Odpoczywając
ostatnio w ogrodzie, obserwowałam dzieciaki jak się bawią i muszę przyznać, że
bardzo mnie zainteresowali tym. Odłożyłam książkę i skupiłam się na ich
zabawie. Czemu? Bawili się w rodzinę. Była mama, tata i oczywiście dzieci,
wszyscy razem mieszkali w pięknym domku i toczyli zwykłe rodzinne życie, tata
pracował, mama opiekowała się dziećmi i zajmowała domem. Kiedy tato wracał
kolacja już czekała na stole, a potem był deser, w zrobieniu którego pomagały
dzieciaki. Fajna była ich dyskusja co dzisiaj mają naszykować, aby tata był
zadowolony po całym dniu pracy i miał jeszcze chęć się z nimi pobawić. Mama im
podpowiedziała, że przecież on uwielbia ciasta jogurtowe, dlatego naszykowała
im z ostatniego zaopatrzenia cukierni Ambasador 92, mieszankę do właśnie tego
ciasta. Bardzo chętnie pomagały mamie przy jego przygotowaniach do pieczenia.
Oczywiście kuchnia znajdowała się w piaskownicy. Miały obok ustawiony stolik i
krzesełka i to była ich jadalnia, a w altanie, która stoi obok mieli resztę
domu. im dłużej ich obserwowałam tym bardziej widziałam jak dosłownie naśladują
to co dzieje się w ich prawdziwym domu i życiu. Zwracali się do sobie bardzo
uprzejmie i spokojnie. Rodzice rozmawiali często o dzieciach i planach na
następny dzień. Kiedy tata wrócił do domu mama podawała mu kolacje, następnie
dzieci przynosiły deser, którym tego dnia było ciasto jogurtowe i jak zaznaczyły
przy podaniu, zrobione z mieszanki z marki Ambasador 92. Nawet w zabawie
pamiętały jakich produktów najwięcej używa się w naszym domu. Jednak ważne jest
to jak zachowujemy się we własnych domach, ponieważ dzieciaki uczą się wtedy
życia od nas, od naszego postępowania. Musimy zawsze o tym pamiętać i żyć tak,
aby miały zawsze dobry przykład na swoje dorosłe życie. Nie spodziewałam się,
że zabawa w dom przez dzieci pokaże mi, że musimy uważać co mówimy, ponieważ
wiele zwrotów i rozmów było po prostu ściągniętych słowo w słowo z naszego domu
i życia.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/08/niespodzianka-z-marka-ambasador-92.html
poniedziałek, 19 sierpnia 2019
Niespodzianka z Marką Ambasador 92
Kochane
ciepłe lato ile mogę oddać za to, by tak cały rok bez mała letnia aura tylko
trwała. Kocham ciebie za owoce ciepłe dnie gwiaździste noce za truskawki prosto
z krzaka. Lato jest moją ulubioną porą roku, między innymi, dlatego, że jest to
czas, w którym jesteśmy wolni od szkoły. Nie mogłem doczekać się sierpnia,
ponieważ tego dnia miałem otrzymać prezent. Rodzice obiecali mi rower o na
pędzie elektrycznym za dobre wyniki i posłuszeństwo. Zaskoczyłem ich w tym roku
świadectwem z paskiem. Nie wierzyli, że dotrzymam danego słowa. Moja babunia
tylko we mnie wierzyła i trzymała mocno kciuki. Obawiałem się, że moi rodzice
oszukają mnie, ale jednak dotrzymali słowa. Budząc się ujrzałem w moim pokoju
czerwony rower z kokardą. Zaniemówiłem z radości. Po chwili moją radość
oznajmiłem głośnym słowem - jest hura!!! brawo wy. Przybiegła mama i mnie
ucałowała bardzo mocno. Następnego dnia wybrałem się z moim kolegą na
wycieczkę. Kolega mi trochę zazdrościł takiego wyjątkowego prezentu. Marudził,
że też musi taki mieć na następne wakacje. Powiedział, że będzie odkładał całe
kieszonkowe, by mieć taki sam i ścigać się ze mną. Wycieczka udana. Pogoda tego
dnia była przepiękna. Świeciło słońce. Mieliśmy ochotę na lody, ale w okolicy
nie było żadnego sklepu. Mijały kilometry, a nas dopadał głód. Zauważyliśmy
przy drodze sklepik na którym widniał napis. Smaczne jedzonko z Firmy Ambasador 92. Postanowiliśmy z korzystać z okazji i coś zjeść. Pani
ekspedientka poleciła nam kiełbaski drobiowe i pieczywo. Smakowało nieźle.
Jeszcze do domu kupiłem muffinki, które poleciła nam pani. Mówiąc, że są bardzo
dobre, ponieważ zawierają składnik typu Gourmet Muffin Marki Ambasador 92. Produkt charakteryzuje
się wyśmienitym waniliowym smakiem o bardzo dużej wilgotności oraz miękkim i
delikatnym miękiszu. Posmakowałem na miejscu i przyznałem rację, że naprawdę
pyszne. Podziękowałem za miłą obsługę i ruszyłem w dalszą drogę.
Sierpniowy wyjazd z Ambasador 92
Wymarzony
dzień. Po chorobie lekarz skierował mnie do sanatorium. Ja sam na własną rękę
wybrałem miejsce. Z dnia nadzień dochodziłem do siebie. Ćwiczenia oraz spacery
na świeżym powietrzu postawiły mnie na nogi. Nocleg miałem u rodzinki.
Stołowałem się w pobliskiej restauracji. Pieczywo na śniadanie i kolację
kupowałem w super markecie, bo okazało się, że jest tańsze. Smaczne i z dużą
ilością błonnika. Dostarczałem także koledze z pokoju, który był na wózku i
ciężko miał zrobić cokolwiek przy sobie. Czasami odwdzięczał mi się w inny
sposób, też skuteczny, gdyż odwiedzała go rodzinka z wioski. Przywozili
przeróżne wyroby mięsne i twarożki. Świeży chlebek był smacznym dodatkiem do
wędlin. Wolny czas spędzałem z kumplem wychodząc na słodkości i kawę. Piernik Kasztelański Z Marki Ambasador 92 stał się ulubionym
ciastem. Kolega odkrył Ciasto Jogurtowe Z Owocami z Marki Ambasador 92.
Super ciasta i dzięki temu Ambasador 92 zyskał u nas
uznanie. Warto mieć towarzystwo. Dzięki temu poznajesz nowych ludzi oraz
dyskutując o wszystkim można poznać nowe firmy takie jak Ambasador 92. Ta firma posiada wszelaki asortyment. Panie gospodynie z
pewnością znajdą coś dla siebie. Polacy słyną z tego, że ciężko przekonać ich
do czegoś nowego. Wiadoma sprawa każdy ma swoje nawyki. Cieszy mnie ogromnie,
że coraz więcej jest nowych firm, które udoskonalają swoje wyroby i zyskują
dobre opinie od konsumentów. Najskuteczniejszą reklamą są języki ludzkie i
szczere opinie. Muszę nadmienić, że każdy uczestnik turnusu rehabilitującego
wracając do domu wziął wizytówkę tej firmy i w najbliższym czasie wykorzysta
tak doskonałe produkty. Mało powiedziane, kto spróbuje ten nie pożałuje.
Polecam również odwiedzenie strony internetowej Firmy Ambasadora 92,
by wiedzieć co polecają nowego.
piątek, 16 sierpnia 2019
U sąsiadki z marką Ambasador 92
Podczas jednej z moich wizyt u sąsiadki, naszej drogiej
starszej pani Zosi, kiedy zawitałam u niej
biszkoptem ciemnym i kremem orzechowym, a także owocami w żelu, robionym
na naszych ulubionych składnikach z marki Ambasador 92, zaczęła mi opowiadać po
raz kolejny historię swojego życia. Pijąc herbatkę i jedząc biszkopt ciemny tym razem nie zakończyła tak jak
zawsze, na śmierci męża, ale opowiedziała mi jak sobie radzi sama, jak czasem
jej ciężko, choć do samotności prawie się przyzwyczaiła. Czemu prawie? Bo jak mówi,
do tego nigdy się nie da przyzwyczaić i pogodzić się z nią, mimo iż tyle lat
już tak spędza. Nikt nie wie, ale kiedyś jej mąż jak stawiali własnymi siłami,
dokładnie sami ten drewniany domek znalazł trochę złota. Nikomu się nie
przyznali, ponieważ pewnie ludzie by to odebrali inaczej, że ukradli, albo coś podobnego, poza tym, pewnie by chcieli ich okraść. Mimo iż mieli to złoto i
było ich stać na wiele, nigdy tego nie pokazali, żyli skromnie jak większość
ludzi. Na co mogli sobie pozwolić tak, aby nie rzucać się w oczy pozwalali
sobie, między innymi wakacje, choć ludziom mówili, że jadą do rodziny z wizytą
na kilka dni. Rodzina także nigdy się o tym nie dowiedziała i nie wie do
dzisiejszego dnia. Jeszcze jak żył mąż pani Zosi, razem podjęli decyzję, że swój
majątek, a okazał się całkiem spory przekażą na dom dziecka, który mieści się w
najbliższym mieście. Czemu akurat tak, proste nigdy nie doczekali się swoich
dzieci, a oboje bardzo je zawsze lubili i wszystkie znajdujące się w ich
sąsiedztwie obdarzali troską, miłością i szacunkiem. Ja jako osoba także nie
mająca dzieci bardzo dobrze ich rozumiałam i w ogóle nie dziwiłam mnie ich
decyzja, bo sami nie wiemy, czy nie podejmiemy kiedyś takiej samej. Mówiła, że
gdyby rodzina się dowiedziała, że mają majątek to były by wielkie kłótnie i
spory, a tak nikt nic nie wie, a zyskają na tym dzieci, które potrzebują
pomocy, a nie ludzie którym wcale nie zależy na innych.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/08/mie-spotkanie-z-marka-ambasador-92.html
wtorek, 13 sierpnia 2019
Miłe spotkanie z Marką Ambasador 92
Zostałem ojcem chrzestnym
kilka lat temu. Cieszyłem się ogromnie. Spadły na mnie różne obowiązki i
zobowiązania. Przez naście lat pamiętałem o jej urodzinach, imieninach i
osiemnastce. Przeżyłem wówczas wspaniałe chwile. Byłem ciągle wyróżniany z tego
powodu. Niektórzy z rodziny zazdrościli mi. Dostawałem podziękowania za troskę
okazaną mojej ulubienicy. Patrzyłem jak dorastała i stawała się kobietką.
Osiemnaście lat to najlepsza chwila. Stajesz się pełnoletnia i ważna. W ramach
podziękowania otrzymałem zaproszenie na spotkanie. Radość przeogromna.
Najbardziej zaciekawiło mnie logo o nazwie Ambasador92. O co chodzi. Pierwszy raz spotkałem się z taką nazwą. Totalnie
byłem zaskoczony. Serwujemy najlepsze dania i podajemy do stołu. Warto
spróbować, aby przekonać się. Piernik Kasztelański Marki Ambasador 92 jadłem
po raz pierwszy tej firmy. Przypominał smaki dzieciństwa. Zapach i smak znakomity.
Spróbowałem także do mięsa wołowego i drobiowego ciepłych rogalików. Wykluczono
ziemniaki z menu. Pieczywo podawano do kolejnych dań. Flaczki drobiowe
smakowały wyśmienicie z tym pieczywem. Przekonywali w międzyczasie, że to samo
zdrowie, gdyż znajduje się w tym pieczywie dużo błonnika, który ułatwia
trawienie. Starsi nie mogli wyjść z zachwytu. Jedli z apetytem. Jak znika to
wiadomo że dobre. Obiecaliśmy organizatorom spotkania, że będziemy promować Ambasadora 92. Asortyment jest ful wypas a produkty zdrowe i różnorodne. Okazje
w mojej rodzince obecnie obsługuje Firma Ambasador 92. Bogato
dużo i zdrowo. I o to chodzi, bo Polacy jedzą dużo i nie zdrowo. Dzięki tej
firmie nauczymy się jeść inaczej a na pewno wyjdzie nam na zdrowie. Trzymając
dietę mogę pozwolić sobie na delikatne Ciasto Jogurtowe Oczywiście Ambasadora 92. Super smaczne i delikatne.
Piękne Katowice z Marką Ambasador 92
Katowice są
największym miastem należącym do województwa śląskiego. Katowice usytuowane są
na terenie Wyżyny Śląskiej. Katowice charakteryzują się dosyć urozmaiconą
rzeźbą w terenie. Najwyższym punktem na terenie całego miasta jest położone na
wysokości 357 metrów nad poziomem morza Wzgórze Wandy, które usytuowane jest w
jednej z katowickich dzielnic - Murcki, zaś punktem o najniższej wysokości leży
na wysokości 245 metrów nad poziomem morza i jest to miejsce znajdujące się w
dolinie, w której przepływają rzeki Mleczna i Kłodnica. Bardzo piękne miasto w
którym spędziłem młode lata. Pracowałem w górnictwie jako ratownik. Sprawiało
mi to wielką satysfakcję pomimo, że w czasie pracy różnie bywało. Zawsze
pomagałem innym i podczas pracy dawałem z siebie wszystko. Byliśmy jak jedna
rodzina. Jeden za wszystkich wszyscy za jednego. W czasie wolnym spędzałem czas
z rodziną w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym. Miejsce jest bardzo piękne i
wyjątkowe. Można zobaczyć zwierzęta i poczuć przyrodę. Niesamowite wrażenia.
Trzeba to zobaczyć na własne oczy, by ocenić. W Katowicach jest wiele ciekawych
miejsc, które z pewnością warto zobaczyć i poczuć tamtejszy klimat. Przechodząc
na emeryturę przeprowadziliśmy się na wieś. Czasami tęsknie za Katowicami. Moja
żonka jest bardzo szczęśliwa, bo ma piękny dom z ogrodem. Uwielbiamy wieczorami
spędzać czas na trasie upajać się ciszą świeżym powietrzem, bo w mieście nam
tego brakowało. Pijąc kawę ujadamy się Ciastem Jogurtowym Marki Ambasador 92.
Bardzo delikatne smakuje jak wytworny deser. Lubimy ten rodzaj słodkości. Wspominamy
dobre czasy, które nigdy już nie powrócą. Podczas spotkań z sąsiadami
rozmawiamy o Firmie Ambasador 92. Ustalamy co dobre i wymieniamy się przepisami.
Ostatnio powstała nowa cukiernia gdzie kupujemy najlepsze ciasta np. Ciasto Dyniowe Marki Ambasador 92. Cieszymy się, że mamy tak super zaopatrzoną
lodziarnie przez Ambasadora 92.
Posmakowałem już chyba wszystkie smaki, które oferuje ta firma. Zawsze będziemy
polecać Produkty Ambasador 92 bo są doskonałe. Smakuj i oceniaj czy
dobre.
Pomoc z marką Ambasador 92
Po wprowadzeniu się do nowego domu, okazało się, że mamy
jedną starszą sąsiadkę. Jest to babcia, która przekroczyła już
dziewięćdziesiątkę, ale trzyma się naprawdę dobrze. Mieszka sama i radzi sobie
ze wszystkimi obowiązkami i tym co musi zrobić koło siebie. Na podwórku ma
piękne kwiaty, o które dba, parę kurek, jak to ona sama mówi, aby jeść swoje
zdrowe jajka. Często siedzi sobie przed sowim drewnianym domkiem na ławeczce i
patrzy co się dzieje na podwórku i najbliższym otoczeniu. Za każdym razem jak
widzi nas na podwórku zawsze krzyczy dzień dobry i zagaduje. Z czasem zaczęłam
do niej chodzić posiedzieć, ponieważ było mi jej szkoda, że tak ciągle sama, a
poza sama często wołała, bo coś chce powiedzieć, czy o coś prosić. Bardzo ją
polubiliśmy i zaczęliśmy jej pomagać o tak po prostu, tym bardziej kiedy kiedyś
opowiedziała swoją historię i okazało się, że nie ma nikogo. Mąż zmarł już
jakiś czas temu, dzieci nie mieli, a dalsza rodzina się w ogóle nią nie
interesuje. Tłumaczyła, że gdyby miała jakiś majątek to pewnie by się
zainteresowali, ale to raczej dla pieniędzy, a tak to nikt nic. Pogodziła się z
tym i cieszyła z każdej chwili i każdego dnia. Dość często zanosiliśmy jej
obiad, a z ciastem zaczęłam chodzić w wolnych chwilach na herbatkę. Kiedy zaniosłam
jej moje pierwsze słodkości była zachwycona smakiem, dlatego z czasem stało się
rutyną, że parę razy w tygodniu miała od nas coś na słodko. Zawsze piekę na
składnikach marki Ambasador 92, raz jest to babka karmelowa, innym razem
piernik kasztelański i wiele innych. Zaczęłam jej robić zakupy, kiedy miała
gorsze dni i nie była w stanie iść do sklepu. Kiedy robię zaopatrzenie gastronomii Ambasador 92 zawsze wtedy myślę o mojej drogiej starszej pani
sąsiadce i zamawiam więcej, w końcu polubiła te produkty tak jak ja je lubię, w
sumie marka Ambasador 92 jest super firmą i ma świetne produkty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)