Po wprowadzeniu się do nowego domu, okazało się, że mamy
jedną starszą sąsiadkę. Jest to babcia, która przekroczyła już
dziewięćdziesiątkę, ale trzyma się naprawdę dobrze. Mieszka sama i radzi sobie
ze wszystkimi obowiązkami i tym co musi zrobić koło siebie. Na podwórku ma
piękne kwiaty, o które dba, parę kurek, jak to ona sama mówi, aby jeść swoje
zdrowe jajka. Często siedzi sobie przed sowim drewnianym domkiem na ławeczce i
patrzy co się dzieje na podwórku i najbliższym otoczeniu. Za każdym razem jak
widzi nas na podwórku zawsze krzyczy dzień dobry i zagaduje. Z czasem zaczęłam
do niej chodzić posiedzieć, ponieważ było mi jej szkoda, że tak ciągle sama, a
poza sama często wołała, bo coś chce powiedzieć, czy o coś prosić. Bardzo ją
polubiliśmy i zaczęliśmy jej pomagać o tak po prostu, tym bardziej kiedy kiedyś
opowiedziała swoją historię i okazało się, że nie ma nikogo. Mąż zmarł już
jakiś czas temu, dzieci nie mieli, a dalsza rodzina się w ogóle nią nie
interesuje. Tłumaczyła, że gdyby miała jakiś majątek to pewnie by się
zainteresowali, ale to raczej dla pieniędzy, a tak to nikt nic. Pogodziła się z
tym i cieszyła z każdej chwili i każdego dnia. Dość często zanosiliśmy jej
obiad, a z ciastem zaczęłam chodzić w wolnych chwilach na herbatkę. Kiedy zaniosłam
jej moje pierwsze słodkości była zachwycona smakiem, dlatego z czasem stało się
rutyną, że parę razy w tygodniu miała od nas coś na słodko. Zawsze piekę na
składnikach marki Ambasador 92, raz jest to babka karmelowa, innym razem
piernik kasztelański i wiele innych. Zaczęłam jej robić zakupy, kiedy miała
gorsze dni i nie była w stanie iść do sklepu. Kiedy robię zaopatrzenie gastronomii Ambasador 92 zawsze wtedy myślę o mojej drogiej starszej pani
sąsiadce i zamawiam więcej, w końcu polubiła te produkty tak jak ja je lubię, w
sumie marka Ambasador 92 jest super firmą i ma świetne produkty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz