wtorek, 14 maja 2019
Majowy poranek z Marką Ambasador 92
http://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/05/wedkowanie-z-marka-ambasador-92.html
poniedziałek, 13 maja 2019
Wędkowanie z marką Ambasador 92
Mój tata ma
na imię Stanisław, a ósmego maja są jego imieniny. Każdego roku nikt z
najbliższych nie zapomina tego dnia, aby złożyć mu życzenia. Jedni robią to
telefonicznie, inni osobiście, ale
najważniejsza i tak jest pamięć. Pojechałam do niego w tym roku z tortem, który
sama zrobiłam. Do środka użyłam nadzienia z borówką amerykańską w żelu, a na
wierzch zrobiłam masę z marcepan biały Renshaw, oczywiście wszystkie składniki
były z mojej ulubionej marki Ambasador 92. Wiem, że tata lubi na słodko, dlatego
pojechałam z torcikiem. Z masy marcepan biały Renshaw zrobiłam także rybki i
wędkę, ponieważ hobby mojego taty to wędkowanie, bardzo lubi jeździć nad wodę
i posiedzieć z wędką. Kiedy tylko ma okazję i wolną chwilę jedzie na najbliższy
zalew, często na noc. Umawia się przeważnie z kolegami, którzy także jeżdżą w
to samo miejsce. Co jest dla mnie zaskoczeniem mama coraz częściej jeździ z
nim, chyba polubiła i ona takie klimaty. Jak tata opowiada po takich wypadach
na ryby mama przeważnie siedzi na fotelu i czyta książki. Najważniejsze, że
jedzie z nim i odpoczywa nad wodą. Czasem złapie i ona za wędkę i coś
wyciągnie. Pamiętam jak pewnego razu pojechali na noc i okazało się, że nie
mieli jej przespanej z tego względu, że często były brania i dzwonił dzwoneczek
i trzeba było lecieć i wyciągać zdobycz. Właśnie to po tamtej nocy mama
polubiła wędkowanie i jeżdżenie z tatą, ponieważ nie siedziała na darmo, lecz
coś ze sobą przywiozła. Najbardziej cieszy ich jak złapie się sandacz,
królewska ryba, którą uwielbia cała rodzina. Najczęściej są jednak takie dni,
kiedy wszystkie ryby, które złowią wypuszczają z powrotem do wody. Oczywiście
mają ze sobą kuchenkę turystyczną, grilla i mogą sobie tam gotować, grillować.
Coraz więcej weekendów spędzają na wyjazdach na ryby wspólnie i nie nudzi im
się to wcale, wręcz przeciwnie, z każdym wyjazdem są coraz bardziej w to
wciągnięci.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/05/kogel-mogel-3-z-marka-ambasador-92.html
piątek, 10 maja 2019
Kogel mogel 3 z Marką Ambasador 92
http://www.ambasador92.pl/
W sobotni wieczór wybrałem się na spacer z psem. Spacerując cieszyłem się z uroku wieczornego miasta. Na co dzień moja praca nie pozwala mi na takie wypady, gdyż brakuje mi na to czasu. Niespodzianka. Spotkałem moich starych znajomych, których nie widziałem kilka miesięcy. Zaproponowali mi wyjście do kina na film pod tytułem Kogel mogel 3. Zgodziłem się od razu, bo widziałem wcześniejsze odcinki. Nie myślałem, że to będzie tak ciekawa komedia jednak polscy aktorzy posiadają talent. Coś w moim guście. Uśmiałem się. Przypomniała mi się moja historia to był, by dopiero niezły film. Młody chłopak bardzo samotny i z krzywdzony przez los nie mógł znaleźć dziewczyny. Związki trwały tylko kilka miesięcy i czar pryskał. Prowadzę restauracje o dużej branży kulinarnej. Polecam, także konsumentom uczestniczenie w kursie Z Ambasadorem 92. Odbywały się pokazy nakrywania stołu oraz tworzenie kompozycji na talerzach. Nabyłem chociaż trochę umiejętności. Jednak zdarzają się cuda. Dziewczyna, która uczestniczyła w pokazie na koniec zostawiła mi na chusteczce numer telefonu. Prosiła o kontakt. Po kilku dniach nabrałem odwagi i zadzwonił do niej. Umówiłem się na lody na bazie Aromatu Ananas Z Marki Ambasador 92. Polecam lodziarnie, które zaopatruje Firma Ambasador92. Oceniam tą firmę na szóstkę. Jeden lód zdobył kolejnego wiernego klienta. Nie mogłem doczekać się tego dnia. Pierwsze spotkanie upłynęło w miłej atmosferze. Czuliśmy się jakbyśmy znali się od lat. Na kolejną randkę zaprosiłem Sandrę do swojej restauracji na romantyczną kolację. Danie, które zaserwowałem zwaliło ją z nóg. Kaczka faszerowana jabłkami to strzał w dziesiątkę. Przez żołądek do serca. Sernik na zimno polany Czekoladą Non Temp Dark Z Marki Ambasador 92 smakował wyśmienicie. Dostałem w nagrodę buziaka. Nic mi więcej nie potrzeba do szczęścia tylko miłość i szacunek Sandry. Historia oparta na prawdziwych wydarzeniach z własnego życia. Pamiętajcie, że Firma Ambasador 92 nie została wymyślona tylko istnieje na rynku i produkuje super produkty. Nawet w przystępnej cenie. Polecam to nie bajer tylko szczera prawda.
http://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/05/festyn-z-marka-ambasador-92.html
czwartek, 9 maja 2019
Festyn z marką Ambasador 92
W pobliskiej miejscowości organizowany jest piknik rodzinny
dla wszystkich chętnych. Zaproszenie dostałam i ja, choć bez tego także każdy może
się pojawić. Wiem, że będzie ognisko i grill, dla wszystkich chętnych gratisowa
kiełbaska, dlatego, że jest kilku sponsorów, którzy je zakupili, jak
również i inne rzeczy. Między innymi jakieś fanty dla osób, które będą brały
udział w konkurencjach jakie są przewidziane na ten dzień. Na pewno będzie mecz
piłki nożnej różnych grup wiekowych jak i mieszany typu rodzice, dzieci. Fajnie
się składa ponieważ pod koniec maja w naszej szkole także jest organizowany
festyn rodzinny i my jako stowarzyszenie jesteśmy poproszone o pomoc. Będziemy mogły
coś podejrzeć i wykorzystać, albo zupełnie zmienić. Planujemy na naszą imprezę
przygotować koktajle, lemoniady i drinki, oczywiście bezalkoholowe. Zakupiłam ostatnio
z marki Ambasador 92 coś bardzo fajnego do takich napoi, a jest to pulpa z marakui z pestkami Alphonso. Wypróbowałam już i wiem, że wszyscy powinni być zachwyceni,
coś innego i smacznego. Przy okazji zamówiłam także pastę Malaga Marsala, którą
wykorzystamy lodów, które same zrobimy. Pasta Malaga Marsala nadaje super smak,
ale także kolor i aromat, dlatego moim zdaniem idealnie nadaje się do takich
rzeczy. Mam nadzieję, że ten festyn rodzinny, na którym będę teraz da mi możliwość
fajnej zabawy, ale i spotkań i rozmów ze znajomymi, których dawno nie
widziałam. Niby nie jest daleko, ale z niektórymi osobami nie widujemy się w
ogóle, a razem chodziliśmy do szkoły podstawowej, czasem i średniej. Organizowany
jest ten piknik na nowym boisku do piłki nożnej, a raczej obok, gdzie mają
dużą, drewnianą altanę, murowanego grilla, huśtawki , miejsce na ognisko i
bardzo blisko las. Miejsce idealne do odpoczynku, zabaw i spotkań. Wiem, że starają
się jeszcze o plac zabaw dla dzieci w tamtym miejscu i trzymam kciuki, aby im się
to udało i znaleźli się ludzie, którzy się do tego przyczynią i pomogą w tym.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/05/treningi-z-marka-ambasador-92.html
środa, 8 maja 2019
Treningi z marką Ambasador 92
Pierwsze dni
po weekendzie majowym okazały się zimne i jak to mawiała moja babcia w tym
czasie mniej więcej są tak zwane ogrodniki, czas kiedy wraca zimno, a nawet
przymrozki, ale po nich już jest ciepło. To takie pożegnanie już na długo zimy.
W związku z tym nie ma co robić w ogrodzie, dlatego ten czas spędzam w kuchni,
ale także na treningach. Zapisałam się na siłownię, aby podreperować swoją
formę przed latem. Mam naprawdę niedaleko, jakieś 6 kilometrów dlatego jeżdżę
rowerem. Jest to spory wysiłek tym bardziej, że po treningu trzeba wrócić do
domu. Zmęczona, ale szczęśliwa wracam i od razu sięgam po Dextrosa SOSA,
który uzupełnia przede wszystkim mój cukier i sprawia, że czuję się silniejsza
i bardziej żywa jak to się mówi. Zakupiłam sobie ten Dextrosa SOSA z
marki Ambasador 92, ponieważ niedawno się dowiedziałam, że to naprawdę fajna
sprawa przy wysiłkach fizycznych. Dziewczynom, z którymi trenuję także to
poleciłam, kazały mi nawet zamówić. Często robię zakupy z marki Ambasador 92
online, ponieważ mieszkam dość daleko od miejsca, w którym znajduje się firma,
a zakupy online to bardzo wygodne i szybkie rozwiązanie. Namawiam teraz moją
najlepszą koleżankę, sąsiadkę na treningi ze mną, nie tylko dla formy, ale
także dlatego, żebym nie musiała sama jeździć. Wiadomo, że inaczej się jedzie
rowerem jak jest z kim porozmawiać, droga szybciej leci i nie odczuwa się tak
tych kilometrów po treningu. Ostatnio było zebranie w naszej świetlicy i
okazało się, że gmina ma zamiar zrobić nam siłownie na powietrzu właśnie na
placu remizy i świetlicy w jednym. Bardzo mnie to ucieszyło i już nie mogę się
doczekać, a obiecali, że na lato już będzie gotowa. Super jest także to, że
nasza nieduża miejscowość się rozwija i ciągle coś się w niej dzieje. Mam
nadzieję, że do tej pory moja forma po siłowni będzie już dobra i u nas nie
będę musiała się wstydzić.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/05/imieniny-stanisawy-z-marka-ambasador-92.html
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/05/imieniny-stanisawy-z-marka-ambasador-92.html
Imieniny Stanisławy z Marką Ambasador 92
W słoneczną sobotę zostaliśmy zaproszeni na imieniny naszej Stanisławy.
Moja droga babcia tego dnia miała swoje święto. Oczywiście cała rodzinka
dopisała jak co roku. Przyjechały dzieci, wnuki i prawnuki. Osobiście popieram zjazdy
rodzinne, ponieważ każdy na co dzień jest zabiegany i nie ma czasu dla
rodzinki. W naszej rodzince te przysłowie, że z rodzinką to najlepiej na
zdjęciu, to się nie sprawdza. Nasi drodzy panowie zorganizowali grilla pieczone
szaszłyki i kiełbaski oraz pieczony chleb z najlepszej piekarni w okolicy. Nie
zabrakło również chłodnego piwka i napojów, które dobrze gasiło pragnienie w
słoneczny dzień. Nasze pociechy czekały tylko na deser był to tort z Marcepanu Białego Renshawmarki Ambasador 92. Napis na torcie Stasiuchna Babcia najlepsza na
świecie, był wykonany z Czekolady Non Temp Dark marki Ambasador 92. Dzieci jak zwykle nie odmówiły i zajadały się z wielkim
apetytem. Muszę przyznać, że mi najbardziej smakował Sernik Wiedeński, który
był lekki i puszysty rozpływał się w ustach. Ja myślałem, że babcia sama go
robiła, ale się pomyliłem. Nasza nowoczesna babcia powiedziała nam, że to nie
te czasy i wiek, żeby męczyć się z pieczeniem. Zdradziła nam że w okolicy
została otwarta nowa cukiernia, która ma zaopatrzenie z firmy Ambasador 92.
Muszę przyznać, że byłem zdziwiony tym wypiekiem. Myślałem, że tylko najlepiej
smakują domowe ciasta, ale się pomyliłem. Poprosiłem zaraz babcię o wizytówkę,
bo za miesiąc mam komunię córeczki i zamówię tam tort. Wszyscy zaczęli się ze
mnie śmiać co mi się stało, że przekonałem się do ciasta kupnego.
Odpowiedziałem, że do tej pory nie trafiłem na tak pyszne ciasta a po drugie
człowiek całe życie musi poznawać coś nowego i przekonywać się a babcia
dopowiedziała, że to nic śmiesznego. Cieszyła się, że trafiła w nasze gusta
smakowe i zaprosiła wszystkich za tydzień na kawę i tarte z owocami. Goście
oczywiście nie odmówili i obiecali babci nie zawieść.
poniedziałek, 6 maja 2019
Majówka z marką Ambasador 92
Majówka za
nami, fajnie było, ale się skończyło i czas wracać do pracy i domowych obowiązków.
Szybko ten czas płynął w ten długi weekend, ale cieszę się, że był i można było
trochę odpocząć i fizycznie i psychicznie. Bardzo dużo moich znajomych i
rodziny wybrało się gdzieś w te dni. Ja także pojechałam nad morze, a by złapać
trochę jodu i odpocząć. Ostatniej zimy i wczesnej jesieni często chorowałam, a
to grypa, a to jakieś przeziębienie, ciągle katar, dlatego wykorzystałam ten
czas i pojechałam się ratować zdrowotnie. Zdaję sobie sprawę, że to za mało,
ale czas nie pozwala na razie na więcej. Na szczęście trzeciego maja większość miejsc
nad morzem była otwarta i nie trzeba było się martwić, gdzie zjeść, gdzie spać
i gdzie kupić jakąś pamiątkę. Oczywiście między spacerami nad morzem codziennie
jedliśmy gofry. Za każdym razem z czym innym, raz z borówką amerykańską w żelu,
która jest naprawdę pyszna, innym razem z bita śmietaną i czekoladą non temp dark, albo z dekoracją diamenty niebieskie, wszystko pyszne i jak się okazało z
ulubionej marki Ambasador 92. Domyślałam się tego, ponieważ te smaki można zawsze
i wszędzie rozpoznać, a moje domysły potwierdziły się kiedy rano idąc plażą
akurat podjechał samochód z zaopatrzeniem cukierni Ambasador 92. Chcieliśmy jak
najwięcej czasu spędzać w pobliżu morza, aby łapać jod dlatego od wczesnych
godzin rannych do późnego wieczora spędzaliśmy tam czas. Jedliśmy w pobliskich
restauracjach. Fakt pogoda nie zawsze była fajna, ale to nam specjalnie nie
przeszkadzało. Ciepło ubrani spacerowaliśmy, a nawet rozkładaliśmy parawany na
plaży i leżeliśmy, za nimi można było odpocząć ponieważ było ciszej i cieplej. Jednego
dnia tylko większość dnia spędziliśmy w domku, a to dlatego, że wiatr był
naprawdę wielki, na morzu sztorm i aż ciężko było iść, czy się rozłożyć na
plaży. Parawan zastałby porwany w oka mgnieniu, ale to tylko jeden dzień,
reszta była super.
https://www.blogger.com/blogger.g?blogID=5162332168512057787#editor/target=post;postID=8215354081724780444;onPublishedMenu=allposts;onClosedMenu=allposts;postNum=1;src=postname
Subskrybuj:
Posty (Atom)