W ostatni
weekend wybraliśmy się do zoo. Ostatnio byłam tam bardzo dawno temu, jak byłam
małym dzieckiem. Kojarzę, że pojechałam ze szkołą na wycieczkę do zoo, byłam
wtedy w młodszej klasie podstawówki. Nie pamiętam dokładnie, która to była
klasa, ale jak oglądam zdjęcia to jest na nim moja wychowawczyni z klas jeden –
trzy. Już od dawna miałam chęć tam jechać, ale nie miałam z kim, a sama nie
chciałam się tam wybierać. Po pierwsze za daleko, po drugie samemu słabo się
zwiedza. Wreszcie zadzwoniła moja bratowa, że wybierają się z dzieciakami i
zapytała, czy nie chcę się wybrać z nimi. Wiedziała, że już nie raz o tym
napominałam i dlatego pamiętała teraz o mnie. Zgodziła się z wielką radością.
Naszykowałam kanapeczki na drogę, bardziej z myślą o moim kochanym bratanku,
który uwielbia chleb Marathon 35, który upiekłam specjalnie na tą okazję,
oczywiście ze składników marki Ambasador 92, z masłem. Nie chce żadnej wędliny,
wystarczy mu tylko masło. Ma ponad dwa latka i ku naszemu zaskoczeniu był
bardzo zainteresowany zwierzętami w zoo. Interesowały go naprawdę wszystkie,
ale najbardziej zachwycał się ptakami. Kiedy zrobiliśmy sobie małą przerwę
podczas zwiedzania na kanapkę z chlebem Marathon 35, zachwycał się nawet
krukami, które przyfrunęły i dziobały coś niedaleko nas. Uśmieliśmy się z tego,
ale dwulatek nawet nie wiedział, że to nie są ptaki z zoo, nieważne, ważne, że
też mu się podobały i był nimi zachwycony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz