wtorek, 7 sierpnia 2018

Koszenie trawnika


Lato w pełni, a co za tym idzie trzeba kosić trawniki na działkach. U mnie jest całkiem sporo trawy i z koszeniem schodzi trochę czasu. Potrzeba także do tego sporo siły. Koszeniem trawnika zajmuje się przeważnie mój mąż. Ostatnim razem nie chciało mu się zupełnie za to zabrać. Chciałam w jakiś sposób go zachęcić do tego zadania i wpadłam na pewien pomysł. Wiem, że jest on łakomczuchem i dlatego zrobiłam mu taką specjalną kieszeń zakładaną na pas. Naszykowałam mu kanapki z chlebem Marathon35 i żółtym serem. Dodatkowo miałam upieczone ciasto korzenne Bakels ze składników marki Ambasador 92, które mu zapakowałam także do tej kieszeni. Włożyłam także jego ulubione picie i mu wszystko pokazałam. Zachęciło go to w miarę szybko i zabrał się za koszenie trawnika. Dał mi tylko jeden warunek, mam siedzieć na dworze i mu towarzyszyć mimo iż kosiarka głośno chodzi. Dla niego liczyło się jednak to, że jak spojrzy to będzie mnie widział i będzie mu się lepiej kosiło. Zgodziłam się chętnie. Wzięłam książkę i usiadłam sobie na huśtawce i obserwowałam go kątem oka. Co chwilę zaglądał do kieszonki i zajadał po kęsie, a także popijał jego ulubione jedzonko i picie. Ja byłam zadowolona, on był zadowolony i co najważniejsze skoszony trawnik.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz