W słoneczną sobotę zostaliśmy zaproszeni na imieniny naszej Stanisławy.
Moja droga babcia tego dnia miała swoje święto. Oczywiście cała rodzinka
dopisała jak co roku. Przyjechały dzieci, wnuki i prawnuki. Osobiście popieram zjazdy
rodzinne, ponieważ każdy na co dzień jest zabiegany i nie ma czasu dla
rodzinki. W naszej rodzince te przysłowie, że z rodzinką to najlepiej na
zdjęciu, to się nie sprawdza. Nasi drodzy panowie zorganizowali grilla pieczone
szaszłyki i kiełbaski oraz pieczony chleb z najlepszej piekarni w okolicy. Nie
zabrakło również chłodnego piwka i napojów, które dobrze gasiło pragnienie w
słoneczny dzień. Nasze pociechy czekały tylko na deser był to tort z Marcepanu Białego Renshawmarki Ambasador 92. Napis na torcie Stasiuchna Babcia najlepsza na
świecie, był wykonany z Czekolady Non Temp Dark marki Ambasador 92. Dzieci jak zwykle nie odmówiły i zajadały się z wielkim
apetytem. Muszę przyznać, że mi najbardziej smakował Sernik Wiedeński, który
był lekki i puszysty rozpływał się w ustach. Ja myślałem, że babcia sama go
robiła, ale się pomyliłem. Nasza nowoczesna babcia powiedziała nam, że to nie
te czasy i wiek, żeby męczyć się z pieczeniem. Zdradziła nam że w okolicy
została otwarta nowa cukiernia, która ma zaopatrzenie z firmy Ambasador 92.
Muszę przyznać, że byłem zdziwiony tym wypiekiem. Myślałem, że tylko najlepiej
smakują domowe ciasta, ale się pomyliłem. Poprosiłem zaraz babcię o wizytówkę,
bo za miesiąc mam komunię córeczki i zamówię tam tort. Wszyscy zaczęli się ze
mnie śmiać co mi się stało, że przekonałem się do ciasta kupnego.
Odpowiedziałem, że do tej pory nie trafiłem na tak pyszne ciasta a po drugie
człowiek całe życie musi poznawać coś nowego i przekonywać się a babcia
dopowiedziała, że to nic śmiesznego. Cieszyła się, że trafiła w nasze gusta
smakowe i zaprosiła wszystkich za tydzień na kawę i tarte z owocami. Goście
oczywiście nie odmówili i obiecali babci nie zawieść.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz