Niedawno odbyły się wybory. W moim regionie będzie druga
tura. Kiedy poszłam głosować spotkałam moją koleżankę, która była w komisji. Nie
spodziewałam jej się tam, tym większe było moje zaskoczenie na jej widok. Wiadomo,
jak to w takich chwilach bywa, nie było czasy na pogaduszki i tym podobne
rzeczy. Zamieniłyśmy ze sobą w sumie tylko kilka słów. Okazało się także, że
znam w tej komisji jeszcze dwie osoby, dlatego postanowiłam podrzucić im po kawałku ciasta, aby im się lepiej
siedziało. Miałam akurat upieczony biszkopt ciemny, z Verinne z Wanilią Bourbon, oczywiście na bazie produktów marki Ambasador 92. Wiem, że moja
koleżanka zawsze zachwyca się moimi wypiekami, dlatego podjęłam taką decyzję. Ani
ja ani nikt, kto siedział w komisji nie miał nikogo bliskiego, na kogo można
było głosować, więc jak to się mówi, nie było żadnej próby przekupstwa, czy
naprowadzania. Kiedy im przywiozłam ciasto ucieszyli się bardzo i byli mi
naprawdę wdzięczni. Jak to usłyszałam umiliłam im czas jaki tam spędzają,
chociaż nudzić im się nie nudziło, ponieważ ludzie cały czas przychodzili. Do
kawy mieli super przekąskę. Kiedy wychodziłam, minęłam się w praktycznie w
drzwiach z mężem koleżanki, który postanowił przywieźć im obiad. Przywiózł dla
wszystkich, nie tylko żonie, żeby nie było nikomu przykro. Jak widać, nasza
społeczność jest w miarę zjednoczona i to bardzo mnie cieszy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz