piątek, 12 października 2018

Wykopki


Październik, a nawet koniec września kojarzy mi się z wykopkami, czyli zbieraniem ziemniaków. Mieszkam na wsi, więc takie czynności są na porządku dziennym. Czekaliśmy na ładną pogodę i udało nam się wyczekać taki moment, a dokładniej sobotę. Jest to dzień w którym praktycznie wszyscy maja wolne w pracy i mogą pomóc przy zbieraniu kartofli. Kiedyś sadzone było bardzo dużo ziemniaków, ponieważ były zwierzęta i trzeba było się zabezpieczyć na zimę, dlatego zjeżdżała się najbliższa rodzina, a dokładniej rodzeństwo z dziećmi moich rodziców, dziadkowie i sąsiedzi przychodzili. Teraz kiedy sadzi się ziemniaki tylko dla siebie do jedzenia zbieramy sami. Rodzice i dzieci. Wszyscy się zjeżdżają chociażby z tego powodu, że trzeba pomóc rodzicom, ale dlatego też, że jest wesoło. Zawsze, już od dawien dawna organizowane są zawody, kto pierwszy pozbiera grządkę. Jest podrzucanie ziemniaków na grządkę obok i kilka innych zaczepnych rzeczy, wszystko żeby wygrać. Oczywiście wszystko w żartach. Na ten dzień przywiozłam bułeczki maślankowe, upieczone własnoręcznie ze składników marki Ambasador 92. W przerwie zbierania każdy chętnie zjada taką bułeczkę maślankową jako przekąskę przed obiadem na koniec. Najlepsze jednak jest to, że na koniec jest ognisko i pieczenie ziemniaków w popiele ogniska. Takie ziemniaczki upieczone są po prostu rewelacyjne i jedyne w swoim rodzaju. To dla nich także chętnie się przyjeżdża na wykopki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz