poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Wizyta u dentysty


Byłam ostatnio u dentysty na kontroli. Przyszła w tym czasie kobieta z dwójką dzieci. Siedzieli na korytarzu i się denerwowali, ponieważ się bali wejść do gabinetu, że będą mieć borowanie, a jak stwierdzili to bardzo boli. Niestety było opóźnienie ponieważ przyszedł ktoś z bólem zęba i trzeba było dłużej poczekać na swoją kolej. Jeśli chodzi o mnie to nie było problemu, zabezpieczyłam się książką, więc mogłam posiedzieć, ale dzieciaki zaczęły coraz bardziej marudzić i się złościć. Nagle zachciało im się pić, po chwili jeść. Mama im mówiła, że przed wizytą u dentysty już nie mogą jeść, ponieważ przed wyjściem umyły ząbki i teraz muszą wytrzymać. Mama w końcu zaczęła im obiecywać, że jak tylko wyjdą i będą grzeczne to zabierze ich potem na ciasto z marki Ambasador 92, które ma na sobie  Renshaw modeling pastes, którą tak lubią. Dodatkowo namówiły ją jeszcze na gofry z dżemem owocowym Prospona. Zgodziła się chyba bardziej tylko dlatego, aby ich już uciszyć i mieć trochę spokoju. Nie dziwiłam się tym dzieciom, że bały się wejść do gabinetu, jak byłam mała także się bałam. Moja mama obiecywała mi, że jak będę grzeczna i dam sobie zbadać ząbki to kupi mi spinki i frotki do włosów. Zawsze dotrzymywała słowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz