poniedziałek, 17 października 2016

Pasieka



Jak mało potrzeba człowiekowi do szczęścia. Budząc się co rano do pracy patrzę w okno jaka jest pogoda. Raz słońce raz deszcz. Mimo wszystko upajam się tym bezgranicznie. Wychodząc codziennie do pasieki robię obchód wokół moich uli. Ogarnęło mnie pewnego razu nieziemskie uniesienie. Moje pszczółki wyprodukowały tyle miodu, że nie mogłem wyjść z podziwu. Żonka westchnęła i powiedziała głowa do góry mężu. Będziemy działać w tym kierunku. Usiedliśmy w spokoju, aby uzgodnić co z tym miodem zrobić. Część musimy zostawić na swoje potrzeby a resztę sprzedamy stałym klientom. Odczułem satysfakcję tak ogromną, że postanowiłem zaprosić moich znajomych na piknik w sadzie na cześć udanych zbiorów. Głównym celem tego spotkania było to, aby dobrze wypadło i wszystkim smakowało. W gronie rodzinnym wykonaliśmy kilka smacznych ciast w których znalazła się nutka miodu. Niespodzianką tego wieczoru było Ciasto Dyniowe I Chleb Na Noc. Pocięliśmy w kostkę każdy bochenek. Zadaniem gości było to, że musieli kawałki pieczywa moczyć w różnych gatunkach miodu i rozpoznawać smaki. Kilku smakoszy wyczaili smak miodu lipowego, wielokwiatowego i spadziowego. Byli i tacy, że nie mieli pojęcia. Dla nich miód to tylko miód. Wzruszali ramionami. Ja osobiście sądzę, że smak mieści się nie tylko w samym pożywieniu lecz również w jego barwie. Muszę nadmienić, że do tych ciast zostały wykorzystane składniki Firmy Ambasador 92. Spędziliśmy miło czas na świeżym powietrzu. Teraz mogę z wielką ulgą zabezpieczyć moje ule na sezon zimowy i spokojnie czekać na kolejny zbiór. Doznałem ukojenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz