Po dniu
kobiet za dwa dni był dzień mężczyzny, do tej pory musze przyznać szczerze nie
słyszałam o takim dniu. Pierwszy raz chyba dwa lata temu. Zawsze w Polsce
obchodzony był dzień chłopaka 30 września. Właśnie dwa lata temu mojego męża
nie było w domu w dniu chłopaka, ponieważ był w delegacji. Zadzwoniłam z
życzeniami i co usłyszałam, że on nie jest chłopakiem, tylko mężem i te
dzisiejsze życzenia są zbędne. Nie ukrywam zrobiło mi się trochę przykro, ale
cóż. Wtedy to właśnie zaczęto nagłaśniać, że w marcu a dokładniej dziesiątego
tego miesiąca obchodzimy dzień mężczyzny. Zapamiętałam to sobie i w marcu
złożyłam mu życzenia. Wtedy już nie usłyszałam, że to nie jego święto, ale za
to powiedział, że pierwsze słyszy o takim dniu. W tym roku na ten dzień upiekłam
chleb proBody, aby na kolacje spokojnie zjeść kanapeczki, dodatkowo wyjęłam mój
zeszycik Akademia Pomysłów i po przeszukaniu zrobiłam jeszcze ciasto korzenne. Wszystkie
moje wypieki jak zawsze oparte są na składnikach marki Ambasador 92. Ciasto korzenne
nie jest bardzo słodkie, czy jak to mówi się mulące, dlatego chętnie je robię,
ponieważ można je w każdej chwili sobie podjeść bez większego strachu że nas zamuli.
Także w moim kalendarzu zmieniła się jedna data z dnia chłopaka na dzień
mężczyzny. Teraz świętujemy podwójnie w marcu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz