wtorek, 14 maja 2019

Majowy poranek z Marką Ambasador 92


 http://www.ambasador92.pl/

W majowy poranek obudził mnie miły zapach dobiegający z kuchni. Byłem ciekawy co mama znowu wypieka. Okazało się, że robi rogaliki drożdżowe z Nadzieniem Z Borówek Amerykańskich W Żelu Z Marki Ambasador 92. Wypróbowała przepis, który wyczytała z gazety cukierniczej. Byłem ciekawy jak to będzie smakować. Nie chciała mi zdradzić firmy tego przepysznego żelu. Po cichu zwinąłem gazetę i uciekłem do pokoju. Cwaniaczek odkrył stronę internetową i wszystkiego się dowiedział. Typowe ciekawe jajo. Ambasador 92 to prężna firma która ma super komentarze wśród klientów. Nie spotkałem się z negatywnymi opiniami na temat ich produktów. Bardzo lubię domowe wypieki. Nie mogłem doczekać się kiedy je spróbuję. Wreszcie padło magiczne słowo. Synku spróbuj i ocen pierwszego rogalika. Warto być cierpliwym. Ach !!! Co za wspaniały zapach i smak. Rozpływały się w ustach. Były lekkie i puszyste. Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie jadłam tak pysznych rogalików. Mama przeszła samą siebie w jej oczach było widać zadowolenie, że tak jej wyszły. W nagrodę postanowiłem ją wyręczyć w umyciu naczyń. Kazałem jej odpocząć i poczekać na kawę I Lody Z Pulpą Z Marakuji Alphonso Z Marki Ambasador 92. Przyszła nasza wścibska sąsiadka, która zawsze się wychwala co ona nie potrafi. Pod nosem śmiałem się sam do siebie, że zaraz ją zaskoczę. Więc zaprosiłem panie na kawę ziarnistą z Firmy Ambasador 92 i puszyste rogaliki. Po chwili nastała cisza a nasz gość zapytał się w jakiej cukierni zostały kupione te pyszne rogaliki. Mama odpowiedziała, że to są słodkości pieczone przez nią. Sąsiadka z uśmiechem powiedziała niewierze. Ja dodałem tak to są swojskie rogaliki. Padły wyłącznie miłe słowa z ust naszego gościa, że nie jadła w życiu tak wyśmienitych rogali i poprosiła o przepis. Odeszła zachwycona i obiedzona za wszystkie czasy. Zapraszam zainteresowanych do odwiedzenia sklepu   http://www.ambasador92.pl/ 

  http://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/05/wedkowanie-z-marka-ambasador-92.html

poniedziałek, 13 maja 2019

Wędkowanie z marką Ambasador 92


Mój tata ma na imię Stanisław, a ósmego maja są jego imieniny. Każdego roku nikt z najbliższych nie zapomina tego dnia, aby złożyć mu życzenia. Jedni robią to telefonicznie,  inni osobiście, ale najważniejsza i tak jest pamięć. Pojechałam do niego w tym roku z tortem, który sama zrobiłam. Do środka użyłam nadzienia z borówką amerykańską w żelu, a na wierzch zrobiłam masę z marcepan biały Renshaw, oczywiście wszystkie składniki były z mojej ulubionej marki Ambasador 92. Wiem, że tata lubi na słodko, dlatego pojechałam z torcikiem. Z masy marcepan biały Renshaw zrobiłam także rybki i wędkę, ponieważ hobby mojego taty to wędkowanie, bardzo lubi jeździć nad wodę i posiedzieć z wędką. Kiedy tylko ma okazję i wolną chwilę jedzie na najbliższy zalew, często na noc. Umawia się przeważnie z kolegami, którzy także jeżdżą w to samo miejsce. Co jest dla mnie zaskoczeniem mama coraz częściej jeździ z nim, chyba polubiła i ona takie klimaty. Jak tata opowiada po takich wypadach na ryby mama przeważnie siedzi na fotelu i czyta książki. Najważniejsze, że jedzie z nim i odpoczywa nad wodą. Czasem złapie i ona za wędkę i coś wyciągnie. Pamiętam jak pewnego razu pojechali na noc i okazało się, że nie mieli jej przespanej z tego względu, że często były brania i dzwonił dzwoneczek i trzeba było lecieć i wyciągać zdobycz. Właśnie to po tamtej nocy mama polubiła wędkowanie i jeżdżenie z tatą, ponieważ nie siedziała na darmo, lecz coś ze sobą przywiozła. Najbardziej cieszy ich jak złapie się sandacz, królewska ryba, którą uwielbia cała rodzina. Najczęściej są jednak takie dni, kiedy wszystkie ryby, które złowią wypuszczają z powrotem do wody. Oczywiście mają ze sobą kuchenkę turystyczną, grilla i mogą sobie tam gotować, grillować. Coraz więcej weekendów spędzają na wyjazdach na ryby wspólnie i nie nudzi im się to wcale, wręcz przeciwnie, z każdym wyjazdem są coraz bardziej w to wciągnięci.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/05/kogel-mogel-3-z-marka-ambasador-92.html

piątek, 10 maja 2019

Kogel mogel 3 z Marką Ambasador 92


http://www.ambasador92.pl/

W sobotni wieczór wybrałem się na spacer z psem. Spacerując cieszyłem się z uroku wieczornego miasta. Na co dzień moja praca nie pozwala mi na takie wypady, gdyż brakuje mi na to czasu. Niespodzianka. Spotkałem moich starych znajomych, których nie widziałem kilka miesięcy. Zaproponowali mi wyjście do kina na film pod tytułem Kogel mogel 3. Zgodziłem się od razu, bo widziałem wcześniejsze odcinki. Nie myślałem, że to będzie tak ciekawa komedia jednak polscy aktorzy posiadają talent. Coś w moim guście. Uśmiałem się. Przypomniała mi się moja historia to był, by dopiero niezły film. Młody chłopak bardzo samotny i z krzywdzony przez los nie mógł znaleźć dziewczyny. Związki trwały tylko kilka miesięcy i czar pryskał. Prowadzę restauracje o dużej branży kulinarnej. Polecam, także konsumentom uczestniczenie w kursie Z Ambasadorem 92. Odbywały się pokazy nakrywania stołu oraz tworzenie kompozycji na talerzach. Nabyłem chociaż trochę umiejętności. Jednak zdarzają się cuda. Dziewczyna, która uczestniczyła w pokazie na koniec zostawiła mi na chusteczce numer telefonu. Prosiła o kontakt. Po kilku dniach nabrałem odwagi i zadzwonił do niej. Umówiłem się na lody na bazie Aromatu Ananas Z Marki Ambasador 92. Polecam lodziarnie, które zaopatruje Firma Ambasador92. Oceniam tą firmę na szóstkę. Jeden lód zdobył kolejnego wiernego klienta. Nie mogłem doczekać się tego dnia. Pierwsze spotkanie upłynęło w miłej atmosferze. Czuliśmy się jakbyśmy znali się od lat. Na kolejną randkę zaprosiłem Sandrę do swojej restauracji na romantyczną kolację. Danie, które zaserwowałem zwaliło ją z nóg. Kaczka faszerowana jabłkami to strzał w dziesiątkę. Przez żołądek do serca. Sernik na zimno polany Czekoladą Non Temp Dark Z Marki Ambasador 92 smakował wyśmienicie. Dostałem w nagrodę buziaka. Nic mi więcej nie potrzeba do szczęścia tylko miłość i szacunek Sandry. Historia oparta na prawdziwych wydarzeniach z własnego życia. Pamiętajcie, że Firma Ambasador 92 nie została wymyślona tylko istnieje na rynku i produkuje super produkty. Nawet w przystępnej cenie. Polecam to nie bajer tylko szczera prawda.

http://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/05/festyn-z-marka-ambasador-92.html

czwartek, 9 maja 2019

Festyn z marką Ambasador 92


W pobliskiej miejscowości organizowany jest piknik rodzinny dla wszystkich chętnych. Zaproszenie dostałam i ja, choć bez tego także każdy może się pojawić. Wiem, że będzie ognisko i grill, dla wszystkich chętnych gratisowa kiełbaska, dlatego, że jest kilku sponsorów, którzy je zakupili, jak również i inne rzeczy. Między innymi jakieś fanty dla osób, które będą brały udział w konkurencjach jakie są przewidziane na ten dzień. Na pewno będzie mecz piłki nożnej różnych grup wiekowych jak i mieszany typu rodzice, dzieci. Fajnie się składa ponieważ pod koniec maja w naszej szkole także jest organizowany festyn rodzinny i my jako stowarzyszenie jesteśmy poproszone o pomoc. Będziemy mogły coś podejrzeć i wykorzystać, albo zupełnie zmienić. Planujemy na naszą imprezę przygotować koktajle, lemoniady i drinki, oczywiście bezalkoholowe. Zakupiłam ostatnio z marki Ambasador 92 coś bardzo fajnego do takich napoi, a jest to pulpa z marakui z pestkami Alphonso. Wypróbowałam już i wiem, że wszyscy powinni być zachwyceni, coś innego i smacznego. Przy okazji zamówiłam także pastę Malaga Marsala, którą wykorzystamy lodów, które same zrobimy. Pasta Malaga Marsala nadaje super smak, ale także kolor i aromat, dlatego moim zdaniem idealnie nadaje się do takich rzeczy. Mam nadzieję, że ten festyn rodzinny, na którym będę teraz da mi możliwość fajnej zabawy, ale i spotkań i rozmów ze znajomymi, których dawno nie widziałam. Niby nie jest daleko, ale z niektórymi osobami nie widujemy się w ogóle, a razem chodziliśmy do szkoły podstawowej, czasem i średniej. Organizowany jest ten piknik na nowym boisku do piłki nożnej, a raczej obok, gdzie mają dużą, drewnianą altanę, murowanego grilla, huśtawki , miejsce na ognisko i bardzo blisko las. Miejsce idealne do odpoczynku, zabaw i spotkań. Wiem, że starają się jeszcze o plac zabaw dla dzieci w tamtym miejscu i trzymam kciuki, aby im się to udało i znaleźli się ludzie, którzy się do tego przyczynią i pomogą w tym.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/05/treningi-z-marka-ambasador-92.html

środa, 8 maja 2019

Treningi z marką Ambasador 92


Pierwsze dni po weekendzie majowym okazały się zimne i jak to mawiała moja babcia w tym czasie mniej więcej są tak zwane ogrodniki, czas kiedy wraca zimno, a nawet przymrozki, ale po nich już jest ciepło. To takie pożegnanie już na długo zimy. W związku z tym nie ma co robić w ogrodzie, dlatego ten czas spędzam w kuchni, ale także na treningach. Zapisałam się na siłownię, aby podreperować swoją formę przed latem. Mam naprawdę niedaleko, jakieś 6 kilometrów dlatego jeżdżę rowerem. Jest to spory wysiłek tym bardziej, że po treningu trzeba wrócić do domu. Zmęczona, ale szczęśliwa wracam i od razu sięgam po Dextrosa SOSA, który uzupełnia przede wszystkim mój cukier i sprawia, że czuję się silniejsza i bardziej żywa jak to się mówi. Zakupiłam sobie ten Dextrosa SOSA z marki Ambasador 92, ponieważ niedawno się dowiedziałam, że to naprawdę fajna sprawa przy wysiłkach fizycznych. Dziewczynom, z którymi trenuję także to poleciłam, kazały mi nawet zamówić. Często robię zakupy z marki Ambasador 92 online, ponieważ mieszkam dość daleko od miejsca, w którym znajduje się firma, a zakupy online to bardzo wygodne i szybkie rozwiązanie. Namawiam teraz moją najlepszą koleżankę, sąsiadkę na treningi ze mną, nie tylko dla formy, ale także dlatego, żebym nie musiała sama jeździć. Wiadomo, że inaczej się jedzie rowerem jak jest z kim porozmawiać, droga szybciej leci i nie odczuwa się tak tych kilometrów po treningu. Ostatnio było zebranie w naszej świetlicy i okazało się, że gmina ma zamiar zrobić nam siłownie na powietrzu właśnie na placu remizy i świetlicy w jednym. Bardzo mnie to ucieszyło i już nie mogę się doczekać, a obiecali, że na lato już będzie gotowa. Super jest także to, że nasza nieduża miejscowość się rozwija i ciągle coś się w niej dzieje. Mam nadzieję, że do tej pory moja forma po siłowni będzie już dobra i u nas nie będę musiała się wstydzić.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/05/imieniny-stanisawy-z-marka-ambasador-92.html

Imieniny Stanisławy z Marką Ambasador 92

W słoneczną sobotę zostaliśmy zaproszeni na imieniny naszej Stanisławy. Moja droga babcia tego dnia miała swoje święto. Oczywiście cała rodzinka dopisała jak co roku. Przyjechały dzieci, wnuki i prawnuki. Osobiście popieram zjazdy rodzinne, ponieważ każdy na co dzień jest zabiegany i nie ma czasu dla rodzinki. W naszej rodzince te przysłowie, że z rodzinką to najlepiej na zdjęciu, to się nie sprawdza. Nasi drodzy panowie zorganizowali grilla pieczone szaszłyki i kiełbaski oraz pieczony chleb z najlepszej piekarni w okolicy. Nie zabrakło również chłodnego piwka i napojów, które dobrze gasiło pragnienie w słoneczny dzień. Nasze pociechy czekały tylko na deser był to tort z Marcepanu Białego Renshawmarki Ambasador 92. Napis na torcie Stasiuchna Babcia najlepsza na świecie, był wykonany z Czekolady Non Temp Dark marki Ambasador 92. Dzieci jak zwykle nie odmówiły i zajadały się z wielkim apetytem. Muszę przyznać, że mi najbardziej smakował Sernik Wiedeński, który był lekki i puszysty rozpływał się w ustach. Ja myślałem, że babcia sama go robiła, ale się pomyliłem. Nasza nowoczesna babcia powiedziała nam, że to nie te czasy i wiek, żeby męczyć się z pieczeniem. Zdradziła nam że w okolicy została otwarta nowa cukiernia, która ma zaopatrzenie z firmy Ambasador 92. Muszę przyznać, że byłem zdziwiony tym wypiekiem. Myślałem, że tylko najlepiej smakują domowe ciasta, ale się pomyliłem. Poprosiłem zaraz babcię o wizytówkę, bo za miesiąc mam komunię córeczki i zamówię tam tort. Wszyscy zaczęli się ze mnie śmiać co mi się stało, że przekonałem się do ciasta kupnego. Odpowiedziałem, że do tej pory nie trafiłem na tak pyszne ciasta a po drugie człowiek całe życie musi poznawać coś nowego i przekonywać się a babcia dopowiedziała, że to nic śmiesznego. Cieszyła się, że trafiła w nasze gusta smakowe i zaprosiła wszystkich za tydzień na kawę i tarte z owocami. Goście oczywiście nie odmówili i obiecali babci nie zawieść.

poniedziałek, 6 maja 2019

Majówka z marką Ambasador 92


Majówka za nami, fajnie było, ale się skończyło i czas wracać do pracy i domowych obowiązków. Szybko ten czas płynął w ten długi weekend, ale cieszę się, że był i można było trochę odpocząć i fizycznie i psychicznie. Bardzo dużo moich znajomych i rodziny wybrało się gdzieś w te dni. Ja także pojechałam nad morze, a by złapać trochę jodu i odpocząć. Ostatniej zimy i wczesnej jesieni często chorowałam, a to grypa, a to jakieś przeziębienie, ciągle katar, dlatego wykorzystałam ten czas i pojechałam się ratować zdrowotnie. Zdaję sobie sprawę, że to za mało, ale czas nie pozwala na razie na więcej. Na szczęście trzeciego maja większość miejsc nad morzem była otwarta i nie trzeba było się martwić, gdzie zjeść, gdzie spać i gdzie kupić jakąś pamiątkę. Oczywiście między spacerami nad morzem codziennie jedliśmy gofry. Za każdym razem z czym innym, raz z borówką amerykańską w żelu, która jest naprawdę pyszna, innym razem z bita śmietaną i czekoladą non temp dark, albo z dekoracją diamenty niebieskie, wszystko pyszne i jak się okazało z ulubionej marki Ambasador 92. Domyślałam się tego, ponieważ te smaki można zawsze i wszędzie rozpoznać, a moje domysły potwierdziły się kiedy rano idąc plażą akurat podjechał samochód z zaopatrzeniem cukierni Ambasador 92. Chcieliśmy jak najwięcej czasu spędzać w pobliżu morza, aby łapać jod dlatego od wczesnych godzin rannych do późnego wieczora spędzaliśmy tam czas. Jedliśmy w pobliskich restauracjach. Fakt pogoda nie zawsze była fajna, ale to nam specjalnie nie przeszkadzało. Ciepło ubrani spacerowaliśmy, a nawet rozkładaliśmy parawany na plaży i leżeliśmy, za nimi można było odpocząć ponieważ było ciszej i cieplej. Jednego dnia tylko większość dnia spędziliśmy w domku, a to dlatego, że wiatr był naprawdę wielki, na morzu sztorm i aż ciężko było iść, czy się rozłożyć na plaży. Parawan zastałby porwany w oka mgnieniu, ale to tylko jeden dzień, reszta była super.
https://www.blogger.com/blogger.g?blogID=5162332168512057787#editor/target=post;postID=8215354081724780444;onPublishedMenu=allposts;onClosedMenu=allposts;postNum=1;src=postname