Kochana Basiu życzę Ci marzeń o które warto walczyć. Radości,
którymi warto się dzielić, przyjaciół z którymi warto być i nadziei bez której
nie da się żyć. Oczywiście nie da się zapomnieć o tak serdecznej przyjaciółce Basi,
która czwartego grudnia ma swoje święto. Moim zdaniem jest to osoba zasługująca
na małą niespodziankę. Poprosiłem naszą stałą paczkę o krótkie spotkanie, by
zdradzić im co chodzi mi po głowie w związku z imieninami dla Basi. Chciałem ją
odciążyć, by w końcu poczuła się wyjątkowo tego dnia. Wiem ile to potrzeba
wysiłku, aby przygotować małe imieniny. Trzeba iść z postępem i na wygodę.
Zarezerwowałem w małym lokalu miejsce na piętnaście sobą ustalając menu i
gotowe. Trochę jedynie obawiałem się czy wszyscy goście dotrzymają słowa.
Solenizantka zupełnie nie wiedziała czemu została przywieziona w to miejsce, a
tu wielkie bum. Zrobiła wielkie oczy, gdy zobaczyła znane twarze i usłyszała
sto lat. Powiedziała, że dopiero się kapnęła co tu się dzieje. Imieniny to
doskonała okazja, by trochę rozerwać się. Goście chwalili serwowane jedzenie i
zdolności kucharza. Zraziki nadziewane pieczarką i słodką papryczką to danie,
które najbardziej mi smakowało. Przyszedł czas na kawę do której podano Ciasto Ze Śliwką I Kruszonką proste,
a bardzo smaczne. Kobietki zjadały się Ciastem Z Toffi Argentyńskim. Prosta ocena. Niebo w
gębie. Solenizantka była uradowana z tej niespodzianki. Najbardziej fascynuje
mnie to, że Firma Ambasador 92 jest godna polecenia, bo jej słodkości są pieczone z
najlepszych produktów. Smak i wygląd mówi o wszystkim. Impreza udana do białego
rana.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz