Niedługo mój
brat się żeni. Z tej okazji postanowili ze swoją narzeczoną nauczyć asie
pierwszego tańca. Miało to być coś innego, co zaskoczy wszystkich weselników. Mój
brat i jego narzeczona są z tego typu ludzi, którzy lubią nowości, inne rzeczy
od standardowych i pewnie dlatego zdecydowali się na takie coś. Ostatnio ich
prosiłam, aby mi pokazali co tam ćwiczą w zamkniętym zawsze pokoju, ale
niestety nie chcieli. Uparcie trwają, że to ma być niespodzianka dla wszystkich
i nie mogę zobaczyć. Zrozumiałam i już więcej ich nie namawiałam. Oni zaś
poprosili mnie, jeśli oczywiście mogę i chcę, abym upiekła im coś dobrego, co
ich trochę postawi na nogi po wyczerpujących treningach i wygibasach w pokoju.
Zawsze kiedy wychodzili z pokoju byli zmęczeni, ale i zadowoleni, ponieważ
robili krok do przodu. Z każdym dniem coraz lepiej im szło i dokładali coś
nowego, czego nie mieli w planach. Upiekłam im ciasto biszkoptowe z pysznym
kremem śmietankowym. Do tego jeszcze naszykowałam im kanapeczki z chlebem orkiszowym, który także sama upiekłam na bazie składników marki Ambasador 92. Tak
szczerze to nie mogę się doczekać już, kiedy zobaczę ich pierwszy taniec, a
wiem, że będzie warto. Nie wiem tylko, czy to będzie piękny popularny walc, czy
coś innego, ale wiem, że zaskoczą wszystkich na pewno.
wtorek, 30 października 2018
poniedziałek, 29 października 2018
Wybory
Niedawno odbyły się wybory. W moim regionie będzie druga
tura. Kiedy poszłam głosować spotkałam moją koleżankę, która była w komisji. Nie
spodziewałam jej się tam, tym większe było moje zaskoczenie na jej widok. Wiadomo,
jak to w takich chwilach bywa, nie było czasy na pogaduszki i tym podobne
rzeczy. Zamieniłyśmy ze sobą w sumie tylko kilka słów. Okazało się także, że
znam w tej komisji jeszcze dwie osoby, dlatego postanowiłam podrzucić im po kawałku ciasta, aby im się lepiej
siedziało. Miałam akurat upieczony biszkopt ciemny, z Verinne z Wanilią Bourbon, oczywiście na bazie produktów marki Ambasador 92. Wiem, że moja
koleżanka zawsze zachwyca się moimi wypiekami, dlatego podjęłam taką decyzję. Ani
ja ani nikt, kto siedział w komisji nie miał nikogo bliskiego, na kogo można
było głosować, więc jak to się mówi, nie było żadnej próby przekupstwa, czy
naprowadzania. Kiedy im przywiozłam ciasto ucieszyli się bardzo i byli mi
naprawdę wdzięczni. Jak to usłyszałam umiliłam im czas jaki tam spędzają,
chociaż nudzić im się nie nudziło, ponieważ ludzie cały czas przychodzili. Do
kawy mieli super przekąskę. Kiedy wychodziłam, minęłam się w praktycznie w
drzwiach z mężem koleżanki, który postanowił przywieźć im obiad. Przywiózł dla
wszystkich, nie tylko żonie, żeby nie było nikomu przykro. Jak widać, nasza
społeczność jest w miarę zjednoczona i to bardzo mnie cieszy.
czwartek, 25 października 2018
Bieg na 100 kilometrów
W naszej gminie jest organizowany bieg na sto kilometrów z
okazji stulecia odzyskania przez Polskę Niepodległości. Bieg ten odbędzie się
po naszej gminie i będzie miał charakter symboliczny, niosący ogromną wartość
integracyjną dla mieszkańców. Jest nadzieja, że liczba osób biorących udział w
tej imprezie nie będzie mniejsza niż sto. Podczas biegu uczestnicy sztafety
będą przekazywać sobie flagę narodową, a symboliczny dystans będzie można
pokonywać nie tylko biegiem, ale także na rowerze z kijkami lub innej
dozwolonej aktywności. Bieg wystartuje w
niedzielę z samego rana, z naszego Rynku, z błogosławieństwem księdza naszej
parafii. Uroczyste zakończenie biegu, ze wspólnym odśpiewaniem hymnu narodowego
odbędzie się również na Rynku w godzinach wieczornych. Do czynnego uczestnictwa
zaproszone zostały również zespoły ludowe, koła gospodyń wiejskich,
stowarzyszenia, osoby które nie uprawiają aktywnie sportu, ponieważ także się
przydadzą. My jako stowarzyszenie zgłosiliśmy się od razu, kiedy tylko ukazała się taka
informacja. Uzgodniliśmy z organizatorami, że upieczemy ciasta biszkoptowe, a
także bułeczki maślankowe, jak zawsze
będziemy pracowały na składnikach marki Ambasador 92. Proponowałyśmy także
chleby, ale okazało się, że zgłosiły się do tego już koła gospodyń wiejskich, a
do dań gorących dla wszystkich uczestników zespoły ludowe. Wiem, że ma być
grochówka, a także bigos i pierogi. Mam nadzieję, że wszystko organizatorom się
uda i pogoda dopisze. Tak piękna inicjatywa, że po prostu musi się udać, już od
dziś będziemy trzymać kciuki.
środa, 24 października 2018
Wesele
Byłam w
ostatni weekend na weselu u znajomych. Impreza bardzo fajna i przede wszystkim
duża. Można było się spotkać ze znajomymi, których naprawdę dawno nie
widzieliśmy. Od jakiegoś czasu na rodzinnych imprezach takich jak wesela,
chrzciny, komunie i inne okolicznościowe pojawiają się osobne stoły z herbata i
kawą, z ciastem a teraz także stoły dla dzieci. Są na nich różnego rodzaju
słodkości, a także gadżety typu urodzinowe. Między innymi balony, gwizdki,
czapeczki śmieszne i wiele innych rzeczy. Na tym weselu były także panie, które
zajmowały czas dzieciakom, aby rodzice mogli spokojnie się bawić. Miały także
gorącą fontannę czekolady, a co mi się rzuciło w oczy były na nim również
bułeczki maślankowe, które cieszyły się dużym powodzeniem, nie tylko wśród dzieci.
Jak się potem okazało bułeczki maślankowe upieczone były z produktów marki Ambasador 92. Dzięki temu, że dzieci miały zajęcie z paniami na górze, mogliśmy
sobie spokojnie porozmawiać. Byli znajomi, którzy już jakiś czas temu wyjechali
za granicę do pracy i na razie osiedlili się tam. Była okazja, aby wreszcie się
spotkać, pogadać i pobawić. Jednak dobrze, że są organizowane u nas takie
imprezy jak wesele, ponieważ jedna z
niewielu okazji do spotkania ludzi, z którymi nie mamy styczności na co dzień.
czwartek, 18 października 2018
Zeszyt z przepisami
Od pewnego czasu bardzo pochłonęła mnie praca w kuchni.
Lubię eksperymentować, gotować, piec i co najważniejsze dzielić się tym z
innymi. Jak już coś zrobię to zawsze kogoś poczęstuję, chyba zawsze jestem
ciekawa opinii, o tym co udało mi się wytworzyć w kuchni. Mam nawet zeszyt z przepisami, który nazwałam
Akademia pomysłów. Muszę przyznać, że często z niego korzystam. Chociaż raz w
tygodniu muszę z niego coś zrobić. Mam tam przepisy nie tylko na ciasta, ale
również na różnego rodzaju dania i przystawki. Ostatnio znalazłam przepis na
ciasto, który zdobyłam na szkoleniu słodkie walentynki tego roku. Jest to
ciasto na biszkopcie ciemnym, z pysznym i takim innym kremem, który pierwszy
raz poznałam na tym właśnie szkoleniu słodkie walentynki. Pamiętam że szkolenie
było organizowane przez firmę Ambasador 92. Lubię wracać do przepisów już
zapomnianych przez mnie, których naprawdę dawno nie robiłam. Najbardziej jednak
lubię coś tworzyć w mojej kuchni, kiedy wiem, że ktoś się do mnie wybiera w
odwiedziny. Wtedy robi się to wszystko z jaka większą ochota pasją i muszę przyznać, że wychodzą wtedy dania i ciasta takie prosto z serca. Niby zawsze
tak samo się robi, a inaczej wychodzą i co najważniejsze lepiej smakują. Może
to jakaś magia wtedy działa, bo wiem, że robię to dla kogoś. Wstępuje wtedy we
mnie jakaś moc i siła, a wypieki i dania wychodzą rewelacyjnie.
wtorek, 16 października 2018
Pierniki
Poznałam
niedawno kobietę, która zajmuję się wypiekaniem pierników. Jest to jej pasją,
ale także sposobem na zarabianie na życie. Jakby się mogło wydawać pierniki
kojarzą się ze świętami, czyli praca tylko na sezon, ale to nie prawda,
przekonałam się o tym poznając Marysię. Wspaniała kobieta o bardzo dobrym
sercu. Okazało się , że zamówień ma całkiem sporo i to przez cały rok.
Najczęściej są to zamówienia na wesela. Z czasem dostawała zamówienia także na
ciasta, robiła je z marki Ambasador 92, często były to ciasta biszkoptowe, a raz nawet robiła dla gości bułeczki maślankowe. Jeśli chodzi o pierniki przeważnie robi
wtedy domek z piernika i serduszka piernikowe dla gości. Zawsze są pięknie
ozdobione, z sercem i wielkim zaangażowaniem. Opowiadałam mi, że ma jakiś dar
do robienia ich dla poszczególnych ludzi, wstępuje w nią jakaś magia i robi je
z duszą. Kiedyś miała zamówienie, które przysłał jej pan przez maila, jak
większość zamówień. Było ono o tyle inne, że przesłał jej zdjęcie chatki swojej
babci, która od wielu lat stoi opuszczona, aby mu ją zrobiła z piernika. Kiedy
zabrała się do pracy ręce same ja prowadziły i zrobiła ten domek jakby żył,
piękny kolorowy, wokół piękny ogródek z kwitnącymi kwiatami i krzewami.
Oczywiście nie było tego na zdjęciu, które dostała. Zamówieni miał odebrać
osobiście ten pan i kiedy się pojawił i zobaczył ten domek, powiedział, że jest
dokładnie taki jak pamięta, kiedy jeszcze babcia żyła i w nim mieszkała. To po
prostu musi być jakiś dar i magia.
poniedziałek, 15 października 2018
Targi
Przypomniało
mi się ostatnio jak kolega opowiadał mi o targach Expo Sweet 2018. Miał
przyjemność w tym roku być tam i podziwiać przygotowywane słodkości, a także
możliwość zakupu produktów marki Ambasador 92. Wspomina to do dzisiaj bardzo
dobrze, ponieważ jak to mówi, pierwszy raz był na tak wspaniałych targach. Jest
z tego typu ludzi, którzy interesują się gastronomią i był zachwycony w jaki
sposób i z jaką dokładnością i starannością powstają słodkie dzieła. Ciasta,
torty, lody. Kiedy to opowiada widać w jego oczach zapał i fascynację. Sporo
się nauczył i wykorzystuje to w swojej pracy. jest kucharzem, pracuje w
restauracji, która zajmuje się również organizacją wesel i innych przyjęć
okolicznościowych. Teraz z jeszcze większa chęcią robi torty i ciasta,
wykorzystując do tego produkty z firmy Ambasador 92, które także w sporej ilości
zakupił na Expo Sweet 2018. Wiadomo tam mógł zaopatrzyć się w promocyjnych
cenach, więc to wykorzystał. Oprócz pracy w restauracji w wolnej chwili piecze
także ciasta i torty na zamówienie. Nie jest związany z żadną kobietą obecnie,
więc stwierdził, że ma czas i może sobie pozwolić na takie dodatkowe
zamówienia. Co ma sam siedzieć w domu i się nudzić i myśleć o swojej sytuacji
woli zająć swój czas czymś co uwielbia robić.
piątek, 12 października 2018
Wykopki
Październik,
a nawet koniec września kojarzy mi się z wykopkami, czyli zbieraniem
ziemniaków. Mieszkam na wsi, więc takie czynności są na porządku dziennym.
Czekaliśmy na ładną pogodę i udało nam się wyczekać taki moment, a dokładniej
sobotę. Jest to dzień w którym praktycznie wszyscy maja wolne w pracy i mogą
pomóc przy zbieraniu kartofli. Kiedyś sadzone było bardzo dużo ziemniaków,
ponieważ były zwierzęta i trzeba było się zabezpieczyć na zimę, dlatego
zjeżdżała się najbliższa rodzina, a dokładniej rodzeństwo z dziećmi moich
rodziców, dziadkowie i sąsiedzi przychodzili. Teraz kiedy sadzi się ziemniaki
tylko dla siebie do jedzenia zbieramy sami. Rodzice i dzieci. Wszyscy się
zjeżdżają chociażby z tego powodu, że trzeba pomóc rodzicom, ale dlatego też,
że jest wesoło. Zawsze, już od dawien dawna organizowane są zawody, kto
pierwszy pozbiera grządkę. Jest podrzucanie ziemniaków na grządkę obok i kilka
innych zaczepnych rzeczy, wszystko żeby wygrać. Oczywiście wszystko w żartach.
Na ten dzień przywiozłam bułeczki maślankowe, upieczone własnoręcznie ze
składników marki Ambasador 92. W przerwie zbierania każdy chętnie zjada taką
bułeczkę maślankową jako przekąskę przed obiadem na koniec. Najlepsze jednak
jest to, że na koniec jest ognisko i pieczenie ziemniaków w popiele ogniska.
Takie ziemniaczki upieczone są po prostu rewelacyjne i jedyne w swoim rodzaju.
To dla nich także chętnie się przyjeżdża na wykopki.
czwartek, 11 października 2018
Święto chleba
Jak co roku
w naszym pobliskim Muzeum Wsi organizowane jest święto chleba. Przypada to
zawsze po żniwach, kiedy już jest z czego zrobić mąkę na chleb. Co prawda teraz
mąkę kupujemy w sklepach i marketach, ale kiedyś po żniwach jechali gospodarze
do młyna i przerabiali swoje zboże na mąkę. Jak już od paru lat nasze
Stowarzyszenie także miało tam swoje miejsce i stoisko. W związku z tym
zostałam poproszona o zrobienie jakiegoś dobrego chleba i prośba była także o
chlebek jakiś troszkę inny, nowy, ponieważ na zwykły wiejski chleb już były
chętne. Zgodziłam się od razu, ponieważ bardzo lubię piec i wiem, że moje wypieki smakują wielu osobom. Korzystając
z produktów marki Ambasador 92, z którą pracuję w kuchni odkąd się dowiedziałam
o tej firmie, zrobiłam chleb orkiszowy, chleb pasterski i chleb gryczany. Wiem,
że te pieczywa nie są jeszcze popularne u nas, a są naprawdę smaczne i zdrowe,
dlatego postanowiłam pokazać ludziom, że takie można upiec i warto je jeść. Ku zaskoczeniu
wszystkich chleby te miały naprawdę niezłe powodzenie i wiele osób podchodziło
i pytało, czy to tutaj, przy naszym stanowisku można spróbować takie nowe,
pyszne chlebki. Dostałam także kilka zamówień na chleby, które upiekłam na tą
okazję, z czego bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że na tym się to nie skończy i
zamówienia będą napływały nadal.
czwartek, 4 października 2018
Studenckie czasy
Z początkiem
października rozpoczął się rok akademicki. Ja skończyłam studia już jakiś czas
temu, ale od tego czasu spotykamy się naszą paczką, z którą trzymaliśmy przez
całe studia i tak jest do dnia dzisiejszego. Wybieramy termin zawsze na rozpoczęcie
roku akademickiego. Tym razem spotkaliśmy się w ostatni weekend września, ponieważ
w poniedziałek był już pierwszy. My także zaczęliśmy nowy rok akademicki tylko
troszkę w innym stylu. Jest nas szóstka i od jakiegoś czasu spotykamy się ze
swoimi połówkami, ponieważ już wszyscy się ustatkowali. Co roku spotykamy się w
innym miejscu, od pewnego momentu spotykamy się u każdego w domu po kolei. Teraz
byliśmy u kolegi i jego rodziny. Ja na tą okazję zrobiłam VERINNE Z WANILIĄBOURBON oczywiście z ciemnym biszkoptem i tak jak u mnie w zwyczaju ze
składników marki Ambasador 92. Odkąd tylko poznałam firmę Ambasador 92 i ich
produkty goszczą w mojej kuchni niezmiennie. Na spotkaniu jak zwykle
wspominaliśmy czasy studenckie, a trochę tego jest, mimo wielu letnich imprez
zawsze coś się znajdzie, przypomni z czego się pośmiejemy i nie tylko. Początki
były trudne na uczelni, ale dzięki naszej paczce i trzymaniu się razem, a także
pomocy wzajemnej daliśmy radę. Stwierdziliśmy teraz że ten czas tak szybko
leci, wydaje się że tak niedawno to było, a naprawdę minęło już tyle lat.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)