Piękne wieńce,
ziarna śliczne jak mówią – ekologiczne! Kto je przyjmie, kto je kupi, czy chłop
ciągle ma być głupi. Jaką cenę weźmie za nie. Czy z plewami pozostanie? Często
mówią, tak jest modnie, że to dobre co zachodnie. Rolnik, który tu pracuje
taniej, lepiej produkuje. Dzielmy bochen tak jak trzeba, by wszystkim starczyło
chleba. Niech ciężka rolnika praca w naszym kraju się opłaca. W ten sposób
chciałem nawiązać jak co roku świętujemy w naszej wsi dożynki. Od rana mnóstwo
pracy. Krzątanina, każdy mieszkaniec przygotowuje coś od siebie. Miesiąc
wcześniej nasze kobietki mają mnóstwo pracy przy robieniu wieńców. Nie mogę się
zawsze nadziwić jakie one mają zdolne ręce. Trzeba mieć zdolność, by powstały
takie cuda. Rozpoczynamy uroczystość mszą świętą, gdzie proboszcz święci nasze
zebrane plony. Po części oficjalnej zaczyna się świętowanie. Na mieszkańców i
przybyłych gości czekało pyszne jedzenie: grochówka, bigos, pierogi, kiełbaska
z grilla. Nie zabrakło także słodkości. Bardzo smakowało mi Ciasto Z Kremem Ajerkoniak
na ciemnym biszkopcie oraz kruche rogaliki z Toffi Argentyńskim. Same
pyszności. Okazało się, że nasze panie do pieczenia ciast używają produktów Firmy Ambasador 92
i dlatego wszyscy tak się zajadali. Czekało wiele atrakcji dla najmłodszych.
Zamek dmuchany, jazda traktorem i wiele innych. Między czasie został
rozstrzygnięty konkurs na najładniejszą zagrodę. Dostałem dużych oczu, gdy
zająłem drugie miejsce. Bardzo dziękuje mojej córce, że zgłosiła mnie do konkursu.
Jestem dumny z tej nagrody. Doceniono moją pracę. Dzień pełen wrażeń. Wieczorem
odbyła się zabawa. Zasłużyliśmy na trochę relaksu, bo w czasie żniw dostaliśmy
nieźle w kość. Trzeba być prawdziwym rolnikiem, aby zrozumieć na czym to
wszystko polega.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz