Prima aprilis z marką Ambasador 92
Pierwszy
kwietnia to dzień, który nazywamy prima aprilis. Robimy tego dnia psikusy i
kiedy ktoś się złapie, mówimy prima aprilis, bo się pomylisz. Postanowiłam tego
roku zrobić znajomym małego psikus a w moich babeczkach. Wiem, że wszystkim
smakują i dlatego do ciasta o smaku czekoladowym Republika Smaku dodałam dużo
kwasku cytrynowego, aby już pierwszy kęs dał się we znaki. Wykorzystałam także Mieszankę Muffin protein Republika Smaku i do środka także w dużej ilości dodałam do
kremu z marki Ambasador 92 sporo kwasku. Wszystkich częstowałam z dużym
zachwalaniem, że dzisiaj wyszły mi wyjątkowo smaczne, jak jeszcze nigdy. Udało
mi się nabrać wszystkich, a miny kiedy robili kęs były po prostu bezcenne.
Uśmiałam się bardzo, a co najważniejsze wszyscy mają duże poczucie humoru i ze
względu na ten szczególny dzień nikt się nie obraził i nie zdenerwował. Wszyscy
przyjęli to z humorem i zabawą. Niektórzy oczywiście od razu się odwdzięczyli
jakimś kawałem, lub psikusem, ale właśnie o to chodzi tego dnia. Kiedy byłam mała
najczęstszym łapaniem na prima aprilis był bocian. Chodziło zazwyczaj o to, że
mówiło się drugiej osobie, zobacz bocian leci, ktoś patrzył i szukał bociana, a
wtedy odpowiadało mu się prima aprilis, uważaj bo się pomylisz. Jako dzieci
uważaliśmy to za bardzo fajny psikus i zawsze śmiechu było co nie miara, dziś
nas takie rzeczy już nie zaskakują. Często także było łapanie drugiej osoby na,
zobacz ubrudziłaś, lub ubrudziłeś się i kiedy ktoś patrzył na ubranie, albo w
lustro mówiło się stały tekst z tego dnia. Szczerze powiedziawszy nie wiem skąd
i jak dawno obchodzi się pierwszy kwietnia jako prima aprilis, ale muszę
przyznać, że jest to naprawdę fajny dzień i cieszę się, że jest taki w naszym
kalendarzu. Fajnie było także w szkole,
kiedy robiło się żarty nawet nauczycielom, bez ryzyka kary, oczywiście w
granicach rozsądku. Często były to klamki wysmarowane tłuszczem.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/03/ciocia.html
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/03/ciocia.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz