wtorek, 18 października 2016

Fryzjer

Wybrałam się do fryzjera, ponieważ moja fryzura już się prosiła o jakąś zmianę. Dzień zaczął się słonecznie, więc i chęć na wyjście była większa, bo wiadomo jak jest deszczowo, czy nawet pochmurnie to nie ma takiej werwy w człowieku, choć wiem, że są i tacy, którzy właśnie w taką jesienną pogodę żyją pełnią życia. Ja nie, dla mnie musi być pogoda ha, także po śniadaniu ogarnęłam mieszkanie i wyszłam wcześniej, ponieważ miałam wstąpić na pocztę opłacić rachunki i wysłać list do znajomych za granicę, ponieważ korespondujemy ze sobą od dawna i w tradycyjny stary sposób, listownie, choć technika mówi o e – mailach, skype, czy innych komputerowych nowinkach my nadal piszemy listy.  Była mała kolejka także załatwiłam wszystko szybko i poszłam do salonu. Jaka była to dla mnie nowość, kiedy weszłam, przed czasem, a na stoliku w poczekalni stało ciasto jogo soft i ciastka sushi amarena zrobione ze składników marki Ambasador 92, a obok stała kawa i herbata w dzbanuszkach, żeby można było się poczęstować i czekać na swoją kolej przy czymś słodkim. O nazwach ciast i ich pochodzeniu dowiedziałam się podczas stylizacji moich włosów. Zachęta dla klientów niesamowita, a szczególnie dla tych, którzy lubią na słodko. Wieczorem tego dnia na kolację zjadłam chleb na noc, także z marki Ambasador 92, aby jakoś załagodzić to ciasto u fryzjera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz