Fantazja to
nasze życie i nasza praca. Prowadzę wraz z żoną restaurację od kilku lat.
Powiem tak. Nie jest to łatwy kawałek chleba, ponieważ wszystko jest na naszej
głowie. Mówią tak kota nie ma to myszy grasują. Myślę, że nie jestem złym
szefem, ale wolę liczyć na siebie. Pańskie oko pana tuczy. Trzeba mieć oczy
dookoła głowy, by utrzymać się w tym interesie. Moja Beatka trzyma nad tym
piecze. Kucharz i cukiernik na piątkę. Twierdzi, że trzeba kochać gotowanie i
pieczenie, by wykonywać ten zawód. Gotowanie z musu prowadzi do utraty pysznego
smaku. Bardzo szanujemy tradycję Świąt Bożego Narodzenia nawet w pracy. Nie
możemy także zapomnieć o naszych pracownikach i spotykamy się na spotkaniu
opłatkowym. Zamykamy drzwi lokalu, by podzielić się opłatkiem i złożyć z serca
płynące życzenia. Oczywiście na stole nie brakuje smacznego barszczu, czy
pierogów lepionych przez moją Beatkę. Pierogi te są najlepsze w całym mieście.
Wszyscy są takiego zdania. Szefowa lubi nas rozpieszczać. Wszyscy czekaliśmy na
pierniki w kształcie gwiazdeczek i dzwoneczków z przepisu Akademii Pomysłów Firmy Ambasador 92. Biedaczka urabia się po uszy. Uwielbiamy ten
zapach i smak. Ciasto z Toffi Argentyńskim, również rozpieszcza nasze podniebienia. Toffi Argentyńskie
króluje w naszej restauracji. Podajemy do kawy je w gratisie. Klienci z
apetytem zjadają i kolejne zamawiają na wynos. Kuchnia tętni życiem, gdyż
zapach kłębi się po całym lokalu. Na koniec spotkania wręczamy upominki i Łezki Czekoladowe.
Dla mnie bomba smaków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz