piątek, 15 listopada 2019

Historia z życia Z Marką Ambasador 92


Powiem wam historię z życia. Nie mogłem przepatrzeć jak moja siostra męczy się w pracy. Pracowała w zakładzie jako krawcowa. Codziennie na akord i zostawała po godzinach. Męczyła się z dojazdami, które utrudniały jej życie. Wracała wyczerpana. Nawet nie miała siły zjeść obiadu tylko padała z wycieńczenia. Wiedziałem, że muszę coś z tym zrobić. Pieniądze otrzymane od rodziców ułatwiły mi start. Zasięgnąłem porady u mojego przyjaciela, który od kilku lat prowadzi własną działalność. Utwierdził mnie w działaniu. Obiecał pomóc w razie wątpliwości i kłopotów. Chciałem spełnić marzenie mojej ukochanej siostry. Wynajęliśmy lokal na cukiernię. Cieszyła się bardzo z tego pomysłu, ale miała wątpliwości i obawy. Zapoznała się z kilkoma ofertami i w prowadziła je w życie. Po kilku miesiącach doznała niesamowitego wrażenia. W ciągu tygodnia musiała robić podwójne zamówienia. Klienci nie mogli nachwalić się jakie to smaczne i puszyste słodkości. Na weekend zamawiali najczęściej sernik na bazie Sera Chudego Homogenizowanego Marki Ambasador 92. Produkt ten doskonale nadaje się do lekkich nadzień na ciepło i na zimno. Ser ten jest również dostępny z dodatkiem wanilii Najlepsza reklama robi się sama. Okazało się po czasie, że klienci do tej pory omijali produkty firmy AMBASADOR 92. Obecnie działalność przynosi nam wysokie zyski. Był to strzał w dziesiątkę. Cukiernia odmieniła nam życie, a siostra uwierzyła w siebie. Wrócił jej uśmiech na buzi i zadowolenie. Człowiek, spełniony może przenosić góry nie czując zmęczenia. Warto ryzykować, gdy ma się pod ręką Firmę Ambasadora 92. Można liczyć na wysokiej klasy słodkości, które są naprawdę najsmaczniejsze. Mogę zapewnić, bo sam jestem łasuchem. Lubię wieczorem do kawy zjeść roladę makową z Czekoladą Mleczną Z Carmelem Collebaut Marki Ambasador 92. Nie trzeba chwalić tylko odkrywać nowe smaki, które są w zasięgu ręki i w naszej cukierni. Smacznego wszystkim życzę.

Historia mojego życia Z Marką Ambasador 92


Moja historia jest prawdziwa. Czterdzieści lat jestem osobą niepełnosprawną poruszającą się na wózku. Będąc małym chłopcem nie odczuwałem tego. Zbiegiem lat, gdy byłem w okresie dojrzewania zdałem sobie sprawę, że żyję w ograniczonym świecie. Obserwując moich kolegów i koleżanki czułem w sercu żel. Zazdrościłem im wolności i samodzielności. Zadawałem sobie jedno pytanie, dlaczego mnie to spotkało. Nigdy nie otrzymałem odpowiedzi. Staram się żyć normalnie w miarę możliwości. Jestem osobą uśmiechniętą na pozór, ale tak szczerze to jest inaczej. Czuje się bardzo samotny i opuszczony. Bywają lepsze i gorsze dni z którymi muszę się zmagać każdego dnia. Najgorszą barierą są dla mnie schody i nie tylko. Czuję się wtedy bezradny i nie mogę się z tym pogodzić. Życie na łasce drugiej osoby to nic cudownego. Zdrowym wydaje się, że to jest piękne życie. Oczywiście to mylne stwierdzenie. Życie w czterech ścianach prowadzi do dołka psychicznego. Trzeba być twardym, żeby to wszystko znieść. Natomiast po zakupie samochodu elektrycznego moje życie zmieniło się totalnie. Jestem mniej ograniczony i nie boję się jazdy jak na skuterze elektrycznym. Czuje się wolny jak ptak. Pamiętam pierwszy wyjazd na festyn na którym było wiele atrakcji. Słoneczna pogoda i w tle miła muzyka. Nie mogłem nacieszyć się. Ludzie podchodzili do mnie i zapraszali na degustacje ciast. Miałem przyjemność spróbować nowych smakołyków. Były pyszne i pożywne. Muszę nadmienić, że Firma Ambasador 92 prowadzi zaopatrzenie lodziarni, cukierni, gastronomi, a smak rogalików z Kremem Tango Marki Ambasador 92 do dziś pamiętam, gdyż delikatność kremu rozpływała się w ustach. Uwielbiam z tej firmy także naleśniki z Nadzieniem Żelowym O Smaku Truskawki MarkiAmbasador 92. Smak owocu jest naturalny bez konserwantów. Taki produkt jemy ze smakiem i polecam wszystkim. Wierny klient potrafi ocenić. Zainteresowanych zapraszam, również na stronę internetową. Wolność to wielki dar od życia.

Córeczka Z Marką Ambasador 92


Moja córeczka wracając ze szkoły miała na buzi smutny grymas. Szczerze mówiąc to nie lubi uczyć się. Nie jest prymuską, ale za to uwielbia zajęcia sportowe i pomagać innym. Gra w tenisa, który daje mnóstwo radości i przyjemności. Oznajmiła nam, że w jej klasie jest dziecko, które porusza się na wózku. Szkoła postanowiła pomóc w zakupie nowego o napędzie elektrycznym. Niestety taki sprzęt wiele kosztuje. Rehabilitacja pochłania dużo pieniędzy. Nawiązałem kontakt z dyrektorem szkoły i przedstawiłem swój plan działania. Byłem bardzo zadowolony. Cała szkoła przyłączyła się do tej akcji. Można liczyć jeszcze na innych. Odbył się charytatywny festyn. Było wiele atrakcji dla dzieci i młodzieży. Uczestnicy mogli wziąć udział w zajęciach plastycznych i pokazać swoje umiejętności malarski a swoje dzieła sprzedać. Każdy grosz się liczył. Małe pociechy bawiły się na zamku dmuchanym. Były szczęśliwe i pełne radości. Rodzice lepili pierogi z Mąki Kukurydzianej T250 Wykorzystując Nadzienie Żelowe O Smaku Truskawkowym Marki Ambasador 92. Ciasto delikatne zachęcało do jedzenia. Prosili wszyscy więcej i więcej. Dzięki temu sprzedawały się jak ciepłe bułeczki. Pierożki pierwsza klasa. Nawet nie zła sumka nazbierała się. Panowała cudowna atmosfera. Zespół muzyczny umilał nam czas. Stały jeszcze inne stoiska na których były produkty Firmy Ambasador 92. Wszystko było przepyszne. Potrawy smakowały domowo. Znikały jak błyskawica. Padały same dobre słowa od uczestników. Coś dobrego. Pyszności o dobrej i zdrowej jakości. Teraz wiem, że tylko Firma Ambasador 92 produkuje produkty, które cieszą się dobrą opinią wśród konsumentów. Symboliczna złotówka za kawałek ciasta okazała się dużą wartością. Dziecko jest szczęśliwa, bo jego życie zmieniło się na lepsze. Moja córka nadal intensywnie ćwiczy i pomaga innym. Ludzie są wspaniali. Wszyscy razem mogą dużo osiągnąć a za razem pomóc i integrować się w grupie.

czwartek, 14 listopada 2019

Makijaże z marką Ambasador 92

http://www.ambasador92.pl
Siostra makijażystka miała w ostatni weekend sporo makijaży, ponieważ zamówiła ją rodzina, a raczej kobietki z rodziny panny młodej, które chciały się umalować na wesele. Jako, że była ich spora grupka siostra pojechała do nich do domu. najpierw malowała młodą, potem starszą, następnie mamę młodej i jej siostry, oraz kuzynkę. Zajęło jej to cały dzień i z małymi przerwami na herbatkę i jakieś jedzenie, ponieważ umalować tyle pań jest dość pracochłonne, tym bardziej, że przykłada się do własnej pracy. Robi to co lubi i dlatego nie przeszkadza jej stanie cały dzień na nogach i malowanie. Jak to sama mówi nie odczuwa tego, bo jest zajęta i nie ma czasu na myślenie o bólu nóg, czy kręgosłupa, a ten daje jej się we znaki. Na szczęście panie okazały się miłe i proponowały co jakiś czas coś do picia i poczęstowały ją obiadem. Podczas posiłku mogła chwilę odciążyć swoje nogi i kręgosłup, a to bardzo dużo dla niej znaczyło. Trafiła jej się rodzina z dużym poczuciem humoru, do tego stopnia, że buzia ją bolała od śmiechu. Cieszyła się z tego powodu, ponieważ także jest kobietą, która lubi humor, a dzięki takim ludziom, aż chce się żyć. Czas upłynął jej szybko i nawet nie miała czasu zadzwonić i myśleć o swojej małej córeczce, która została ze swoim tatą w domu. Kiedy już zakończyła swoją pracę i zbierała się do domu, dostała jeszcze od rodziny ciasto weselne. Było tam kilka kawałków różnego rodzaju wypieków. Niektóre poznała od razu, ponieważ znała je z mojego repertuaru pieczenia. Był biszkopt z kremem Tango, a także sernik z sera półtłustego wykwintnego i wiele innych kawałków ciast. Na następny dzień spotkałyśmy się i miałam okazję próbować tych słodkości i poznałam od razu, że ciasta robione były na produktach marki Ambasador 92 i niektóre składniki jej wymieniłam już po samym smaku. Fajnie, że są jeszcze tacy sympatyczni ludzie.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/11-listopada-z-marka-ambasador-92.html

wtorek, 12 listopada 2019

11 listopada z marką Ambasador 92

http://www.ambasador92.pl
Jesień to również pora polskiego święta narodowego. To właśnie 11 listopada mamy okazję do opowiadania dzieciom o historii ich kraju.  W naszej miejscowej szkole podstawowej nauczyciele organizują dzień Niepodległości, a raczej wieczornicę patriotyczną, podczas której opowiadają dzieciakom o tym wszystkim co się działo i jak doszło do Święta Niepodległości. Stwierdzili, że warto rozpocząć rozmowę o tym, czym jest niepodległość, jak należy szanować flagę, godło, Prezydenta Polski, a także polskich bohaterów, którzy przyczynili się do tego, że nasz kraj istnieje. Pomyśleli, że najlepiej przekazywać dzieciom te wiadomości za pomocą własnego przykładu, czyli razem z dzieckiem odwiedzać miejsca pamięci narodowej, zakupić flagę, a potem ją powiesić na domu, lub szkole właśnie na to święto. Podpowiedzieli także rodzicom, że dobrym pomysłem jest uczestniczenie w obchodach 11 listopada – mimo jesieni naprawdę warto i będzie to wspaniała przygoda dla dzieci. W wielu miastach tego dnia były organizowane uroczyste parady wojskowe, czy inscenizacje wydarzeń z 1918 roku. Podsunęli także pomysł, że można też po prostu złożyć kwiaty pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego, czy innych polskich bohaterów. Święto to też dobra okazja do spotkania z rodziną i wspólnego odpoczynku w tym uroczystym dniu. Na takie właśnie spotkanie, po uczestnictwie w obchodach w najbliższym mieście, zjechała się rodzina i w związku z tym przygotowałam ciasteczka z mąki kukurydzianej, które polałam czekoladą mleczną z carmelem Collebaut, a część z nich zrobiłam z nadzieniem żelowym o smaku truskawki, ulubionym smakiem większości rodziny. Oczywiście do wypieków użyłam składników z mojej ulubionej marki Ambasador 92. Moja siostra zaoferowała się, że przywiezie szarlotkę, ponieważ bardzo dobrą znalazła w ich cukierni. Dzięki temu ja miałam mniej pracy. Wieczorem włączyliśmy telewizję, gdzie można było posłuchać piosenek patriotycznych z okresu I wojny światowej. To takie piękne zakończenie święta Niepodległości dla wszystkich, a zwłaszcza dla dzieci, ponieważ niektóre piosenki znały ze szkoły i śpiewały razem z telewizją. Cieszymy się, że chciały z taką chęcią i radością brać w tym dniu udział.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/pieczenie-bueczek-z-marka-ambasador-92.html

czwartek, 7 listopada 2019

Pieczenie bułeczek z marką Ambasador 92


Kiedy dzieciaki wróciły ze szkoły były bardzo  podekscytowane, ponieważ pani w szkole powiedziała, że na następnych zajęciach technicznych będą robić bułeczki, takie zwykłe, najzwyklejsze. Już od progu zaczęły przeżywać ten dzień i pieczenie kajzerek. Każdy miał przynieść inny składnik, u nas padło na mąkę. Dobrze się złożyło ponieważ ostatnio zrobione było zaopatrzenie gastronomi Ambasador 92 i zapas mąki był całkiem spory. Każde dziecko mogło sobie przynieść także coś do bułki, aby ją miały z czym później zjeść. Kiedy nadszedł dzień, w którym miała być technika zapakowane zostały produkty jakie miały się przydać do pieczenia bułeczek. Zamiast zwykłej mąki dostały semolinę komplet, alternatywę klasycznej mąki pszennej, nadającej się do wypieków, oczywiście z marki Ambasador 92. Dodatkowo poprosiły o serek homogenizowany chudy, aby mogły potem zjeść tą bułeczkę właśnie z tym serkiem. Uwielbiają go, a kiedy raz spróbowały ten serek homogenizowany z firmy Ambasador 92 nie chcą już innego. Tak bardzo im zasmakował, że nie ma możliwości, aby zjadły inny, no chyba, że skończą się zapasy, a następnego zaopatrzenia jeszcze nie ma. Poprosiły o większy zestaw, ponieważ chciały się podzielić z innymi dziećmi. Mają w klasie dziewczynkę, która pochodzi z biednej rodziny i nie zawsze ich stać nawet na jedzenie, dlatego często biorą więcej, aby się podzielić z koleżanką. Od małego są uczone, że trzeba się dzielić i pomagać innym, jeśli tylko jest to możliwe. Po powrocie opowiadały jak robili te bułeczki. Najpierw pani zebrała wszystkie składniki i zrobiła zaczyn drożdżowy, który musiał chwilę postać w ciepłym miejscu, następnie pani zagniotła z mąką ciasto i wszystkie dzieci zrobiły sobie po jednej bułeczce, każdy jaką chciał i poszły do piekarnika, a w tym czasie zajęły się poznaniem nowej literki. Kiedy już się upiekły i ostygły wszyscy zasiedli do ich jedzenia, każdy jadł z czym chciał i co sobie przyniósł, albo dostał od kolegi, czy koleżanki. Okazały się pyszne i już zapowiedziały, że w domu też takie zrobimy.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/wizyta-u-brata-z-marka-ambasador-92.html

wtorek, 5 listopada 2019

Wizyta u brata z marką Ambasador 92


Pojechałam w niedzielę do mojego brata i jego rodziny, ponieważ już bardzo się stęskniłam za jego dzieciaczkami, choć przecież niedawno ich widziałam, ale bardzo je lubię, zresztą jak wszystkie dzieci w rodzinie. Za każdym razem kiedy mnie widzą biegną do mnie i się przytulają, bo z buziakiem to już jest różnie, zazwyczaj się uganiają i uciekają jak się mówi o buziaku. To jest takie miłe jak cię dzieciaki tak witają i cieszą się na twój przyjazd. Brat zrobił kawę, bratowa ukroiła ciasta, które ze sobą przywiozłam, zresztą jak zawsze. Tym razem zrobiłam biszkopt ciemny z kremem śmietankowym, do którego użyłam śmietany deserowej UHT a także innych składników z marki Ambasador 92. Nie robiłam bardzo słodkiego ciasta ponieważ wiedziałam, że dzieciaki pierwsze się do niego dorwą i spróbują ciasta jakie im przywiozłam. Użyłam także cukru trzcinowego, który jak wiadomo jest lepszy niż zwykły. Nawet najmłodsza roczna ich córeczka już woła o ciasto. Kiedy tak siedzieliśmy i rozmawialiśmy w między czasie bawiąc się z dziećmi przyjechał do brata kolega z prośbą, aby z nim pojechał po samochód, ponieważ chciał sobie kupić. Pogoda tego dnia nie rozpieszczała i kiedy wrócili opowiadali jak im się udał wyjazd. Na szczęście samochód kupili, ale podczas oglądania go zmarzli, ale jak się okazało właściciele, którzy chcieli sprzedać auto zaprosili ich do domu, aby się rozgrzali i zaproponowali im herbatkę i kawę. Skorzystali, ponieważ pogoda dała im w kość, a oglądali dość długo ponieważ chcieli dobrze sprawdzić co kupują, tym bardziej, że samochód kosztował nie mało. Poza tym kupuje się zazwyczaj na lata i lepiej dobrze sprawdzić niż zaraz żałować, że się czegoś człowiek nie dopatrzył. Kiedy wrócili dwoma autami, my z bratowa jako kobiety zwróciłyśmy uwagę przede wszystkim  na kolor, ale płeć żeńska już tak ma. Kolega poczęstował się jeszcze ciastem ze śmietaną deserową UHT , wypił herbatę i pojechał do domu, bo w końcu tak czekała żona z malutkim dzieckiem i była ciekawa jak wygląda ich nowe auto.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/10/studia-podyplomowe-z-marka-ambasador-92.html