Mój tata ma
na imię Stanisław, a ósmego maja są jego imieniny. Każdego roku nikt z
najbliższych nie zapomina tego dnia, aby złożyć mu życzenia. Jedni robią to
telefonicznie, inni osobiście, ale
najważniejsza i tak jest pamięć. Pojechałam do niego w tym roku z tortem, który
sama zrobiłam. Do środka użyłam nadzienia z borówką amerykańską w żelu, a na
wierzch zrobiłam masę z marcepan biały Renshaw, oczywiście wszystkie składniki
były z mojej ulubionej marki Ambasador 92. Wiem, że tata lubi na słodko, dlatego
pojechałam z torcikiem. Z masy marcepan biały Renshaw zrobiłam także rybki i
wędkę, ponieważ hobby mojego taty to wędkowanie, bardzo lubi jeździć nad wodę
i posiedzieć z wędką. Kiedy tylko ma okazję i wolną chwilę jedzie na najbliższy
zalew, często na noc. Umawia się przeważnie z kolegami, którzy także jeżdżą w
to samo miejsce. Co jest dla mnie zaskoczeniem mama coraz częściej jeździ z
nim, chyba polubiła i ona takie klimaty. Jak tata opowiada po takich wypadach
na ryby mama przeważnie siedzi na fotelu i czyta książki. Najważniejsze, że
jedzie z nim i odpoczywa nad wodą. Czasem złapie i ona za wędkę i coś
wyciągnie. Pamiętam jak pewnego razu pojechali na noc i okazało się, że nie
mieli jej przespanej z tego względu, że często były brania i dzwonił dzwoneczek
i trzeba było lecieć i wyciągać zdobycz. Właśnie to po tamtej nocy mama
polubiła wędkowanie i jeżdżenie z tatą, ponieważ nie siedziała na darmo, lecz
coś ze sobą przywiozła. Najbardziej cieszy ich jak złapie się sandacz,
królewska ryba, którą uwielbia cała rodzina. Najczęściej są jednak takie dni,
kiedy wszystkie ryby, które złowią wypuszczają z powrotem do wody. Oczywiście
mają ze sobą kuchenkę turystyczną, grilla i mogą sobie tam gotować, grillować.
Coraz więcej weekendów spędzają na wyjazdach na ryby wspólnie i nie nudzi im
się to wcale, wręcz przeciwnie, z każdym wyjazdem są coraz bardziej w to
wciągnięci.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/05/kogel-mogel-3-z-marka-ambasador-92.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz