czwartek, 23 sierpnia 2018

Fajna przygoda


Rolnik szuka żony to program telewizyjny, który mnie bardzo zainteresował. Cały tydzień myślałem jak potoczą się dalsze losy bohaterów zarówno kobiet i mężczyzn. Wiadomo, że każdy z nas jest zupełnie inny. W każdą niedzielę czekałem na emisję programu chociaż nie lubię oglądać żadnych seriali. Po drugim odcinku okazało się, że stałem się miłośnikiem prawdziwych ludzkich historii. Osoby przez udział w programie pragną odnaleźć swoją drugą połowę. Wiem osobiście, że to nie jest takie proste, bo sam jestem rolnikiem i na dodatek samotnym. Wiem że, dzisiejsze kobiety nie przepadają za życiem na wsi. Przyjęło się, że rolnikowi wychodzi tylko słoma z butów. Nie trzeba wiele usłyszeć, by poczuć się odrzuconym przez mieszczuchów. W tajemnicy moja siostra zgłosiła mnie do tego programu napisała list w moim imieniu, bo wie jakim jestem nieśmiałym i cichym chłopakiem. Nigdy w życiu nie zdecydował bym się sam na takie posunięcie. Na początku byłem zły, ale postanowiłem spróbować. Byłem przekonany, że odpadnę zaraz w pierwszym etapie. Stał się cud i pokonałem innych uczestników programu. Trafiłem na wyjątkową osobę której skradłem serce. Po programie staliśmy się dla siebie najważniejsi i cieszymy się każdym dniem spędzonym razem. Nawet lubimy wspólnie gotować obiady i piec domowe ciasta. Moją specjalnością Jest Ciasto Miodowe Sof I Ciasto Korzenne Bakels. Zdaniem Agi jest przepyszne, bo pieczone z serca a nie z musu. Prawda, ale nie do końca. Firma Ambasador 92 też w tym pomaga, bo posiada dobrej jakości produkty. Rolnik mimo ciężkiej pracy potrafi zaskoczyć swoją wybrankę nawet w kuchni. Super przygoda z wielkim finałem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz