Pędzą koniki
małe kucyki biegają po zielonej łące. Wiatr rozwiewa im grzywy niczym dmuchawce
na łące. Moje koniki piękne kucyki zaplotę na waszych grzywach śliczne
warkoczyki i jeździć będę na waszych grzbietach. Rok wcześniej na imieniny
otrzymałem książkę o koniach. Ten prezent wydawał mi się wtedy trochę dziwny,
bo nigdy nie interesowały mnie konie. Wręcz przeciwnie zawsze miałem lęk.
Zwierzęta te wydawały mi się takie wielkie i nieobliczalne. Byłem zmuszony
zrezygnować z pracy zawodowej, bo moje zdrowie zaczęło mi szwankować. Cieszyłem
się zawsze, że mieszkam na wsi i mam mały domek. Wybudowałem go własnymi
rękoma. Wiem co to znaczy doznać biedy, bo dużo w życiu przeżyłem. Za nim do
tego doszedłem co mam. Nie tylko moja zasługa, bo także mojej żony. Wspierała i
pomagała mi we wszystkim. Mamy piękny ogród którym cieszymy oko każdego dnia.
Sąsiedzi nam zazdroszczą i podziwiają jego urok. Mój syn w tajemnicy kupił
kucyka i oznajmił mi, że teraz nie będę nudził się. Zanim przyzwyczailiśmy się
do siebie minęło kilka dni. Obecnie mam już pięć kucyków i nawet prowadzę
zajęcia rehabilitacyjne z dziećmi które mają trudności z poruszaniem się. Widać
ogromne efekty i zmiany w zachowaniu dzieci. Rodzice ciągle dziękują, bo nie
biorę za to ani złotówki. Po prostu z dobrego serca. Wystarczy, gdy po
zajęciach spotykamy się przy kawie zajadając dobre domowe ciasto. Mamy co
tydzień wymyślają coś nowego i dobrego. Ostatnio jedliśmy murzynka
przekładanego Toffi Argentyńskim. Zwyczajny murzynek może stać się ulubionym
ciastem. Jedząc ciasto lubię czuć miękkość i puszystość. Wiem, że te mamy biorą
przepisy z Akademii Pomysłów Firmy Ambasador 92. Nic więcej nie trzeba pisać wystarczy
tylko spróbować. Smacznego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz