piątek, 22 listopada 2019

Powitanie z marką Ambasador 92

http://www.ambasador92.pl
W mojej rodzinie jest już jedenaście dzieciaczków, chodzi mi o dzieci mojego rodzeństwa. Niedawno przybył nowy człowieczek, urodził się kolejny kochany Szkrabik. Wyczekiwany jak wszystkie dzieciaczki, wreszcie dołączył do nas. W naszej rodzinie jest taki zwyczaj, że zawsze rodzina i znajomi odwiedzają nowych rodziców, witając maleństwo. Wtedy każdy przynosi ze sobą jakiś prezent, czy inne rzeczy dla maluszka, czasem także dla jego mamusi. Wiadomo jak odwiedziny to trzeba mieć coś na poczęstunek dla nich. Jako dobra ciocia zrobiłam sernik na zimno, do którego wykorzystałam ser homogenizowany chudy, a także śmietanę deserową UHT, wszystko oczywiście z marki Ambasador 92. Mieszkamy z nowymi rodzicami po sąsiedzku i dlatego bez większego problemu możemy sobie pomagać. Ja sprawdzam się dobrze w kuchni dlatego często jestem proszona o jakiś wypiek na różne okoliczności, a także i bez okazji, tak po prostu do codziennej kawki. Podczas odwiedzin nowo narodzonego aniołka wszyscy są zachwyceni. Co w tym wszystkim jest najlepsze każdy chce takiego Słodziaka całować i nosić na rękach, bo wiadomo takie maleństwo można zacałować, takie malutkie, słodkie, kochane. Takie wizyty maja także to do siebie, że doradzają jedni drugim, co można i jak, czego nie robić. Co robić jak płacze, jak kapać, jak przebierać, jakie oliwki i kremy stosować, jaki proszek do prania i wiele innych przydatnych i skutecznych lub mniej przydatnych porad, ale każde się liczą i są mile widziane, bo w końcu, o czym rozmawiać w takiej chwili jak nie o maluszku i jego pielęgnacji.  Z każdym kolejnym członkiem naszej rodziny jest coraz weselej, wiadomo im więcej ludzi w domu tym radośniej i głośniej. Każdy chce coś powiedzieć, dzieci się bawią w różne zabawy i biegają, śmiejąc się przy tym i krzyczą, jak to dzieci. Dorośli za to muszą się uzbrajać w cierpliwość i opanowanie, ponieważ do takiej gromadki, takiego przedszkola trzeba mieć siłę i zdrowie.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/podziekowanie-z-marka-ambasador-92.html

środa, 20 listopada 2019

Podziękowanie z marką Ambasador 92


Niedawno mój teść trafił do szpitala, niestety jego stan zdrowia nie poprawiał się zbyt szybko i spędził w nim trzy tygodnie. Bardzo to przeżywał, ponieważ nigdy nie chorował, o pobycie w szpitalu nie wspominając. Ciężko było mu się odnaleźć i leżeć tam, ale jakoś dał radę i kiedy nadszedł dzień wyjścia radości nie było końca. Już od rana siedział gotowy do wyjścia, ale niestety musiał czekać do obiadu na wypis. Teściowa chciała w jakiś sposób podziękować za opiekę nad jej mężem, ale nie chciała dawać łapówek, bo tego nie lubi, dlatego przyszła do mnie z prośbą, abym upiekła jakieś dobre ciasto, to zawiezie i zaniesie pielęgniarkom, jako wyraz wdzięczności. Zrobiłam sernik wykorzystując do niego ser półtłusty wykwintny nadający się super do ciast, oczywiście z mojej ulubionej marki Ambasador 92. Po upieczeniu i wystygnięciu zrobiłam na niego polewę z czekolady mlecznej z carmelem Collebaut rozpuszczonej w kąpieli wodnej. Pomyślałam, że taki dodatek w postaci polewy będzie fajnym pomysłem i sernik nabierze innego wyglądu i smaku dzięki temu. Na szczęście teściowej ten pomysł się spodobał i kiedy po niego przyszła była zachwycona i poprosiła mnie, abym i dla niej zrobiła taki sam. Teść bardzo lubi słodkości i chciała, żeby po powrocie ze szpitala w domu także zjadła coś słodkiego, chciała mu zrobić przyjemność i takie małe słodkie powitanie. Dla mnie to żaden problem, ponieważ ja w kuchni mogę siedzieć całymi dniami i jak tylko mam wolny czas lubię sobie eksperymentować i piec, czy gotować. Upiekłam sernik także z sera półtłustego wykwintnego. Zaoferowałam się także, że zrobię obiad ponieważ wiedziałam, że teściowa jedzie do szpitala więc nie bardzo będzie miała na to czas, dlatego postanowiłam im coś upichcić. Taki domowy obiad po długim czasie jedzenia szpitalnego będzie na pewno wyczekany i wymarzony. Wiem, ponieważ już nie raz leżałam w szpitalu i wiem jak tam karmią, tym bardziej dla mężczyzn to jest przetrwanie.
https://ambasadorslodyczy.blogspot.com/2019/11/odwiedziny-w-cyrku-z-marka-ambasador-92.html

poniedziałek, 18 listopada 2019

Odwiedziny w cyrku z marką Ambasador 92


Niedawno w naszym mieście był cyrk. Wybraliśmy się z dzieciakami, ponieważ tak duży cyrk zdarza się nie często, może raz w roku. Postanowiliśmy pokazać im jak to wygląda i chcieliśmy, aby zobaczyły coś nowego, fajnego i ciekawego. Zanim się wybraliśmy rodzinnie spotkaliśmy się w domu na kawie i ciasteczku. Tym razem zajadaliśmy torcik czekoladowy z masą śmietankową do której użyłam śmietanki master Gourmet, która idealnie nadaje się do takich kremów, ponieważ nie żółknie, nie waży się i nie podchodzi wodą, co jest bardzo ważne podczas robienia mas do ciasta. Najlepsza śmietana jest z marki Ambasador 92, a idealnie nadaje się  właśnie master Gourmet, którą mogę polecić każdemu z czystym sumieniem. Na szczęście każdemu smakowało i nawet dzieciaki się zajadały takim torcikiem. Kiedy już zbliżała się godzina, o której miał zacząć się występ w cyrku, razem wybraliśmy się na miejsce. Przedstawienie cyrkowe zaczęło się od klauna, który rozśmieszał wszystkich obecnych, a ludzi było naprawdę dużo. Potem były inne pokazy typu akrobatycznego, którymi nie tylko dzieciaki były zachwycone, ale również dorośli. Jesteśmy pełni podziwu i odwagi dla wszystkich występujących, musieli naprawdę długo i ciężko ćwiczyć, żeby dojść do takiej precyzji. Jeśli chodzi o zwierzęta były tylko wielbłądy i piesek, chyba wiadomo dlaczego, ale nam to wystarczyło. Dzieciom podobały się także występy z ogniem, kiedy to niektóre mówiły: o jej pali się! Między każdym występem pojawiał się klaun ze swoim repertuarem i wtedy cały namiot śmiał się do rozpuku. Potrafił rozśmieszyć chyba każdego i oczywiście c najważniejsze umiał to zrobić naprawdę nieźle. Dodatkową atrakcją była możliwość zrobienia sobie zdjęć z występującymi podczas przerwy jaka była w między czasie. Wszyscy byli zadowoleni i kiedy już przedstawienie w cyrku dobiegło końca przeżywanie wszystkiego trwało jeszcze kilka dni. Najwięcej przeżywały dzieci i już po wyjściu pytały czy kiedyś jeszcze będą mogły przyjść. Myślę, że za rok kiedy przyjadą do nas znowu, tak jak obiecali wybierzemy się ponownie.

piątek, 15 listopada 2019

Muzykowanie Z Marką Ambasador 92


Muzyka to moja pasja. Zawsze chciałem grać na instrumentach klawiszowych. Pamiętam jak dostałem organy od dziadka. Od tamtej pory w każdej wolnej chwili ćwiczyłem muzykowanie. Po roku samodzielnego grania rodzice zapisali mnie na dodatkowe lekcje gry na organach. Moja radość długo nie trwała, ponieważ pan od nauki gry krzyczał i był nie sympatyczny. Lekcje stały się dla mnie koszmarem. Przestałem chodzić na zajęcia i sam uczyłem grać się. Po krótkim czasie potrafiłem zagrać każdą piosenkę ze słuchu. Nasz organista zauważył mój talent i poprosił mnie o zastępstwo. Była to wielka radość. Po latach wróciła pasja. Przypomniałem sobie stare czasy i niespełnione marzenie o własnym zespole. Gdy już powtórzyłem wszystkie utwory postanowiłem pochwalić się rodzinie swoim talentem. Szykowała się niezła imprezka. Granie na 50 rocznicy ślubu mojej cioci i wujka. Goście zachwyceni. Wszyscy szaleli jak nastolatki mimo starszego wieku. Młodzież kręciła głową i szeptała po kątach, ale fajnie bawimy się. Gdy cichła muzyka zasiadaliśmy do stołu by posilić się. Wszystko było pyszne. Moją uwagę przyciągnęły słodkości. Tort weselny i desery. Okazało się, że wyroby cukiernicze zaopatrywała Firma Ambasador 92. Deser jogurtowy z owocami i Śmietaną Deserową Uht Marki Ambasador 92 był znakomity. Delikatny i mało słodki, ponieważ zawierał Cukier Trzcinowy Marki Ambasador 92. Przeznaczony jest do kawy, egzotycznych drinków oraz koktajli mleczno owocowych. Doskonały do pieczenia ciast i ciasteczek. Jego połyskujące grube kryształy wyśmienicie sprawdzają się jako dekoracja i efektowna posypka. Palce lizać. Dzięki przygodzie z muzykowaniem miałem przyjemność skosztować pysznych słodkości z firmy, która oferuje na rynku swoje różnorodne produkty. Na pewno każdy z was znajdzie coś pysznego, aby zaspokoić swoje podniebienie. Mam prośbę, gdy odkryjecie swój ulubiony produkt polecajcie innym. Słowna reklama to więcej niż plakat reklamowy.

Listopadowy spacer Z Marką Ambasador 92


Listopadowego słonecznego dnia wybrałem się na spacer. Miałem trochę czasu i postanowiłem spędzić go na powietrzu. Pamiętam jeszcze młode lata, wtedy to pokonywało się pieszo wiele kilometrów. Teraz człowiek staje się coraz bardziej leniwy i wygodny. Spacerując alejkami cieszyłem się ładną pogodą. Dawno nie czułem się tak dobrze. Nawet zapominałem o bólu głowy, który doskwierał mi. Stwierdziłem, że muszę być za mało dotleniony. Robię sobie krzywdę swoim trybem życia. Po trzech godzinach zmierzając do domu usłyszałem pisk. Zaciekawiło mnie co to takiego. Postanowiłem sprawdzić. Okazało się, że znalazłem małego pieska. Trochę bałem się do niego podejść, bo nie wiedziałem jak zareaguje. Chciałem zadzwonić do schroniska, ale uświadomiłem sobie, że znam właściciela. Była to zguba pani Joli z naszego osiedla. Całe szczęście. Wziąłem go na ręce i szybkim krokiem zmierzałem do właścicielki. Zadzwoniłem do drzwi. Otworzyła mi smutna Jolka. Zapytałem, czy to pani zguba. Oznajmiła, że tak. Była bardzo szczęśliwa, że go odnalazłem. W ramach podziękowań zaprosiła mnie na kawę. Muszę nadmienić, że podana roladka z Kremem Tango Oraz Lody Z Nadzieniem Żelowym O Smaku Truskawki Marki Ambasador 92 do kawy były wyśmienite. Smak truskawki był naturalny i pachniał jakby zerwany prosto z poletka. Wyczułem, że krem był nieco inny jak zawsze. Miał konsystencję puszystą i delikatną. Prawdo podobnie z Firmy Ambasador 92. Chyba zgadłem, chociaż nie byłem pewny. Potwierdziła pani, że mam rację. Dzięki małej przygodzie mogłem posmakować pysznych łakoci. Poprosiłem panią Jolę, by zapisała mi nazwę kremu, bo mam krótką pamięć. Zaśmiała się. Wystarczy znać nazwę firmy i można wszystkie produkty znaleźć na stronie internetowej. Uświadomiła mi i gorąco poleciła dobrej jakości smaczne słodkości.

Historia z życia Z Marką Ambasador 92


Powiem wam historię z życia. Nie mogłem przepatrzeć jak moja siostra męczy się w pracy. Pracowała w zakładzie jako krawcowa. Codziennie na akord i zostawała po godzinach. Męczyła się z dojazdami, które utrudniały jej życie. Wracała wyczerpana. Nawet nie miała siły zjeść obiadu tylko padała z wycieńczenia. Wiedziałem, że muszę coś z tym zrobić. Pieniądze otrzymane od rodziców ułatwiły mi start. Zasięgnąłem porady u mojego przyjaciela, który od kilku lat prowadzi własną działalność. Utwierdził mnie w działaniu. Obiecał pomóc w razie wątpliwości i kłopotów. Chciałem spełnić marzenie mojej ukochanej siostry. Wynajęliśmy lokal na cukiernię. Cieszyła się bardzo z tego pomysłu, ale miała wątpliwości i obawy. Zapoznała się z kilkoma ofertami i w prowadziła je w życie. Po kilku miesiącach doznała niesamowitego wrażenia. W ciągu tygodnia musiała robić podwójne zamówienia. Klienci nie mogli nachwalić się jakie to smaczne i puszyste słodkości. Na weekend zamawiali najczęściej sernik na bazie Sera Chudego Homogenizowanego Marki Ambasador 92. Produkt ten doskonale nadaje się do lekkich nadzień na ciepło i na zimno. Ser ten jest również dostępny z dodatkiem wanilii Najlepsza reklama robi się sama. Okazało się po czasie, że klienci do tej pory omijali produkty firmy AMBASADOR 92. Obecnie działalność przynosi nam wysokie zyski. Był to strzał w dziesiątkę. Cukiernia odmieniła nam życie, a siostra uwierzyła w siebie. Wrócił jej uśmiech na buzi i zadowolenie. Człowiek, spełniony może przenosić góry nie czując zmęczenia. Warto ryzykować, gdy ma się pod ręką Firmę Ambasadora 92. Można liczyć na wysokiej klasy słodkości, które są naprawdę najsmaczniejsze. Mogę zapewnić, bo sam jestem łasuchem. Lubię wieczorem do kawy zjeść roladę makową z Czekoladą Mleczną Z Carmelem Collebaut Marki Ambasador 92. Nie trzeba chwalić tylko odkrywać nowe smaki, które są w zasięgu ręki i w naszej cukierni. Smacznego wszystkim życzę.

Historia mojego życia Z Marką Ambasador 92


Moja historia jest prawdziwa. Czterdzieści lat jestem osobą niepełnosprawną poruszającą się na wózku. Będąc małym chłopcem nie odczuwałem tego. Zbiegiem lat, gdy byłem w okresie dojrzewania zdałem sobie sprawę, że żyję w ograniczonym świecie. Obserwując moich kolegów i koleżanki czułem w sercu żel. Zazdrościłem im wolności i samodzielności. Zadawałem sobie jedno pytanie, dlaczego mnie to spotkało. Nigdy nie otrzymałem odpowiedzi. Staram się żyć normalnie w miarę możliwości. Jestem osobą uśmiechniętą na pozór, ale tak szczerze to jest inaczej. Czuje się bardzo samotny i opuszczony. Bywają lepsze i gorsze dni z którymi muszę się zmagać każdego dnia. Najgorszą barierą są dla mnie schody i nie tylko. Czuję się wtedy bezradny i nie mogę się z tym pogodzić. Życie na łasce drugiej osoby to nic cudownego. Zdrowym wydaje się, że to jest piękne życie. Oczywiście to mylne stwierdzenie. Życie w czterech ścianach prowadzi do dołka psychicznego. Trzeba być twardym, żeby to wszystko znieść. Natomiast po zakupie samochodu elektrycznego moje życie zmieniło się totalnie. Jestem mniej ograniczony i nie boję się jazdy jak na skuterze elektrycznym. Czuje się wolny jak ptak. Pamiętam pierwszy wyjazd na festyn na którym było wiele atrakcji. Słoneczna pogoda i w tle miła muzyka. Nie mogłem nacieszyć się. Ludzie podchodzili do mnie i zapraszali na degustacje ciast. Miałem przyjemność spróbować nowych smakołyków. Były pyszne i pożywne. Muszę nadmienić, że Firma Ambasador 92 prowadzi zaopatrzenie lodziarni, cukierni, gastronomi, a smak rogalików z Kremem Tango Marki Ambasador 92 do dziś pamiętam, gdyż delikatność kremu rozpływała się w ustach. Uwielbiam z tej firmy także naleśniki z Nadzieniem Żelowym O Smaku Truskawki MarkiAmbasador 92. Smak owocu jest naturalny bez konserwantów. Taki produkt jemy ze smakiem i polecam wszystkim. Wierny klient potrafi ocenić. Zainteresowanych zapraszam, również na stronę internetową. Wolność to wielki dar od życia.