środa, 19 grudnia 2018

Imieniny u Basi


Kochana Basiu życzę Ci marzeń o które warto walczyć. Radości, którymi warto się dzielić, przyjaciół z którymi warto być i nadziei bez której nie da się żyć. Oczywiście nie da się zapomnieć o tak serdecznej przyjaciółce Basi, która czwartego grudnia ma swoje święto. Moim zdaniem jest to osoba zasługująca na małą niespodziankę. Poprosiłem naszą stałą paczkę o krótkie spotkanie, by zdradzić im co chodzi mi po głowie w związku z imieninami dla Basi. Chciałem ją odciążyć, by w końcu poczuła się wyjątkowo tego dnia. Wiem ile to potrzeba wysiłku, aby przygotować małe imieniny. Trzeba iść z postępem i na wygodę. Zarezerwowałem w małym lokalu miejsce na piętnaście sobą ustalając menu i gotowe. Trochę jedynie obawiałem się czy wszyscy goście dotrzymają słowa. Solenizantka zupełnie nie wiedziała czemu została przywieziona w to miejsce, a tu wielkie bum. Zrobiła wielkie oczy, gdy zobaczyła znane twarze i usłyszała sto lat. Powiedziała, że dopiero się kapnęła co tu się dzieje. Imieniny to doskonała okazja, by trochę rozerwać się. Goście chwalili serwowane jedzenie i zdolności kucharza. Zraziki nadziewane pieczarką i słodką papryczką to danie, które najbardziej mi smakowało. Przyszedł czas na kawę do której podano Ciasto Ze Śliwką I Kruszonką proste, a bardzo smaczne. Kobietki zjadały się Ciastem Z Toffi Argentyńskim. Prosta ocena. Niebo w gębie. Solenizantka była uradowana z tej niespodzianki. Najbardziej fascynuje mnie to, że Firma Ambasador 92 jest godna polecenia, bo jej słodkości są pieczone z najlepszych produktów. Smak i wygląd mówi o wszystkim. Impreza udana do białego rana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz