czwartek, 20 grudnia 2018

Mikołajki jak z bajki


Jestem już dorosły, ale szóstego grudnia chciałbym być jeszcze małym chłopcem, który z niecierpliwością zawsze czekał na Mikołajki. U mnie w rodzinie są dzieci i dobry wujek nie zapomina o nich tego dnia. Kilka dni wcześniej przeprowadzam wywiad, by w małej części spełnić ich życzenia. Powiem szczerze mam przy tym niezłą frajdę, bo lubię uszczęśliwiać małe istotki o kochających serduszkach. Zamieniam się w Mikołaja i ruszam w drogę, by zobaczyć uśmiechnięte buziaki. Dzieci z niecierpliwością czekają na tą chwilę. Między czasie rodzice mnie poganiają telefonicznie, bo sami już nie mają argumentów, by uspokoić ich ciekawość kiedy przyjdzie ten upragniony Mikołaj. Gdy pukam do okna słyszę wielką radość. Bywają też chwile strachu i łez, ale Mikołaj zaraz wszystko naprawi wręczając prezenty. Dzieci natychmiast zapominają o małym strachu i rozpoczyna się zabawa. Lubię z nimi układać puzzle super się przy tym czuję. Ubywa mi lat. Mamusie zaprosiły mnie na obiad, by w ten sposób podziękować za przybycie. Posiłek w tak miłym gronie naprawdę super smakuje. Klopsiki w Sosie Pomidorowym Tomato i ziemniaczki to pychota. Nawet maluchy jadły z apetytem. Wiem, że to są niejadki. Przecież Mikołaj wie o wszystkim. Czekał jeszcze na nas słodki deser. Ciasto kruche przekładane Kremem Tango. Delikatny krem nadawał nutkę słodyczy. Bardzo mi smakował ten krem i poprosiłem grzecznie o nazwę produktu. Okazało się, że Firma Ambasador 92 produkuje pyszne kremy, których nie znałem. Szkoda, że tak szybko musiałem pożegnać się. Komu w drogę temu czas dyskretnie powiedziałem i znikłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz