Moja siostra
jest pracownikiem socjalnym w jedynym z najpiękniejszych nadmorskich miast.
Była u jednej z klientek, kobitka jest naprawdę w ciężkiej sytuacji, w trakcie
rozwodu, mieszka u rodziców, samotnie wychowuje dziecko. Ma odłożone po córce
sporo ubranek, wózek, kojec, zabawki i tym podobne rzeczy. Kiedy odprowadzała
ją do drzwi, spytała, czy ma jakieś potrzebujące rodziny, bo ona to chętnie
odda za darmo. Wystawiła je za darmo w internecie, ale nikt ich nie chciał, to
pomyślała, że może któraś z "jej" rodzin będzie to chciała. Za każdym
razem, kiedy do niej idzie, zawsze jest częstowana kawa, lub herbatą, a także
czymś do jedzenia. Dzieli się wszystkim co ma. Dorabia sobie jak może, czasem
piecze ciasta i chleby ludziom na zamówienie. Kiedyś moja siostra dostała od
niej pieczywo kukurydziane mix bekels, następnym razem chleb książęcy. Siostra
wie, że bardzo lubi piec, a przy okazji dzięki temu zarabia na życie, więc od
czasu do czasu przynosi jej od siebie, tak po prostu z dobroci serca produkty z
marki Ambasador 92. Chociaż w taki sposób może się jej odwdzięczyć za to co
dostaje od niej. Biedna rodzina, a nie żałuje niczego i dzieli się. Wniosek
nasuwa się sam, ci co mają mniej dają czasem więcej niż ci, którzy mają
wiele.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz