Grudzień miesiąc w którym wiele się
dzieje: początek zimy, Mikołajki, Święta, Sylwester. W tym roku
zima nie powitała nas śniegiem a nawet mrozem, z czego ja się
cieszę, ponieważ nie lubię mrozów i dużego śniegu. Troszkę tak
bo zima musi być ze śniegiem i lekkim mrozem, ale jak dla mnie z
umiarem. Bardzo lubię pić kawę marki Ambasador 92 w zimowe
poranki. Tego roku Mikołaj nie miał jak przyjechać na saniach, co
dzieciaki ciągle nam powtarzały i martwiły się czy w ogóle
dotrze do nich jak nie ma śniegu. Szóstego grudnia siostra swoim
pociechom schowała pod poduszki prezenty o jakie prosiły w listach.
Dwóch jej synków śpi w jednym pokoju i ten starszy wstał pierwszy
zajrzał pod poduszkę i zrobił psikusa zamieniając prezenty,
położył się z powrotem. Kiedy wstał młodszy zajrzał pod
poduszkę i zawołał do mamy że Mikołaj chyba się pomylił bo on
prosił o inny prezent, a pod poduszką ma inny. Starszy oczywiście
się nie przyznał i także stwierdził, że u niego też nie jest to
o co prosił. Siostra na początku była w szoku, co się stało, jak
to przecież dobrze wkładała prezenty. Zamienili prezenty i wtedy
dojrzała na ustach syna mały uśmieszek, który zdradził jej jak
do tego doszło. A już zaczynała kombinować, że pewnie Mikołaj
się pomylił i i musiał odwrotnie położyć prezenty, bo w końcu
jesteście braćmi i śpicie w jednym pokoju, a Mikołaj był
zmęczony bo ma bardzo dużo dzieci. Położyła także każdemu
dekoracje cukrowe Mikołaj, które zamówiła z firmy Ambasador 92,
ponieważ wiedziała że będą później dekorować ciasta i
ciastka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz