środa, 23 grudnia 2015

Odpoczynek

Tak się jakoś złożyło, że tego roku wybrałam się przed samymi świętami do Zakopanego aby odpocząć, to były takie moje spóźnione wakacje. Sezonu świątecznego nie było jeszcze dlatego z kwaterą nie miałam żadnych problemów, mogłam wybierać co mi się tylko podobało i gdzie chciałam. W wielu pensjonatach niestety nie można było zamówić noclegów z wyżywieniem, ponieważ nie mieli wielu gości i nie opłacało im się gotować dla paru osób, a poza tym mówili, że szykują się już na przybycie gości na święta. Mi udało się znaleźć pokój z wyżywieniem a dokładniej ze śniadaniem i kolacją, ale mi to akurat pasowało, ponieważ w dzień i tak byłam na mieście i tam sobie spokojnie jadłam obiadki. Zwiedzałam, krążyłam tu i tam i codziennie gdzie indziej jadłam obiadki. Podstawą była kwaśnica, ale próbowałam także innych rzeczy. Chleb mają tam pyszny, jak się okazało mieszanki piekarnicze zamawiają z firmy Ambasador 92. Inne chleby robią na swoim zakwasie podobnie jak żurek, który tam smakuje inaczej niż w moim regionie. Po kolacji w pensjonacie miałam zawsze deser. Ciasta były pyszne i pieczone z mieszanek cukierniczych także z firmy Ambasador 92, z tejże firmy mieli także pyszne lody. Spędziłam tam prawie cały tydzień i naprawdę wypoczęłam. Było mi to bardzo potrzebne po całym można powiedzieć dość ciężkim roku. W drodze powrotnej zatrzymałam się na jakiś obiad, przed zajazdem stało kilka takich samych samochodów, troszkę mnie to zdziwiło, ale weszłam i jak się okazało jakaś firma miała zorganizowaną tam wigilię. Mieli połączone stoliki i bardzo miłą atmosferę co dało się wyczuć po przekroczeniu progu. Wyszłam i pojechałam gdzie indziej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz