czwartek, 10 maja 2018

Hula park


Tak się składa, że w rodzinie kilkoro dzieciaków jest  z wiosny marzec, kwiecień i maj, a nawet początek czerwca. Z tej okazji zdecydowałam, że zrobię dla wszystkich taki sam prezent i zabiorę ich do hula parku, czyli do miejsca gdzie mogą się bawić do woli. Mają tam zjeżdżalnie, piłeczki, rowerki, samochodziki, karuzele i jeszcze inne fajne rzeczy. Namówiłam mamy dzieciaków, aby z nimi przyjechały jednego dnia i o jednej godzinie, udało się to zorganizować. Stwierdziłam, że kiedy dzieciaki będą szalały my możemy sobie spokojnie usiąść w kawiarni zamówić kawę i jakieś ciasteczka i porozmawiać, odpocząć, a jednocześnie mieć na oku dzieciaki. Zamówiłyśmy sobie kawę Bonita Cafe, a do tego jedne Sushi Amarena, inne Creme Brulee. Wszystko wyśmienite z marki Ambasador 92 tak było napisane w karcie, a także było czuć. Poznałyśmy te smaki od razu, w końcu to nasza ulubiona marka. Ku naszemu zaskoczeniu dzieciaki zajęły się same sobą i przez te dwie godziny tylko parę razy podbiegły się napić. Tak się akurat szczęśliwie trafiło, że była w tym miesiącu promocja i dwie godziny były w cenie jednej. Wszyscy bardzo się z tego powodu ucieszyliśmy, ponieważ dzieciaki miały więcej czasu na zabawę, a my na rozmowy i spędzenie tego czasu ze sobą i na relaks przy kawie i słodkościach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz