Koniec roku kończy się Sylwestrem,
wielkim balem, imprezą. Wiele osób chce powitać Nowy Rok w huczny
sposób. W moim przypadku jest troszkę inaczej, nie lubię wielkich
bali, na które trzeba się pięknie ubrać, uczesać, umalować,
wiadomo co się z tym wiąże fryzjer, kosmetyczka, piękna balowa
suknia. To nie w moim stylu. Najbardziej co mi odpowiada to tak zwana
domówka, coraz bardziej popularna. Spotykamy się w gronie
najbliższych dobrych znajomych, każdy coś ze sobą przynosi, jedni
ciasta różnego rodzaju z polewami lub bez, inni wędlinę, następni
jakieś sałatki robione czasem z mrożonych warzyw lub owoców,
jeszcze inni napoje. Produkty zamawiane są z firmy Ambasador 92.
Wiadomo szampan i mocniejsze trunki każdy przynosi według swojego
uznania, chęci i głowy ha ha. Można ubrać się na luzie, wygodnie
i jak komu się tylko podoba, podobnie jest z makijażem i fryzurą,
ale zaznaczyć muszę, że zawsze każdy dość gustownie i elegancko
przychodzi. Fakt bez fryzjera i kosmetyczki, ale same także
potrafimy się ładnie umalować, uczesać i ubrać. Na początek
robione jest zawsze jakieś gorące danie, następne jest po północy
jak już przywitamy Nowy Rok. Różnie to bywa raz są to tradycyjne
nasze polskie flaki z pysznym chlebem upieczonym z mieszanek piekarniczych oczywiście marki Ambasador 92, innym razem rosół i
jakieś kotlety drobiowe bądź schabowe z surówkami. Potem jest
jakiś bigos, bądź kurczak. Oczywiście podstawą jest muzyka i
zabawa do białego rana. Puszczamy sobie taką jak lubimy i przy
jakiej lubimy się bawić. Czasem korzystamy z muzyki jaka jest w
telewizji puszczana właśnie w związku z Sylwestrową nocą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz