. Najbardziej smakowały mi
flaczki drobiowe do których serwowano gorące bułki pieczone na miejscu. Smak
doskonały. Okazało się, że to Firma Ambasador 92 promowała swoje
wyroby. Godne polecenia nie tylko ja jestem tego zdania, ponieważ pozostali
goście zachwalali produkty z tej firmy. Nie słyszałem krytyki. O dwudziestej
pierwszej rozpoczęło się karaoke. Odważyłem się jako pierwszy zaśpiewać moja
ulubioną piosenkę. Zrobiłem szał na sali. Wszystkich porwało do tańca. Radość
przeogromna, że chłopak z wiochy ma taki talent. Nie chciałem przyznać się, że
w okresie szkolnym muzykowałem w zespole. Otrzymałem wielkie brawa, które
dodały mi więcej odwagi do dalszego śpiewania. Śpiewałem i w końcu podeszła do
mnie bratnia dusza uzdolniona w tym kierunku. Pod koniec imprezy ośmieliłem się
zaprosić tą śliczną dziewczynę na spotkanie i na kawę. Oczywiście zaproponowałem
również dobre ciacho np. Babkę Karmelową Lub Ciasto Jogurtowe Marki Ambasador 92. Warto było
wyrwać się z domu i po imprezować do białego rana. Szczęście przychodzi przypadkiem i zmienia się po czasie w miłość.
Marzenie spełniło się z Marką Ambasador 92
Holandia państwo
położone w części Europy, którego stolicą jest Amsterdam. Duża część terytorium
tego państwa leży poniżej poziomu morza, a czyli jest krajem depresyjnym, a
resztę kraju stanowią niziny, a dzięki temu można tam spotkać poldery. Holandia
leży w dorzeczu trzech rzek m.in w dorzeczu Renu, który jest jedną z
najdłuższych rzek w Europie, swe źródło ma w Alpach, a uchodzi do Morza
Północnego na zachód od Rotterdamu. Ważnymi szlakami komunikacyjnymi w tym
kraju są kanały śródlądowe (ponad 5 tys. km). Państwo to kojarzy się z
wiatrakami, trawnikami, tulipanami, ale także trzeba pamiętać, że Holandia to
kraj wspaniałych serów takich jak: Gouda, Edam. Lubię zdobywać wiedzę i dzielić
się z innymi. Zawsze marzyłem, żeby tam pojechać, ale wiadomo że jak ma się już
rodzinę to ma się inne wydatki. Najpierw obowiązki, a potem przyjemności. Moja
córka lubi także ze mną podróżować, ale niestety tegoroczne wakacje musimy
spędzać w Polsce. Nie byliśmy pocieszeni z tego faktu. Trudno W sierpniowe
popołudnie odezwała się na Skype moja ciocia, która dawno nie dawała znaku
życia. Byliśmy bardzo uradowani z tych odwiedzin nawet takich przez neta. Miło
było w końcu z nią porozmawiać i zobaczyć. Ciocia zrobiła nam wielką
niespodziankę. Zaprosiła nas na dwa tygodnie do siebie. Nawet za sponsorowała
nam podróż. Chcieliśmy się odwdzięczyć i zabraliśmy ze sobą polskie jedzenie,
by mogła poznać nasze smaki. Pobyt w Holandii był udany. Moja żona bardzo nas
rozpieszczała przygotowując pyszne jedzenie. Cioci bardzo smakował polski bigos
oraz gołąbki z warzywami. Dodała, że tęskni za domowym ciastem. Powiedziałem,
że da się to spełnić. Po obiedzie zabrałem się do pieczenia Babki Karmelowej z Marki Ambasador 92. Dobrze że, miałem z sobą produkty FirmyAmbasador 92.
Podstawowym składnikiem była mieszanka do wyrobu ciast o aromacie karmelowym z
nutką toffi. Nie potrzeba wiele czasu i zdolności, by cieszyć się smakiem
domowej babki. Smak i zapach zachęca do jedzenia. Ciocia żałowała, że u niej
nie ma tak dobrego pieczywa jak w Polsce i ciast. Była ciekawa jak ta firma się
nazywa. Jeszcze nie znała Firmy Ambasador 92. Twierdziła, że
Ambasador 92
musi posiadać dobrej jakości produkty, by produkować takie pyszności. Ma
wielkie uznanie dla tej firmy. Poprosiła o przysłanie jej Piernika Kasztelańskiego Marki Ambasador 92 jest to jej ulubiony piernik. Obiecałem
co jakiś czas słać cioci polskie produkty, by nie zapomniała z skąd pochodzi.
Udany wypoczynek żal było wracać.
piątek, 9 sierpnia 2019
Pielgrzymka z marką Ambasador 92
Jak
większość może się przekonać na własnej skórze, zwłaszcza kierowcy początek
sierpnia wiążę się z utrudnieniami z powodu pieszych pielgrzymek na Jasną Górę.
Bardzo wielu ludzi idzie ze swoimi prośbami i podziękowaniami w sercu. Jak
coraz częściej można się przekonać jak wielu innym to przeszkadza, są wręcz
źli, że przez takich mają utrudnienia w drodze. Jakie się słyszy obraźliwe i
niemiłe słowa pod ich adresem to po prostu szok i współczucie. Zamiast
podziwiać takich ludzi, bo przecież to jest naprawdę nie lada wyczyn i
poświęcenie, iść tyle kilometrów w różnego rodzaju pogodzie i niedogodnościach
to ich ganią. Na szczęście są też zwolennicy, tacy jak ja i dzięki takim
właśnie osobom pielgrzymom jest łatwiej i przyjemniej pokonywać tą trasę. Koło
mojego domu corocznie przechodzi pielgrzymka i zawsze chętnie ich gościmy, a
także częstujemy co mamy do jedzenia akurat danego dnia. Wiadomo kiedy się ich
spodziewać, dlatego zazwyczaj przygotowujemy coś więcej na te dni. Ja jak
zazwyczaj zajmuję się poczęstunkiem na słodko. Tego roku zrobiłam ciasto
jogurtowe, z mieszanki Jogosoft z marki Ambasador 92, z dodatkiem owoców i
kremu. Następnym ciastem jakie zrobiłam było Cocobella Soft, które jest z
kokosową nutą, soczyste i długo świeże, a dla pielgrzymów to jak znalazł, bo
mogą sobie wziąć na drogę i kosztować, kiedy najdzie ich ochota. Wiem, że marka Ambasador 92 jest sprawdzoną firmą i bezpieczną, dlatego z czystym sumieniem
mogę im podawać takie smakołyki, bez obaw, że będą bolały ich brzuchy, czy
jakieś inne niespodziewane sytuacje, jak to już nie raz się zdarzało i było
głośno w mediach, o tym, że pielgrzymi się otruli. Ja niestety nie jestem na
siłach, aby iść na pielgrzymkę, ale gdybym tylko była w stanie to już na pewno
bym poszła, z wielką chęcią. Moja stan zdrowia jest na takim etapie, że ma
problem, aby samodzielnie iść na zakupy, a co dopiero tyle kilometrów dziennie.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/08/niespodziewana-wizyta-z-marka-ambasador.html
środa, 7 sierpnia 2019
Niespodziewana wizyta z marką Ambasador 92
http://www.ambasador92.pl
Zadzwoniła do mnie koleżanka jeszcze z podstawówki, z którą od czasu do czasu mamy kontakt, bardziej telefoniczny niż osobisty, ale mówiła, że jedzie w rodzinne strony i chciałaby mnie odwiedzić. Ucieszyłam się bardzo, że po tylu latach wreszcie się spotkamy na żywo i porozmawiamy. Była moją najlepszą koleżanką przez całą podstawówkę i kiedy okazało się, że wyjeżdża do szkoły do stolicy i już się nie będziemy często widywać, nie byłyśmy zachwycone, ale cóż, trzeba było się z tym pogodzić. Przez pierwsze lata pisałyśmy do siebie listy, potem kiedy już nastąpiła era telefonów i komputerów przeszłyśmy na taką ścieżkę komunikacji. Znalazła pracę jako cukiernik w wielkim mieście, potem wyszła za mąż, ja także i nasze kontakty stawały się coraz rzadsze, wiadomo swoje rodziny, dzieci, coraz więcej obowiązków, a tu taka niespodzianka. Jako, że jej praca jest w pełni związana ze słodkościami, całkiem nie wiedziałam co mam zrobić do kawki, aby umilić nam pogawędki. Zrobiłam zaopatrzenie cukierni Ambasador 92, i po dłuższych namysłach postanowiłam zrobić ciasto dyniowe, z mieszanki do ciast dyniowych z cząsteczkami pestek dyni, z marki Ambasador 92. Wygląda naprawdę fajnie, ma inny kolor niż wszystkie popularne ciasta, jego zielony kolor zachęca do jedzenia, a i smak jest naprawdę bardzo ciekawy. Na wierzch postanowiłam położyć jakieś owoce i galaretkę krystaliczną, aby nie popsuć wyglądu ciasta dyniowego, aby owoce się ładnie prezentowały. Oczywiście najpierw zaplanowałam obiad, a dopiero potem coś na słodko do kawki. Zaprosiłam ją na cały dzień, bo wiedziałam, że będziemy miały o czym rozmawiać i co wspominać. Kiedy przyjechała po prostu z miejsca zakochałam się w jej dzieciaczkach, takie małe słodkie istotki, spokojne i grzeczne. Dałam im zabawki i się nimi bardzo fajnie bawiły, potem poszłyśmy na podwórko i dzieciaki mogły się pobujać na huśtawce a także pojeździć na rowerkach, czy hulajnodze, a my na spokojnie mogłyśmy się zająć rozmową i kosztowaniem ciasta dyniowego, którym koleżanka była zachwycona. Coś mi się wydaje, że marka Ambasador 92 będzie gościła od tego dnia i u niej.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/08/nauka-z-marka-ambasador-92.htmlponiedziałek, 5 sierpnia 2019
Nauka z marką Ambasador 92
http://www.ambasador92.pl
Od dziecka
miałam marzenie, aby nauczyć się grać na gitarze. Do tej pory tego marzenia nie
zrealizowałam, niestety, ale teraz postanowiłam sama się pouczyć gry na moim
ulubionym instrumencie. Moja siostrzenica uczyła się grać od najmłodszych klas
podstawowych, ale szybko jej się to znudziło i jej gitara wylądowała w końcu na
stychu. Niedawno przypomniałam sobie właśnie o tym nieużywanym instrumencie i
pożyczyłam od niej. Włączyłam filmiki na internecie i zaczęłam naukę. Muszę przyznać,
że się trochę rozczarowałam kiedy wreszcie zaczęłam, ponieważ okazało się to
trudniejsze niż myślałam, ale stwierdziłam, że się nie poddam. Sukcesywnie dzień
po dniu ćwiczyłam i uczyłam się nowych akordów. Wiem, że przede mną długa
droga, ale mam czas, nic mnie nie goni, a jak już zaczęłam realizować swoje
marzenie to przecież nie mogę się poddać. Aby sobie trochę urozmaicić te nauki
szykowałam sobie codziennie kawę i do tego coś słodkiego. Raz jakąś muffinkę
zrobioną z mieszanki Gourmet Muffin z marki Ambasador 92, innym razem jakiś
kawałek babki cytrynowej, także z mojej ulubionej firmy, a dodatkowo bez
środków konserwujących, dzięki temu ma długi okres przydatności do spożycia i
można tę babkę jeść nawet tydzień czasu, bez ryzyka, że się popsuje. Rodzinie i znajomym pochwale
się dopiero wtedy, jak będę umiała coś zagrać już bez wpadek. Zdaję sobie sprawę
z tego, że zejdzie mi jeszcze sporo czasu, ale mi to akurat nie przeszkadza. Uczę
się w wolnych chwilach dlatego ten czas się wydłuża, ale dla mnie najważniejsze
jest to, że jednak zaczęłam się uczyć i realizować swoje marzenie z dziecięcych
lat. Wiem, że dla niektórych to śmieszne, że w tym wieku uczę się gry na
gitarze, ale ja się tym w ogóle nie przejmuję. Śniłam nie raz, że gram podczas
ogniska, a teraz kiedy się uczę i moje sny będą mogły wreszcie stać się jawą,
trzeba będzie pomyśleć o jakimś ognisku. Już się nie mogę doczekać.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/07/zniwa-z-marka-ambasador-92.html
Subskrybuj:
Posty (Atom)