poniedziałek, 17 grudnia 2018

15 rocznica ślubu


Jestem nie co zabieganym facetem z powodu mojej pracy. Nie liczę dni tylko kilometry, które mam jeszcze do pokonania. Bywa nawet tak, że nie wiem jaki jest dzień tygodnia. Praca kierowcy to poświęcenie całej rodziny żony i dzieci. Mąż jest i tata jest tylko w trasie. Na piętnastą rocznicę ślubu obiecałem sobie uczcić wyjątkowo ten szczególny dzień. Zrobiłem po cichu niespodziankę żonie, z myślą, by jej podziękować za wszystko. Nie musiałem zbytnio trudzić się. Wykonałem jeden telefon do zaprzyjaźnionej właścicielki restauracji i wszystko gotowe. Zaprosiłem ją na kryształową kolację. Żoneczka, gdy zobaczyła na stole bukiet czerwony róż nic nie powiedziała tylko po jej policzkach spłynęły łzy wzruszenia. Nawet mi broda zatrzęsła się, ale udawałem twardziela. Kolacja była wytworna. Pieczeń z grzybkami to coś pysznego. Trafiono w nasze gusta kulinarne. Na deser zjedliśmy babeczki z Kremem Tango I Owocami. Smak kremu był nie przesłodzony tylko naturalny, a owoce doskonale komponowały się w tym kremie. Lubimy czasami osłodzić sobie życie i skusiliśmy się jeszcze na Roladę Z Toffi Argentyńskim i galaretką. Nic nie trzeba mówić tylko spróbować i przekonać się. Wiem, że ta restauracja bazuje na produktach Firmy Ambasador 92 i dlatego zyskuje tak liczne grono stałych gości. Po kolacji wręczyłem żonie malutki prezent, by nigdy nie zapomniała jak bardzo ją kocham. Pamiętam te słowa w dniu naszego ślubu. Róże są piękne, bo kwiaty mają, lecz są nietrwałe, bo przekwitają. Wasza miłość niech się rozwija. Niech trwa na wieki i nie przemija.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz