Zostałam zaproszona na imieniny swojej serdecznej
koleżanki, zresztą jak corocznie. Wyjątkiem tym razem było to, że na imprezę
trzeba było się stawić w strojach wróżek i czarodziejek, ponieważ tematem
przewodnim miał być powrót do lat dziecinnych haha. Tak to sobie wymyśliła, nie
wszystkim się to podobało, no, ale cóż nie da się dogodzić każdemu. Kilka dni
przed imieninami nastąpiło wielkie poszukiwanie stroju. Dobrze, że w rodzinie
mam siostrzenice, które w zeszłym roku na zabawę choinkową przebrały się za
wróżki, także akcesoria miałam z głowy, została suknia, ale przypomniałam
sobie, że przecież kiedyś dostałam taką długa elegancką sukienkę i pomyślałam,
że nada się idealnie. Kiedy nadszedł ten dzień, wystrojona udałam się do
koleżanki, otworzyła mi bardzo piękna wróżka, a i reszta była pięknie
przebrana. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki na stole pojawiło się ciasto jogo soft, sushi amarena i ciasto miodowe wszystkie były upieczone ze składników
marki Ambasador 92. Oczywiście było mnóstwo wspomnień z lat dziecinnych i
naszych zabaw w szkole, na które się przebierałyśmy naprawdę za różne postacie,
ale i tak zawsze wróżki przeważały wszystkie inne przebrania. Kiedy już powspominałyśmy,
pojadłyśmy przyszła pora na pożegnanie, na które każda dostała chleb na noc, po
którym miało nam się lepiej spać, ze
składników marki Ambasador 92.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz