Powiem wam
historię z życia. Nie mogłem przepatrzeć jak moja siostra męczy się w pracy.
Pracowała w zakładzie jako krawcowa. Codziennie na akord i zostawała po
godzinach. Męczyła się z dojazdami, które utrudniały jej życie. Wracała
wyczerpana. Nawet nie miała siły zjeść obiadu tylko padała z wycieńczenia.
Wiedziałem, że muszę coś z tym zrobić. Pieniądze otrzymane od rodziców ułatwiły
mi start. Zasięgnąłem porady u mojego przyjaciela, który od kilku lat prowadzi
własną działalność. Utwierdził mnie w działaniu. Obiecał pomóc w razie
wątpliwości i kłopotów. Chciałem spełnić marzenie mojej ukochanej siostry.
Wynajęliśmy lokal na cukiernię. Cieszyła się bardzo z tego pomysłu, ale miała
wątpliwości i obawy. Zapoznała się z kilkoma ofertami i w prowadziła je w
życie. Po kilku miesiącach doznała niesamowitego wrażenia. W ciągu tygodnia
musiała robić podwójne zamówienia. Klienci nie mogli nachwalić się jakie to
smaczne i puszyste słodkości. Na weekend zamawiali najczęściej sernik na bazie Sera Chudego Homogenizowanego Marki Ambasador 92.
Produkt ten doskonale nadaje się do lekkich nadzień na ciepło i na zimno. Ser
ten jest również dostępny z dodatkiem wanilii Najlepsza reklama robi się sama.
Okazało się po czasie, że klienci do tej pory omijali produkty firmy AMBASADOR
92. Obecnie działalność przynosi nam wysokie zyski. Był to strzał w dziesiątkę.
Cukiernia odmieniła nam życie, a siostra uwierzyła w siebie. Wrócił jej uśmiech
na buzi i zadowolenie. Człowiek, spełniony może przenosić góry nie czując
zmęczenia. Warto ryzykować, gdy ma się pod ręką Firmę Ambasadora 92. Można liczyć na wysokiej klasy słodkości, które są
naprawdę najsmaczniejsze. Mogę zapewnić, bo sam jestem łasuchem. Lubię
wieczorem do kawy zjeść roladę makową z Czekoladą
Mleczną Z Carmelem Collebaut Marki Ambasador 92. Nie trzeba chwalić tylko odkrywać nowe smaki, które
są w zasięgu ręki i w naszej cukierni. Smacznego wszystkim życzę.
piątek, 15 listopada 2019
Historia mojego życia Z Marką Ambasador 92
Moja historia
jest prawdziwa. Czterdzieści lat jestem osobą niepełnosprawną poruszającą się
na wózku. Będąc małym chłopcem nie odczuwałem tego. Zbiegiem lat, gdy byłem w
okresie dojrzewania zdałem sobie sprawę, że żyję w ograniczonym świecie.
Obserwując moich kolegów i koleżanki czułem w sercu żel. Zazdrościłem im
wolności i samodzielności. Zadawałem sobie jedno pytanie, dlaczego mnie to
spotkało. Nigdy nie otrzymałem odpowiedzi. Staram się żyć normalnie w miarę
możliwości. Jestem osobą uśmiechniętą na pozór, ale tak szczerze to jest
inaczej. Czuje się bardzo samotny i opuszczony. Bywają lepsze i gorsze dni z
którymi muszę się zmagać każdego dnia. Najgorszą barierą są dla mnie schody i
nie tylko. Czuję się wtedy bezradny i nie mogę się z tym pogodzić. Życie na
łasce drugiej osoby to nic cudownego. Zdrowym wydaje się, że to jest piękne
życie. Oczywiście to mylne stwierdzenie. Życie w czterech ścianach prowadzi do
dołka psychicznego. Trzeba być twardym, żeby to wszystko znieść. Natomiast po
zakupie samochodu elektrycznego moje życie zmieniło się totalnie. Jestem mniej
ograniczony i nie boję się jazdy jak na skuterze elektrycznym. Czuje się wolny
jak ptak. Pamiętam pierwszy wyjazd na festyn na którym było wiele atrakcji.
Słoneczna pogoda i w tle miła muzyka. Nie mogłem nacieszyć się. Ludzie
podchodzili do mnie i zapraszali na degustacje ciast. Miałem przyjemność
spróbować nowych smakołyków. Były pyszne i pożywne. Muszę nadmienić, że Firma Ambasador 92
prowadzi zaopatrzenie lodziarni, cukierni, gastronomi, a smak rogalików z Kremem Tango Marki Ambasador 92
do dziś pamiętam, gdyż delikatność kremu rozpływała się w ustach. Uwielbiam z
tej firmy także naleśniki z Nadzieniem Żelowym O Smaku Truskawki MarkiAmbasador 92.
Smak owocu jest naturalny bez konserwantów. Taki produkt jemy ze smakiem i
polecam wszystkim. Wierny klient potrafi ocenić. Zainteresowanych zapraszam,
również na stronę internetową. Wolność to wielki dar od życia.
Córeczka Z Marką Ambasador 92
Moja córeczka
wracając ze szkoły miała na buzi smutny grymas. Szczerze mówiąc to nie lubi
uczyć się. Nie jest prymuską, ale za to uwielbia zajęcia sportowe i pomagać
innym. Gra w tenisa, który daje mnóstwo radości i przyjemności. Oznajmiła nam,
że w jej klasie jest dziecko, które porusza się na wózku. Szkoła postanowiła
pomóc w zakupie nowego o napędzie elektrycznym. Niestety taki sprzęt wiele
kosztuje. Rehabilitacja pochłania dużo pieniędzy. Nawiązałem kontakt z
dyrektorem szkoły i przedstawiłem swój plan działania. Byłem bardzo zadowolony.
Cała szkoła przyłączyła się do tej akcji. Można liczyć jeszcze na innych. Odbył
się charytatywny festyn. Było wiele atrakcji dla dzieci i młodzieży. Uczestnicy
mogli wziąć udział w zajęciach plastycznych i pokazać swoje umiejętności
malarski a swoje dzieła sprzedać. Każdy grosz się liczył. Małe pociechy bawiły
się na zamku dmuchanym. Były szczęśliwe i pełne radości. Rodzice lepili pierogi
z Mąki Kukurydzianej T250 Wykorzystując Nadzienie Żelowe O Smaku Truskawkowym Marki Ambasador 92. Ciasto delikatne
zachęcało do jedzenia. Prosili wszyscy więcej i więcej. Dzięki temu sprzedawały
się jak ciepłe bułeczki. Pierożki pierwsza klasa. Nawet nie zła sumka
nazbierała się. Panowała cudowna atmosfera. Zespół muzyczny umilał nam czas.
Stały jeszcze inne stoiska na których były produkty Firmy Ambasador 92. Wszystko było przepyszne. Potrawy smakowały domowo.
Znikały jak błyskawica. Padały same dobre słowa od uczestników. Coś dobrego.
Pyszności o dobrej i zdrowej jakości. Teraz wiem, że tylko Firma Ambasador 92 produkuje produkty, które cieszą
się dobrą opinią wśród konsumentów. Symboliczna złotówka za kawałek ciasta
okazała się dużą wartością. Dziecko jest szczęśliwa, bo jego życie zmieniło się
na lepsze. Moja córka nadal intensywnie ćwiczy i pomaga innym. Ludzie są
wspaniali. Wszyscy razem mogą dużo osiągnąć a za razem pomóc i integrować się w
grupie.
czwartek, 14 listopada 2019
Makijaże z marką Ambasador 92
http://www.ambasador92.pl
Siostra makijażystka miała w ostatni weekend sporo makijaży,
ponieważ zamówiła ją rodzina, a raczej kobietki z rodziny panny młodej, które
chciały się umalować na wesele. Jako, że była ich spora grupka siostra
pojechała do nich do domu. najpierw malowała młodą, potem starszą, następnie
mamę młodej i jej siostry, oraz kuzynkę. Zajęło jej to cały dzień i z małymi
przerwami na herbatkę i jakieś jedzenie, ponieważ umalować tyle pań jest dość
pracochłonne, tym bardziej, że przykłada się do własnej pracy. Robi to co lubi
i dlatego nie przeszkadza jej stanie cały dzień na nogach i malowanie. Jak to
sama mówi nie odczuwa tego, bo jest zajęta i nie ma czasu na myślenie o bólu
nóg, czy kręgosłupa, a ten daje jej się we znaki. Na szczęście panie okazały
się miłe i proponowały co jakiś czas coś do picia i poczęstowały ją obiadem.
Podczas posiłku mogła chwilę odciążyć swoje nogi i kręgosłup, a to bardzo dużo
dla niej znaczyło. Trafiła jej się rodzina z dużym poczuciem humoru, do tego
stopnia, że buzia ją bolała od śmiechu. Cieszyła się z tego powodu, ponieważ
także jest kobietą, która lubi humor, a dzięki takim ludziom, aż chce się żyć.
Czas upłynął jej szybko i nawet nie miała czasu zadzwonić i myśleć o swojej
małej córeczce, która została ze swoim tatą w domu. Kiedy już zakończyła swoją
pracę i zbierała się do domu, dostała jeszcze od rodziny ciasto weselne. Było
tam kilka kawałków różnego rodzaju wypieków. Niektóre poznała od razu, ponieważ
znała je z mojego repertuaru pieczenia. Był biszkopt z kremem Tango, a także
sernik z sera półtłustego wykwintnego i wiele innych kawałków ciast. Na
następny dzień spotkałyśmy się i miałam okazję próbować tych słodkości i
poznałam od razu, że ciasta robione były na produktach marki Ambasador 92 i
niektóre składniki jej wymieniłam już po samym smaku. Fajnie, że są jeszcze
tacy sympatyczni ludzie.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/11-listopada-z-marka-ambasador-92.html
wtorek, 12 listopada 2019
11 listopada z marką Ambasador 92
http://www.ambasador92.pl
Jesień to również pora polskiego święta narodowego. To
właśnie 11 listopada mamy okazję do opowiadania dzieciom o historii ich kraju. W naszej miejscowej szkole podstawowej
nauczyciele organizują dzień Niepodległości, a raczej wieczornicę patriotyczną,
podczas której opowiadają dzieciakom o tym wszystkim co się działo i jak doszło
do Święta Niepodległości. Stwierdzili, że warto rozpocząć rozmowę o tym, czym
jest niepodległość, jak należy szanować flagę, godło, Prezydenta Polski, a
także polskich bohaterów, którzy przyczynili się do tego, że nasz kraj
istnieje. Pomyśleli, że najlepiej przekazywać dzieciom te wiadomości za pomocą
własnego przykładu, czyli razem z dzieckiem odwiedzać miejsca pamięci
narodowej, zakupić flagę, a potem ją powiesić na domu, lub szkole właśnie na to
święto. Podpowiedzieli także rodzicom, że dobrym pomysłem jest uczestniczenie w
obchodach 11 listopada – mimo jesieni naprawdę warto i będzie to wspaniała
przygoda dla dzieci. W wielu miastach tego dnia były organizowane uroczyste
parady wojskowe, czy inscenizacje wydarzeń z 1918 roku. Podsunęli także pomysł,
że można też po prostu złożyć kwiaty pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego, czy
innych polskich bohaterów. Święto to też dobra okazja do spotkania z rodziną i
wspólnego odpoczynku w tym uroczystym dniu. Na takie właśnie spotkanie, po
uczestnictwie w obchodach w najbliższym mieście, zjechała się rodzina i w
związku z tym przygotowałam ciasteczka z mąki kukurydzianej, które polałam
czekoladą mleczną z carmelem Collebaut, a część z nich zrobiłam z nadzieniem żelowym o smaku truskawki, ulubionym smakiem większości rodziny. Oczywiście do
wypieków użyłam składników z mojej ulubionej marki Ambasador 92. Moja siostra
zaoferowała się, że przywiezie szarlotkę, ponieważ bardzo dobrą znalazła w ich
cukierni. Dzięki temu ja miałam mniej pracy. Wieczorem włączyliśmy telewizję,
gdzie można było posłuchać piosenek patriotycznych z okresu I wojny światowej.
To takie piękne zakończenie święta Niepodległości dla wszystkich, a zwłaszcza
dla dzieci, ponieważ niektóre piosenki znały ze szkoły i śpiewały razem z
telewizją. Cieszymy się, że chciały z taką chęcią i radością brać w tym dniu
udział.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/pieczenie-bueczek-z-marka-ambasador-92.html
czwartek, 7 listopada 2019
Pieczenie bułeczek z marką Ambasador 92
Kiedy dzieciaki wróciły ze szkoły były bardzo podekscytowane, ponieważ pani w szkole
powiedziała, że na następnych zajęciach technicznych będą robić bułeczki, takie
zwykłe, najzwyklejsze. Już od progu zaczęły przeżywać ten dzień i pieczenie
kajzerek. Każdy miał przynieść inny składnik, u nas padło na mąkę. Dobrze się
złożyło ponieważ ostatnio zrobione było zaopatrzenie gastronomi Ambasador 92 i
zapas mąki był całkiem spory. Każde dziecko mogło sobie przynieść także coś do
bułki, aby ją miały z czym później zjeść. Kiedy nadszedł dzień, w którym miała
być technika zapakowane zostały produkty jakie miały się przydać do pieczenia
bułeczek. Zamiast zwykłej mąki dostały semolinę komplet, alternatywę klasycznej
mąki pszennej, nadającej się do wypieków, oczywiście z marki Ambasador 92.
Dodatkowo poprosiły o serek homogenizowany chudy, aby mogły potem zjeść tą
bułeczkę właśnie z tym serkiem. Uwielbiają go, a kiedy raz spróbowały ten serek homogenizowany z firmy Ambasador 92 nie chcą już innego. Tak bardzo im zasmakował,
że nie ma możliwości, aby zjadły inny, no chyba, że skończą się zapasy, a
następnego zaopatrzenia jeszcze nie ma. Poprosiły o większy zestaw, ponieważ
chciały się podzielić z innymi dziećmi. Mają w klasie dziewczynkę, która
pochodzi z biednej rodziny i nie zawsze ich stać nawet na jedzenie, dlatego
często biorą więcej, aby się podzielić z koleżanką. Od małego są uczone, że
trzeba się dzielić i pomagać innym, jeśli tylko jest to możliwe. Po powrocie
opowiadały jak robili te bułeczki. Najpierw pani zebrała wszystkie składniki i
zrobiła zaczyn drożdżowy, który musiał chwilę postać w ciepłym miejscu,
następnie pani zagniotła z mąką ciasto i wszystkie dzieci zrobiły sobie po
jednej bułeczce, każdy jaką chciał i poszły do piekarnika, a w tym czasie zajęły
się poznaniem nowej literki. Kiedy już się upiekły i ostygły wszyscy zasiedli
do ich jedzenia, każdy jadł z czym chciał i co sobie przyniósł, albo dostał od
kolegi, czy koleżanki. Okazały się pyszne i już zapowiedziały, że w domu też
takie zrobimy.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/wizyta-u-brata-z-marka-ambasador-92.html
wtorek, 5 listopada 2019
Wizyta u brata z marką Ambasador 92
Pojechałam w niedzielę do mojego brata i jego rodziny,
ponieważ już bardzo się stęskniłam za jego dzieciaczkami, choć przecież
niedawno ich widziałam, ale bardzo je lubię, zresztą jak wszystkie dzieci w
rodzinie. Za każdym razem kiedy mnie widzą biegną do mnie i się przytulają, bo
z buziakiem to już jest różnie, zazwyczaj się uganiają i uciekają jak się mówi
o buziaku. To jest takie miłe jak cię dzieciaki tak witają i cieszą się na twój
przyjazd. Brat zrobił kawę, bratowa ukroiła ciasta, które ze sobą przywiozłam,
zresztą jak zawsze. Tym razem zrobiłam biszkopt ciemny z kremem śmietankowym,
do którego użyłam śmietany deserowej UHT a także innych składników z marki Ambasador 92. Nie robiłam bardzo słodkiego ciasta ponieważ wiedziałam, że
dzieciaki pierwsze się do niego dorwą i spróbują ciasta jakie im przywiozłam. Użyłam także cukru trzcinowego, który jak wiadomo jest lepszy niż zwykły. Nawet najmłodsza roczna ich córeczka już woła o ciasto. Kiedy tak siedzieliśmy
i rozmawialiśmy w między czasie bawiąc się z dziećmi przyjechał do brata kolega
z prośbą, aby z nim pojechał po samochód, ponieważ chciał sobie kupić. Pogoda
tego dnia nie rozpieszczała i kiedy wrócili opowiadali jak im się udał wyjazd.
Na szczęście samochód kupili, ale podczas oglądania go zmarzli, ale jak się
okazało właściciele, którzy chcieli sprzedać auto zaprosili ich do domu, aby
się rozgrzali i zaproponowali im herbatkę i kawę. Skorzystali, ponieważ pogoda
dała im w kość, a oglądali dość długo ponieważ chcieli dobrze sprawdzić co
kupują, tym bardziej, że samochód kosztował nie mało. Poza tym kupuje się
zazwyczaj na lata i lepiej dobrze sprawdzić niż zaraz żałować, że się czegoś
człowiek nie dopatrzył. Kiedy wrócili dwoma autami, my z bratowa jako kobiety
zwróciłyśmy uwagę przede wszystkim na
kolor, ale płeć żeńska już tak ma. Kolega poczęstował się jeszcze ciastem ze śmietaną deserową UHT , wypił
herbatę i pojechał do domu, bo w końcu tak czekała żona z malutkim dzieckiem i
była ciekawa jak wygląda ich nowe auto.
Subskrybuj:
Posty (Atom)