Wybrałam się do fryzjera, ponieważ moja fryzura już
się prosiła o jakąś zmianę. Dzień zaczął się słonecznie, więc i chęć na wyjście
była większa, bo wiadomo jak jest deszczowo, czy nawet pochmurnie to nie ma
takiej werwy w człowieku, choć wiem, że są i tacy, którzy właśnie w taką
jesienną pogodę żyją pełnią życia. Ja nie, dla mnie musi być pogoda ha, także
po śniadaniu ogarnęłam mieszkanie i wyszłam wcześniej, ponieważ miałam wstąpić
na pocztę opłacić rachunki i wysłać list do znajomych za granicę, ponieważ
korespondujemy ze sobą od dawna i w tradycyjny stary sposób, listownie, choć
technika mówi o e – mailach, skype, czy innych komputerowych nowinkach my nadal
piszemy listy. Była mała kolejka także
załatwiłam wszystko szybko i poszłam do salonu. Jaka była to dla mnie nowość,
kiedy weszłam, przed czasem, a na stoliku w poczekalni stało ciasto jogo soft i ciastka sushi amarena zrobione ze składników marki Ambasador 92, a obok stała kawa i
herbata w dzbanuszkach, żeby można było się poczęstować i czekać na swoją kolej
przy czymś słodkim. O nazwach ciast i ich pochodzeniu dowiedziałam się podczas
stylizacji moich włosów. Zachęta dla klientów niesamowita, a szczególnie dla
tych, którzy lubią na słodko. Wieczorem tego dnia na kolację zjadłam chleb na noc, także z marki Ambasador 92, aby jakoś załagodzić to ciasto u fryzjera.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz