Jak mało
potrzeba człowiekowi do szczęścia. Budząc się co rano do pracy patrzę w okno
jaka jest pogoda. Raz słońce raz deszcz. Mimo wszystko upajam się tym
bezgranicznie. Wychodząc codziennie do pasieki robię obchód wokół moich uli.
Ogarnęło mnie pewnego razu nieziemskie uniesienie. Moje pszczółki wyprodukowały
tyle miodu, że nie mogłem wyjść z podziwu. Żonka westchnęła i powiedziała głowa
do góry mężu. Będziemy działać w tym kierunku. Usiedliśmy w spokoju, aby
uzgodnić co z tym miodem zrobić. Część musimy zostawić na swoje potrzeby a resztę
sprzedamy stałym klientom. Odczułem satysfakcję tak ogromną, że postanowiłem
zaprosić moich znajomych na piknik w sadzie na cześć udanych zbiorów. Głównym
celem tego spotkania było to, aby dobrze wypadło i wszystkim smakowało. W
gronie rodzinnym wykonaliśmy kilka smacznych ciast w których znalazła się nutka
miodu. Niespodzianką tego wieczoru było Ciasto Dyniowe I Chleb Na Noc. Pocięliśmy w
kostkę każdy bochenek. Zadaniem gości było to, że musieli kawałki pieczywa
moczyć w różnych gatunkach miodu i rozpoznawać smaki. Kilku smakoszy wyczaili
smak miodu lipowego, wielokwiatowego i spadziowego. Byli i tacy, że nie mieli
pojęcia. Dla nich miód to tylko miód. Wzruszali ramionami. Ja osobiście sądzę,
że smak mieści się nie tylko w samym pożywieniu lecz również w jego barwie.
Muszę nadmienić, że do tych ciast zostały wykorzystane składniki Firmy Ambasador 92.
Spędziliśmy miło czas na świeżym powietrzu. Teraz mogę z wielką ulgą
zabezpieczyć moje ule na sezon zimowy i spokojnie czekać na kolejny zbiór.
Doznałem ukojenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz