Święta
Wielkanocne już tuż, tuż. Przygotowania ruszyły pełną parą. U mnie tego roku w pierwszy
dzień świąt są chrzciny z męża strony, drugi u rodziców, więc przygotowań za
bardzo nie ma. Oczywiście coś zrobię, aby pomóc mamie i zabrać do rodziców
jakieś przekąski, czy słodkości. Jak zwykle się podzieliłyśmy obowiązkami. Zrobię
jajka faszerowane, a także jakieś ciasta. Pomyślałam aby zrobić ciasto dyniowe,
do tego ciasteczka sushi amarena i najprawdopodobniej zrobię jeszcze ciasto
jogo soft, oczywiście wszystko z marki Ambasador 92. Spotkanie rodzinne
odbędzie się w drugi dzień świąt, czyli w lany poniedziałek. Można się już
teraz naszykować na ostre lanie jak co roku. Panowie pewnie nie odpuszczą
nikomu kto tylko przyjedzie. Będą pewnie witać wszystkich z wodą, oczywiście
nie święconą, tylko zwykłą i to w dużych ilościach. Tego dnia w sumie im wolno,
więc nikt się nie denerwuje i wszyscy przyjmują to na spokojnie i w żartach. Jak
zwykle odzew także jest ze strony dziewcząt. Niny tradycja mówi, że to panowie
leją panny wodą, ale zawsze można trochę tą tradycję urozmaicić. Największa frajdę
i tak mają dzieciaki, szaleją jeśli pogoda pozwala na podwórku, a jeśli nie to
w mieszkaniu z jakimiś sikawkami. Za podlanie każde dziecko otrzymuje czekoladę,
najczęściej podlewają perfumami, ale zdarza im się także wodą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz