czwartek, 27 września 2018

Święto rolnika


Piękne wieńce, ziarna śliczne jak mówią – ekologiczne! Kto je przyjmie, kto je kupi, czy chłop ciągle ma być głupi. Jaką cenę weźmie za nie. Czy z plewami pozostanie? Często mówią, tak jest modnie, że to dobre co zachodnie. Rolnik, który tu pracuje taniej, lepiej produkuje. Dzielmy bochen tak jak trzeba, by wszystkim starczyło chleba. Niech ciężka rolnika praca w naszym kraju się opłaca. W ten sposób chciałem nawiązać jak co roku świętujemy w naszej wsi dożynki. Od rana mnóstwo pracy. Krzątanina, każdy mieszkaniec przygotowuje coś od siebie. Miesiąc wcześniej nasze kobietki mają mnóstwo pracy przy robieniu wieńców. Nie mogę się zawsze nadziwić jakie one mają zdolne ręce. Trzeba mieć zdolność, by powstały takie cuda. Rozpoczynamy uroczystość mszą świętą, gdzie proboszcz święci nasze zebrane plony. Po części oficjalnej zaczyna się świętowanie. Na mieszkańców i przybyłych gości czekało pyszne jedzenie: grochówka, bigos, pierogi, kiełbaska z grilla. Nie zabrakło także słodkości. Bardzo smakowało mi Ciasto Z Kremem Ajerkoniak na ciemnym biszkopcie oraz kruche rogaliki z Toffi Argentyńskim. Same pyszności. Okazało się, że nasze panie do pieczenia ciast używają produktów Firmy Ambasador 92 i dlatego wszyscy tak się zajadali. Czekało wiele atrakcji dla najmłodszych. Zamek dmuchany, jazda traktorem i wiele innych. Między czasie został rozstrzygnięty konkurs na najładniejszą zagrodę. Dostałem dużych oczu, gdy zająłem drugie miejsce. Bardzo dziękuje mojej córce, że zgłosiła mnie do konkursu. Jestem dumny z tej nagrody. Doceniono moją pracę. Dzień pełen wrażeń. Wieczorem odbyła się zabawa. Zasłużyliśmy na trochę relaksu, bo w czasie żniw dostaliśmy nieźle w kość. Trzeba być prawdziwym rolnikiem, aby zrozumieć na czym to wszystko polega.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz