Po raz
kolejny przychodzi do nas coś z innego państwa, tym razem jest to czarny
piątek. W najbliższy weekend właśnie tak będzie. Są to wielkie wyprzedaże w różnego
rodzaju sklepach. Czasem ponoć można wypatrzeć naprawdę fajną okazję, aby kupić
coś taniej. Choć z drugiej strony nie do końca w to wierzę, ponieważ są
prowadzone takie triki w sklepach z promocjami, że nie koniecznie są to
promocje. Niby można kupić taniej, a jak się potem okazuje takie ceny są
powszechne i wcale nie kupiliśmy w promocyjnej cenie. Mimo wszystko zawsze
warto się wybrać, a może uda się kupić coś na co polujemy od dłuższego czasu. Na
pewno się wybiorę w piątek na tak zwany black Friday, już nawet umówiłam się z
siostrami na zakupy i oczywiście jakąś kawę i ciastko w między czasie. Jak zawsze
podczas zakupów pójdziemy do naszej ulubionej kawiarni, gdzie serwują słodkości
z marki Ambasador 92. Myślę, że jeśli nic się nie zmieni zamówimy bezę actiwhite, a także ciasto cocobella soft pyszne kokosowe ciasto oczywiście do kawy
także z marki Ambasador 92. Mój mąż jest miłośnikiem sprzętu audio i także się wybiera
na czarny piątek, bardziej na oglądanie niż na kupowanie, chociaż domyślam się,
że jak mu się cos bardzo spodoba to kto wie, czy nie wróci do domu z czymś w
jego stylu i guście.
czwartek, 22 listopada 2018
czwartek, 15 listopada 2018
Liście
Obecnie
jeszcze mamy jesień. Ta piękna pora roku owocująca w barwne liście i kasztany
zwiastuje zimę. O tej porze roku możemy łatwo zauważyć przygotowania zwierząt i
roślin do najmroźniejszej pory roku. Wiewiórki zaczynają zbierać orzechy i
żołędzie, piękne liście dębów, brzóz i innych drzew żółkną, czerwienią się i
przybierają ciekawe ubarwienie, by później upaść i razem z innymi tworzyć
piękny, barwny jesienny dywan. Również ludzie są bardziej zmęczeni, senni,
jakby już czuli na sobie oddech zimy. Tylko nieliczni ludzie zatrzymują się, by
obejrzeć piękne liście. Wśród nich są również dzieci. Niemała radość je czeka,
gdy pod warstwą „dywanu” z liści znajdą kasztan lub żołędzia. Później pewnie
zrobią z nich kasztanowego ludzika bądź pieska. Koniec jesieni zwykle jest
zimny i deszczowy, ciekawe jak będzie tego roku, bo póki co nie zapowiada się
na taki, lecz raczej na ciepły i w miarę suchy, ale to się okaże. Po królowej
Jesieni na tronie zasiądzie Zima, ale póki co możemy się cieszyć jesienią i jej
pięknem. W te jesienne dni często nachodzi mnie ochota na pieczenie, wtedy
wyciągam mój zeszyt akademia pomysłów i wybieram coś na co ma ochotę.
Korzystając ze składników marki Ambasador 92 niedawno zrobiłam pieczywo kukurydziane mix bekels, a ostatnio chleb sześcioziarnisty. Lubię sama zrobić
sobie chleb, wolę mój niż kupowany, wtedy wiem co jem, jak to się mówi.
środa, 14 listopada 2018
Jesień
Pewnego dnia
wybrałam się na spacer po osiedlu. Pogoda była wtedy bardzo ładna, świeciło słońce.
Była jesień i wszystkie drzewa miały czerwono-żółty kolor. Było bardzo ciepło,
mimo iż był już listopad. Chciałam wybrać się na dłuższy spacer do lasu, więc skierowałam
swoje kroki w jego kierunku. Weszłam do niewielkiego lasku obok mojego osiedla,
gdzie zazwyczaj spacerowało mnóstwo ludzi. Tego dnia było sporo spacerowiczów,
ale nie tak dużo jak zwykle. Był dzień powszedni, więc ludzie wtedy nie chodzą
tak chętnie na spacery. Zamyśliłam się i szłam przed siebie przez kilka minut
aż moim oczom ukazał się niespotykany widok. Siedziała przede mną kobieta o
rdzawo-czerwonych włosach, z wielkim wieńcem na głowie, uplecionym
z jesiennych liści. Byłam naprawdę zaskoczona, ale i zainteresowana jej
wyglądem, a dokładniej jej wiankiem na głowie. Zauważyła, że jej się przyglądam
i zagadnęła do mnie. Zaprosiła mnie koło siebie na ławeczkę i zaczęła opowiadać
ciekawe historie. W pewnym momencie wyjęła ze swojej torby donut mix down i
poczęstowała mnie. Miała ze sobą jeszcze ciasto miodowe soft, ale za to już
podziękowałam. Głupio mi było objadać pierwszy raz spotkaną kobietę. Mówiła, że
kupiła to ciasto w cukierni, jej ulubionej, gdzie pracują na bazie składników
marki Ambasador 92. Pokazała mi także jak się robi taki wianek z liści, aby się
trzymał i wyglądał pięknie.
wtorek, 13 listopada 2018
Wszystkich Świętych
Niedawno, bo
1 listopada był dzień Wszystkich Świętych, dzień ten jest dniem szczególnym. Idziemy
wtedy na groby naszych bliskich zmarłych, aby pomodlić się za nich, i postawić
ku ich pamięci znicz na grobie. Tego dnia możemy zauważyć ilu ludzi odwiedza
swoich bliskich. Lubię ten dzień ponieważ razem z rodziną jeździmy na cmentarze
zapalać znicz, a także pomodlić się za dusze osób które już odeszły. Tradycją
już stało się jeżdżenie wieczorem na cmentarz. Wtedy groby wyglądają tak
pięknie - jest to jedyny taki dzień w roku, w którym nastrój jest pełen zadumy
i powagi. Ja osobiście jestem bardzo przeciwna zdobieniu grobów w wiązanki,
kwiaty, mnóstwo zniczy. Dla mnie wystarczy jeden skromny znicz i żywy kwiatek.
Najlepiej by było gdyby zostały zniesione te wszystkie rabatki, w których
ludzie się prześcigają, większa, ładniejsza, zdobniejsza. Czy nie wystarczyłaby
zwykła tabliczka upamiętniająca? Mam nadzieję, że kiedyś wprowadzą to u nas i
nie będzie takiej rywalizacji na cmentarzach, szczególnie w dniu Wszystkich
Świętych. W mojej rodzinie jest także taki zwyczaj, że spotykamy się rodzinnie
tego dnia po południu i wspominamy wszystkich, którzy odeszli. Z tej okazji
przygotowujemy także jakiś słodki poczęstunek. Tego roku było to ciasto jogosoft,
a także cocobella soft z nutą kokosową, ponieważ wiem, że wiele osób lubi
kokos. Wszystkie wypieki zrobione na bazie składników z maki Ambasador 92.
piątek, 9 listopada 2018
Niepodległość
Z okazji
setnej rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości organizowanych jest
wiele różnego rodzaju imprez, a także pochodów. W naszej miejscowości w także
będzie w miejskim rynku koncert z patriotycznymi piosenkami, przemówieniami. Zacznie
się wszystko pochodem przez miasto i odśpiewaniem hymnu, następnie będzie przedstawienie tego co się
działo 100 lat temu, przez naszych miejscowych małych artystów. Jest to dla nas
ważna data, ważne wydarzenie i dlatego konieczne jest uczczenie tego dnia,
pamięć o tym. Jak zawsze włączają się w te całe przygotowania także panie z
koła gospodyń wiejskich, stowarzyszenia i inne osoby chętne do pomocy i
przygotowania czegoś na ten dzień. Panie z koła zaoferowały się, że pożyczą
stroje, a resztę uszyją. Stowarzyszenia postanowiły zrobić jakieś poczęstunki. Maja
przede wszystkim upiec chleby, będą to między innymi chleb słodowiański, który
jest słodowy w smaku. Coś innego i smacznego, oprócz tego będzie pieczywo chia mix bakels zawierające wartościowe ziarna chia będące źródłem kwasów omega,
antyoksydantów, wysokowartościowego białka, witamin i minerałów. Wszystko oczywiście
ze składników marki Ambasador 92, ponieważ stowarzyszenie od dawna pracuje
tylko na marce Ambasador 92. Do tego będą także swojskie wyroby do spróbowania. Ja także wezmę udział w tym wydarzeniu, ponieważ
to tak ważny dla nas dzień, że po prostu nie może mnie zabraknąć. 100 lecie
odzyskania Niepodległości to dzień, który koniecznie trzeba uczcić. Mam także
nadzieje, że nie zabraknie na niej nikogo kto tylko jest w stanie przyjść.
Niepełnosprawność
Moja koleżanka jest niepełnosprawna. Musi chodzić o dwóch
kulach, bo jedną stopę ma całkowicie niesprawną, nie ma opcji o jej
jakimkolwiek użyciu. Leczenie od dwóch lat przynosi średnie skutki. Pracuję zdalnie w domu. Jest sama i radzi
sobie sama, nie narzeka, ma póki co dwie sprawne ręce, chociaż jej niezdarność i
ogólne kalectwo bardzo ją krępuje. Jest jej przykro, gdy rodzic nie wytłumaczy
dziecku, żeby nie kopało w jej kule, nie skakało nad nimi, nie biegało wokół
niej slalomem, nawet gdy o to grzecznie prosi. Albo gdy ludzie nie pilnują psów
i któryś wystraszony jej "pałąkami" podbiega, warczy i szczeka, a
czasami nawet się rzuca. Niestety to są nagminne sytuacje, te z dziećmi i
psami. Gdy słyszy i widzi dzieci albo psy to już się boi. Jej krzyki i prośby w
takich sytuacjach spotykają się z jeszcze gorszymi krzykami i groźbami. W
sklepie pół biedy, jest monitoring, ale na ulicy nie ma. Nawet gdyby miała
siłę, to nic nie wywalczy. Jest mocno starsza Pani, która widząc ją z siatką
zakupów weźmie ją od niej i zaniesie pod
drzwi, czasem zapuka z chlebem sześcioziarnistym, albo bezą actiwhite z marki Ambasador 92. Jak widać są jeszcze na tym świecie dobrzy ludzie, szkoda tylko,
że są to starsi ludzie, a nie Ci młodzi, nasza przyszłość.
środa, 7 listopada 2018
Pracownik socjalny
Moja siostra
jest pracownikiem socjalnym w jedynym z najpiękniejszych nadmorskich miast.
Była u jednej z klientek, kobitka jest naprawdę w ciężkiej sytuacji, w trakcie
rozwodu, mieszka u rodziców, samotnie wychowuje dziecko. Ma odłożone po córce
sporo ubranek, wózek, kojec, zabawki i tym podobne rzeczy. Kiedy odprowadzała
ją do drzwi, spytała, czy ma jakieś potrzebujące rodziny, bo ona to chętnie
odda za darmo. Wystawiła je za darmo w internecie, ale nikt ich nie chciał, to
pomyślała, że może któraś z "jej" rodzin będzie to chciała. Za każdym
razem, kiedy do niej idzie, zawsze jest częstowana kawa, lub herbatą, a także
czymś do jedzenia. Dzieli się wszystkim co ma. Dorabia sobie jak może, czasem
piecze ciasta i chleby ludziom na zamówienie. Kiedyś moja siostra dostała od
niej pieczywo kukurydziane mix bekels, następnym razem chleb książęcy. Siostra
wie, że bardzo lubi piec, a przy okazji dzięki temu zarabia na życie, więc od
czasu do czasu przynosi jej od siebie, tak po prostu z dobroci serca produkty z
marki Ambasador 92. Chociaż w taki sposób może się jej odwdzięczyć za to co
dostaje od niej. Biedna rodzina, a nie żałuje niczego i dzieli się. Wniosek
nasuwa się sam, ci co mają mniej dają czasem więcej niż ci, którzy mają
wiele.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)