wtorek, 18 września 2018

Moje kucyki


Pędzą koniki małe kucyki biegają po zielonej łące. Wiatr rozwiewa im grzywy niczym dmuchawce na łące. Moje koniki piękne kucyki zaplotę na waszych grzywach śliczne warkoczyki i jeździć będę na waszych grzbietach. Rok wcześniej na imieniny otrzymałem książkę o koniach. Ten prezent wydawał mi się wtedy trochę dziwny, bo nigdy nie interesowały mnie konie. Wręcz przeciwnie zawsze miałem lęk. Zwierzęta te wydawały mi się takie wielkie i nieobliczalne. Byłem zmuszony zrezygnować z pracy zawodowej, bo moje zdrowie zaczęło mi szwankować. Cieszyłem się zawsze, że mieszkam na wsi i mam mały domek. Wybudowałem go własnymi rękoma. Wiem co to znaczy doznać biedy, bo dużo w życiu przeżyłem. Za nim do tego doszedłem co mam. Nie tylko moja zasługa, bo także mojej żony. Wspierała i pomagała mi we wszystkim. Mamy piękny ogród którym cieszymy oko każdego dnia. Sąsiedzi nam zazdroszczą i podziwiają jego urok. Mój syn w tajemnicy kupił kucyka i oznajmił mi, że teraz nie będę nudził się. Zanim przyzwyczailiśmy się do siebie minęło kilka dni. Obecnie mam już pięć kucyków i nawet prowadzę zajęcia rehabilitacyjne z dziećmi które mają trudności z poruszaniem się. Widać ogromne efekty i zmiany w zachowaniu dzieci. Rodzice ciągle dziękują, bo nie biorę za to ani złotówki. Po prostu z dobrego serca. Wystarczy, gdy po zajęciach spotykamy się przy kawie zajadając dobre domowe ciasto. Mamy co tydzień wymyślają coś nowego i dobrego. Ostatnio jedliśmy murzynka przekładanego Toffi Argentyńskim. Zwyczajny murzynek może stać się ulubionym ciastem. Jedząc ciasto lubię czuć miękkość i puszystość. Wiem, że te mamy biorą przepisy z Akademii Pomysłów Firmy Ambasador 92. Nic więcej nie trzeba pisać wystarczy tylko spróbować. Smacznego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz