Byłam
ostatnio u dentysty na kontroli. Przyszła w tym czasie kobieta z dwójką dzieci.
Siedzieli na korytarzu i się denerwowali, ponieważ się bali wejść do gabinetu,
że będą mieć borowanie, a jak stwierdzili to bardzo boli. Niestety było
opóźnienie ponieważ przyszedł ktoś z bólem zęba i trzeba było dłużej poczekać
na swoją kolej. Jeśli chodzi o mnie to nie było problemu, zabezpieczyłam się
książką, więc mogłam posiedzieć, ale dzieciaki zaczęły coraz bardziej marudzić
i się złościć. Nagle zachciało im się pić, po chwili jeść. Mama im mówiła, że
przed wizytą u dentysty już nie mogą jeść, ponieważ przed wyjściem umyły ząbki
i teraz muszą wytrzymać. Mama w końcu zaczęła im obiecywać, że jak tylko wyjdą
i będą grzeczne to zabierze ich potem na ciasto z marki Ambasador 92, które ma
na sobie Renshaw modeling pastes, którą tak lubią. Dodatkowo namówiły ją
jeszcze na gofry z dżemem owocowym Prospona. Zgodziła się chyba bardziej tylko
dlatego, aby ich już uciszyć i mieć trochę spokoju. Nie dziwiłam się tym
dzieciom, że bały się wejść do gabinetu, jak byłam mała także się bałam. Moja
mama obiecywała mi, że jak będę grzeczna i dam sobie zbadać ząbki to kupi mi
spinki i frotki do włosów. Zawsze dotrzymywała słowa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz